Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Muszynianki chcą wygrywać od początku

Muszynianki chcą wygrywać od początku

fot. Bogusław Krośkiewicz

- Zawsze można zagrać lepiej i zawsze należy wymagać od siebie jak najwięcej. A mimo to, że bardzo miło wspominam Ostrowiec Świętokrzyski, to cieszę się, że punkty pojechały jednak do Muszyny - mówi atakująca Kinga Hatala.

W sobotę „Mineralne” wygrały 3:0 na parkiecie KSZO, a pierwszy raz w podstawowym składzie muszynianek wystąpiła właśnie 25-latka, która zagrała w miejsce mającej kłopoty przeciążeniowe Katie Carter. Kinga Hatala zdobyła 12 punktów. – Jakby zaszła taka potrzeba, to Katie pewnie pojawiłaby się na boisku, ale Kinga grała bardzo dobrze, więc nie należało podejmować jakiegoś ryzyka. Tym bardziej, że znajdująca się w rytmie meczowym druga atakująca jest potrzebna. Upiekliśmy więc dwie pieczenie przy jednym ogniu – wyjaśnia trener Bogdan Serwiński. Szkoleniowiec chciał wykorzystać także fakt, że jeszcze w poprzednim sezonie Hatala broniła barw właśnie KSZO. – A w takiej sytuacji zawodnik zawsze ma dodatkową motywację, chce pokazać się z jak najlepszej strony. To bardzo pozytywny element – uważa.

W środę muszynianki podejmą Pałac Bydgoszcz, a do składu powinna wrócić jednak Carter. – Jestem z tej szkoły trenerskiej, gdzie do grania desygnuje się zawodniczki podstawowe. Jeśli jednak nadarzą się okazje do zmian, będziemy je robić – tłumaczy Serwiński. W sobotę dużo braw zebrała także Paulina Maj-Erwardt, która została MVP spotkania. – Często najbardziej patrzy się na zdobycze punktowe, nagrodami premiuje na przykład atakujące, a zapomina, że są przecież jeszcze libero – przypomina Serwiński.

Po trzech swoich spotkaniach „Mineralne” mają na koncie komplet punktów. Co ciekawe, w pierwszych dwóch meczach przegrywały pierwsze sety. Tym razem mecz wygrały do zera, chociaż w inauguracyjnej partii lepsze były dopiero na przewagi. – Wszystkie sety do końca sezonu mogę wygrywać na przewagi. Nie byłby to wielki problem – uśmiecha się trener. – Pierwszy jak zwykle szedł opornie, ale drugi i trzeci to nasza wyraźna dominacja (wygrane do 17 – przyp. red.) – dodaje. W podobnym tonie wypowiada się kapitan zespołu. – W pierwszym secie zaczęłyśmy popełniać błędy i roztrwoniłyśmy przewagę. Było trochę nerwów, ale w drugim grałyśmy już spokojniej – opowiada Karolina Ciaszkiewicz-Lach.Cieszymy się bardzo, że z trudnego terenu, bo każdy wyjazd jest trudny, wywozimy trzy punkty. Dobrze zaprezentowałyśmy się w zagrywce, którą odrzuciliśmy przeciwniczki od siatki – dodaje przyjmująca.



Więcej w Dzienniku Polskim

źródło: Dziennik Polski

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-29

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved