Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Niemcy: Męskie zespoły z porażkami, wygrana VC Wiesbaden

Niemcy: Męskie zespoły z porażkami, wygrana VC Wiesbaden

fot. archiwum

Za nami kolejne mecze na parkietach w Niemczech. Sześcioro Polaków grających w męskiej Bundeslidze musiało przełknąć gorycz porażki, podobnie jak niespodziewanie VfB Friedrichshafen. Z kolejnej wygranej cieszyć się może Izabela Śliwa.

Dwie kolejne porażki 3:0 ponieśli młodzi siatkarze VCO Berlin. W środowym, derbowym pojedynku z mistrzem kraju nie mieli praktycznie nic do powiedzenia, byli słabsi w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Podopieczni Marka Lebedewa ustawili sobie grę przede wszystkim dobrą zagrywką. W całym meczu zapunktowali tym elementem aż 14 razy (rywale tylko jeden raz), osiem asów serwisowych było dziełem brązowego medalisty MŚ, Sebastiana Kühnera. Najwięcej razy dla rywala Asseco Resovii w zbliżającej się fazie grupowej LM punktował Christian Dünnes (14). W sobotę podopieczni Johana Verstappena ponownie wybiegli na boisko, tym razem zmierzyli się z zespołem z Rottenburga. Po raz kolejny jednak młodzi siatkarze (rocznik od 1995 do 1997) nie byli w stanie podjąć wyrównanej walki, w pierwszym secie zdobyli zaledwie 10 punktów. Znów dały o sobie znać problemy berlińskiej młodzieży z przyjęciem zagrywki, a co za tym idzie – nieskutecznością w ataku.

VCO Berlin Berlin –  Recycling Volleys 0:3
(16:25, 16:25, 16:25)

VCO Berlin –  TV Rottenburg 0:3
(10:25, 19:25, 19:25)



Ekipa z Rottenburga dzień później raz jeszcze wybiegła na boisko. W niedzielę ich rywalem był Netzhoppers KW-Bestensee, dla którego był to pierwszy mecz w sezonie. W drużynie gospodarzy już od kilku sezonów na libero występuje Kamil Ratajczak. Zespół Polaka stoczył bardzo zacięty, ale przegrany bój. W pierwszym secie Netzhoppers prowadziło wyraźnie (16:12, 21:15), ale w końcówce rywale rzucili się do odrabiania strat, nie zdążyli jednak wyrównać. Swoją dobrą grę z końcówki siatkarze TV Rottenburg kontynuowali w kolejnej odsłonie, gdzie nie dali miejscowym najmniejszych szans, wygrywając bardzo gładko. W trzeciej partii przyjezdni zdołali wypracować sobie kilkupunktową przewagę i objęli prowadzenie w meczu 2:1. W pewnym momencie czwartego seta wydawało się, że spotkanie zakończy się wynikiem 3:1, było 16:14 i 21:19 dla gości, ale podopieczni Mirko Culica doprowadzili do remisu, a następnie zachowali więcej zimnej krwi w grze na przewagi. Tie-break od samego początku był prawdziwą siatkarską wojną, losy wyniku ważyły się do samego końca. Ostatecznie to TV Rottenburg zakończyło mecz z dwoma punktami. Gospodarzom nie pomógł nawet znakomity Paul Sprung (na 56 prób ataku punktem zakończył 23, do tego dorzucił jeszcze trzy punktowe bloki i asa serwisowego). Kamil Ratajczak przyjął 26 zagrywek, notując 50% przyjęcia pozytywnego i 42% perfekcyjnego, nie popełnił żadnego błędu, a w statystykach ma zanotowany punkt zdobyty atakiem. Dla zwycięskiej ekipy po 22 punkty zdobyli Dirk Mehlberg i Tom Strohbach.

Netzhoppers KW-Bestensee –  TV Rottenburg 2:3
(25:21, 17:25, 22:25, 26:24, 14:16)

Drugiej porażki doznało CV Mitteldeutschland Artura Augustyna, Jana Króla i Marcina Brzezińskiego. „Piraci” na własnym parkiecie po zaciętym, pięciosetowym boju ulegli VSG Coburg/ Grub. Pierwszy set nie wskazywał na to, że będzie to aż tak zacięte spotkanie. Podopieczni Ulfa Quella dali rywalom solidną lekcję siatkówki nie pozwalając rywalom na nawiązanie walki. VSG szybko jednak podniosło się po nokaucie i do kolejnej części meczu przystąpili z nowymi nadziejami i siłami. Walki nie brakowało, jednak minimalną przewagę cały czas utrzymywali siatkarze gości i doprowadzili do remisu w meczu 1:1. Siatkarską wymianę ciosów można było obserwować także w kolejnych dwóch odsłonach. Pierwsza z nich zakończyła się po grze na przewagi, w kolejnej zaś przyjezdni w końcówce wrzucili wyższy bieg i zdołali doprowadzić do tie-breaka. Wygrana końcówka wyraźnie podbudowała ekipę Milana Marica, która w tie-breaku nie dała rywalom większych szans, inkasując dwa punkty. – Bardzo zależało nam na wygranej, niestety popełniliśmy zbyt dużo błędów. Przede wszystkim przyjęcie też nie funkcjonowało tak, jak powinno. To przeniosło się na wystawę i grę na podwójnym bloku, można było również lepiej pograć zagrywką. Cóż… mamy punkt, jedziemy po następne – analizował to atakiem spotkanie Jan Król. Atakujący CV Mitteldeutschland grał cztery sety, zdobył 15 punktów, na 28 prób ataku udanie zakończył 11 nich, do tego dołożył trzy asy serwisowe i jeden blok. Artur Augustyn grał cały mecz i zdobył 8 punktów, 5 atakiem (56% skuteczności) i trzy blokiem. Marcin Brzeziński początkowo wchodził na zmiany, natomiast w tie-breaku pozostał na boisku. Zdobył 1 punkt atakiem (na 12 prób) i 2 blokiem. Liderem VSG był Itamar Stein, autor 21 punktów.

CV Mitteldeutschland – VSG Coburg/Grub 2:3
(25:15, 21:25, 30:28, 20:25, 9:15)

Wciąż bez wygranej jest także Cloud&Heat Volley Dresden Alana Wasilewskiego i Adriana Szlubowskiego. W spotkaniu z TV Ingersoll Bühl goście nie mieli nic do powiedzenia, w drugim secie nie zdołali przekroczyć granicy 10 punktów. Podopieczni Rubena Wolochina utrudniali rywalom przyjęcie zagrywki (zaledwie 41% przyjęcia pozytywnego i 20% perfekcyjnego), czego efektem w dużej mierze była niska skuteczność w ataku, zaledwie 32% przy 56% rywali. W bloku było 11:2, a w zagrywce 6:1 na korzyść miejscowych. – Rywale narzucili swój styl gry, z którym nie mogliśmy sobie poradzić. Można powiedzieć, że wygrali ten mecz zagrywką. My nie poradziliśmy sobie z przyjęciem, co skutkowało grą na wysokiej piłce, która nie jest naszą mocną stroną – analizował spotkanie Alan Wasilewski, który grał cały mecz i zdobył 3 punkty atakiem oraz 1 blokiem. Adrian Szlubowski natomiast grał w pierwszym i trzecim secie, notując 5 punktów w ataku (na 16 prób).

TV Ingersoll Bühl – Cloud&Heat Volley Dresden 3:0
(25:18, 25:9, 25:18)

Sporą niespodzianką jest na pewno porażka VfB Friedrichshafen z SWD powervolleys Düren, które, przypomnijmy, w poprzedniej kolejce pewnie przegrało swój mecz z rywalem niżej notowanym od VfB. Po gładkiej porażce w pierwszej partii goście wygrali dwa kolejne sety, w drugiej odsłonie musieli odrabiać kilkupunktową stratę (13:16, 20:21). W czwartym secie znokautowani chwilę wcześniej siatkarze z Friedrichshafen zrewanżowali się tym samym i wypunktowali swojego rywala, natomiast tie-break był od początku wojną nerwów. Silniejsi okazali się gracze SWD powervolleys Düren, zapisując na swoim koncie dwa punkty, pomimo iż na początku decydującej partii przegrywali 3:5. Gospodarzom nie pomogło nawet 20 punktów Maartena Van Garderena i 18 Adriana Gontariu. Dla zwycięzców 24 razy zapunktował Marvin Prolingheuer.

VfB Friedrichshafen – SWD Düren 2:3
(25:18, 22:25, 18:25, 25:14, 13:15)

W spotkaniu TSV Herrsching z SVG Lüneburg zacięty był jedynie drugi, rozgrywany na przewagi set. W pozostałych dwóch partiach przewaga gości, którzy tym samym zanotowali drugą wygraną, nie podlegała żadnej dyskusji. Duże znaczenie miała niewątpliwie zagrywka przyjezdnych (w asach serwisowych było 11:4), co oczywiście przełożyło się na kłopoty w ataku, chociaż tu żadna z ekip nie spisała się dobrze. Zwycięzcy mieli zaledwie 44%, a gospodarze 35%. Obie drużyny popełniły sporo błędów własnych, obfitował w nie zwłaszcza set drugi. Dla pokonanych 9 razy zapunktował Daniel Malescha, natomiast dla SVG Lüneburg 14 punktów zdobył Steinke.

TSV Herrsching – SVG Lüneburg 0:3
(17:25, 24:26, 18:25)

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela ligi niemieckiej siatkarzy


W lidze siatkarek kolejną wygraną odniósł zespół Izabeli Śliwy. VC Wiesbaden jedynie w trzecim secie, przegranym na przewagi, miało problemy. Pozostałe odsłony przebiegały zupełnie pod dyktando gości. Ekipa z Wiesbaden była lepsza przede wszystkim w bloku (12:2) i ataku, gdzie zanotowała 47% skuteczności, przy 37% rywali. Izabela Śliwa przyjęła 13 zagrywek, notując 54% odbioru pozytywnego i 23% perfekcyjnego. Podopieczne Andreasa Vollmera zagrały bardzo zespołowo, zdobycze punktowe poszczególnych zawodniczek były bardzo zbliżone. – Wbrew pozorom nie był to dla nas łatwy mecz. Mimo tego, że przez większość czasu miałyśmy sporą przewagę, to cały czas czułyśmy oddech przeciwniczek na plecach. To są bardzo waleczne dziewczyny, które momentami grają szalenie szybko – zdawałyśmy sobie sprawę z tego, że na ich terenie może być ciężko. Przez cały tydzień dokładnie analizowaliśmy ich grę i to popłaciło. Byłyśmy bardzo dobrze przygotowane taktycznie do tego spotkania, zagrałyśmy konsekwentnie, a cały zespół spisał się świetnie – skomentowała wygraną swojej drużyny Izabela Śliwa.

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki i tabela ligi niemieckiej siatkarek

źródło: inf. własna, volleyball-bundesliga.de

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2018 Strefa Siatkówki All rights reserved