Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Pablo Crer: Mam większą ochotę na wygrywanie niż kiedykolwiek

Pablo Crer: Mam większą ochotę na wygrywanie niż kiedykolwiek

fot. FIVB

Pablo Crer po roku spędzonym we Włoszech powrócił do rodzimej ligi. - Mam dużą ochotę na wygrywanie - z entuzjazmem wypowiadał się środkowy reprezentacji Argentyny przed rozpoczęciem rozgrywek klubowych. - Klimat był wspaniały - wspominał także polskie MŚ.

Co ci dał pobyt we Włoszech?

Pablo Crer: Pod względem sportowym myślę, że zrobiłem duży krok w przód, ponieważ cały czas wiedziałem, że nie mogę sobie odpuścić. Wypracowałem inną mentalność. Tam musiałem wykonywać wszystko na 100% i myślę, że tak powinno się robić w każdej sytuacji.

Później były mistrzostwa świata w Polsce – spełniło się kolejne twoje marzenie.



– Czułem się jak na piłkarskim mundialu w Brazylii. Klimat był wspaniały pod każdym względem. Wiedziałem, co oznacza granie w Polsce, ale co innego słyszeć, a co innego być tego częścią. W meczu z USA 35 tysięcy ludzi kibicowało Argentynie w hali i na zewnątrz, ponieważ Polacy potrzebowali naszego zwycięstwa. To było coś niewyobrażalnego.

Euforyczne reakcje publiczności zrobiły na tobie wrażenie?

– Kiedy ludzie wpadli na pomysł, żeby zaczepiać nas na ulicy i prosić o zdjęcie lub autograf, czasem musiała nam towarzyszyć policja.

Potrafisz obiektywnie podsumować wasz występ na mundialu?

– Oczywiście, choć nie jest to łatwe. Prawda jest taka, że wyniki z pierwszej rundy były takie, jakich oczekiwano, a z kolei w drugiej były zupełnie sprzeczne z logiką. Mecz z Serbią był dla mnie dużym ciosem, ciężko nam było się podnieść i dlatego z Iranem był taki rezultat. Na szczęście później się odbudowaliśmy i skończyliśmy z dwoma ważnymi zwycięstwami. Mimo wszystko żal po tym meczu pozostaje, bo wiedzieliśmy, że możemy pokonać Serbię. Zagrzały się nam głowy i wszystko poszło źle.

W przeciwieństwie do lat poprzednich na boisku pojawiałeś się, wchodząc z kwadratu dla rezerwowych. Jakie to ma znaczenie dla ciebie?

– Tak jak każdy zawodnik, liczyłem na więcej i przede wszystkim chciałem grać więcej. Mimo wszystko to mnie zmotywowało, żeby trenować z jeszcze większym oddaniem. Trzeba rozumieć i wiedzieć, że ławka rezerwowych jest po to, żeby kiedyś wejść na boisko i zrobić dobrze to, co do ciebie należy. Trzeba szanować decyzje trenera i uczyć się z każdej wskazówki. Na szczęście zostałem destynowany do gry i zakończyłem bardzo zadowolony, ponieważ myślę, że miałem swój wkład w zwycięstwa z Włochami i USA.

Czego brakuje Argentynie, żeby osiągnąć sukces, którego wszyscy tak oczekują?

– Trzeba pracować, próbować i oczekiwać, że trzech czy czterech zawodników zagra na wysokim poziomie w jednym czasie. Długo tego nie mieliśmy, a kiedy się pojawiło, udało się wygrać z dwoma silnymi zespołami.

Jak po trudnym sezonie reprezentacyjnym wróciłeś do najwyższej formy, aby grać w nowym klubie?

– Chęci do wygrywania miałem już wtedy. Kiedy rozmawiałem z Javierem (Weberem – przyp. red.) poprosiłem go, żeby nas „zabił” na treningach, bo mam ochotę na wygrywanie wszystkiego, co się da, zdecydowanie większą niż kiedykolwiek.

Masz ku temu jakiś specjalny powód?

– Być może. Pozostała we mnie taka zadra po ubiegłym roku, kiedy przegraliśmy z UPCN. Mieliśmy wielu dobrych zawodników, ale nie potrafiliśmy stworzyć drużyny. Tutaj od razu zauważyłem zintegrowaną ekipę z dużą pokorą, która cały czas pracuje, aby stać się zespołem z prawdziwego zdarzenia.

źródło: aclav.com, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne, mistrzostwa świata

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved