Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Młoda Liga > Młoda Liga: Atut własnej hali nie bez znaczenia

Młoda Liga: Atut własnej hali nie bez znaczenia

fot. archiwum

Spotkania 6. kolejki rywalizacji Młodej Ligi nie przyniosły niespodzianek. W większości meczów triumfowali gospodarze, wyjątkiem od tej reguły okazały się zmagania w Kielcach i Warszawie, gdzie gospodarze nie ugrali choćby seta.

Bez Krzysztofa Zapłackiego musieli radzić sobie siatkarze ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. Będący dotychczas niekwestionowanym liderem swojego zespołu zawodnik w piątkowe popołudnie wraz z pierwszym zespołem ZAKSY rywalizował na parkietach PlusLigi. Brak jednego zawodnika nie rozbił jednak zespołu Rolanda Dembończyka. Duet Semeniuk/Pizuński gwarantował swojej drużynie sporą liczbę zdobyczy punktowych, noty za efektywność zagrań zawyżał swojej drużynie Maciej Polański. Po dwóch wygranych setach gospodarze pozwolili dojść do głosu ekipie beniaminka rozgrywek, sytuacja szybko wróciła jednak do normy. Atutem kędzierzynian była także punktowa zagrywka, o ile w pozostałych elementach siatkarskiego rzemiosła będzinianie dotrzymywali kroku rywalom, o tyle właśnie serwis okazał się mocnym punktem ekipy z Kędzierzyna-Koźla.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – MKS Będzin 3:1
(25:18, 25:18, 22:25, 25:22)

Także brązowy medalista ubiegłego sezonu nie zawiódł. Występujący w roli faworyta w spotkaniu z AZS-em Olsztyn gdańszczanie po raz kolejny zapisali na swoim koncie komplet punktów. Podopiecznych Macieja Rejznera powstrzymała przede wszystkim ściana bloku, jaką kolejno tworzyli gospodarze. Na przestrzeni czterosetowego meczu miejscowi punktowali w tym elemencie 12-krotnie. Swoje w ataku dodał także Mateusz Linda. Zdobywca 19 oczek w meczu utrzymał efektywność na poziomie 61%. Nieco niepewności sympatykom Trefla Gdańsk mógł dać pierwszy set, wygrany przez gości do 21, jednak taki obrót spraw to w dużym stopniu efekt błędów popełnianych przez zawodników z Gdańska. Kiedy podopieczni Edwarda Pawluna odzyskali swój rytm gry, młodzi akademicy nie byli w stanie nawiązać walki z wyżej notowanym przeciwnikiem, przegrywając dość wyraźnie.



Trefl Gdańsk – AZS Olsztyn 3:1
(21:25, 25:14, 25:14, 25:18)

Większych problemów nie miał także wicemistrz Polski. Młoda Resovia Rzeszów tylko w drugiej partii spotkania w Kielcach pozwoliła rywalom na nieco więcej, jednak także ten fragment meczu toczył się pod dyktando młodzieży z Podkarpacia. Rywalizacja kielecko-rzeszowska to także kolejne spotkanie, w którym potwierdziła się siła bloku. Mimo że to zespół Jacka Podpory znajdował się w uprzywilejowanej sytuacji, ambitnie walczący gospodarze w tym elemencie dotrzymywali kroku rywalom. Efektywność zagrań na siatce nie pozostawiała jednak złudzeń, srebrni medaliści z ubiegłego sezonu przy blisko 60-procentowej skuteczności  zdominowali rywali, co potwierdza także końcowy wynik meczu – 3:0.

Effector Kielce – Resovia Rzeszów 0:3
(17:25, 20:25, 15:25)

Po pechowej serii i kolejnych porażkach bez wygrania choćby seta swoją sytuację poprawili siatkarze z Jastrzębia-Zdroju. Szansą na poprawienie bilansu miała być dla młodych jastrzębian konfrontacja z beniaminkiem Młodej Ligi. Prowadzony przez Jarosława Kubiaka zespół nie miał jednak łatwej drogi, ambitni lubinianie nie zamierzali bowiem tanio sprzedać skóry, czego potwierdzeniem mogą być poszczególne sety – drugi wygrany przez gości czy też trzeci, w którym miejscowi triumfowali dopiero po rywalizacji na przewagi (29:27). W ekipie gospodarzy na indywidualne wyróżnienie zasłużył zdobywca 27 oczek, atakujący z 59-procentową skutecznością – Piotr Trzeciak. Nie były to jedyne atuty jastrzębian, pozwalające im myśleć o wygranej, zespół z Jastrzębia-Zdroju to kolejna ekipa Młodej Ligi, która po 6. kolejce może się pochwalić imponującą czujnością na siatce (17 bloków w meczu).

Jastrzębski Węgiel – Cuprum Lubin 3:1
(25:14, 23:25, 29:27, 25:20)

Emocji nie brakowało także w Częstochowie, gdzie miejscowy AZS podejmował rywali z Bełchatowa. Można powiedzieć, że akademicy spod Jasnej Góry „wrócili z dalekiej podróży”. Początek spotkania to mocny start bełchatowian, prowadzeni przez duet Korpal/Puławski podopieczni Radosława Kolanka prowadzili już 2:0 w spotkaniu. W trzeciej partii nastąpiło jednak przebudzenie częstochowian, uaktywniając się w bloku i poprawiając swoją skuteczność w ataku, akademicy zdołali wyrównać stan zmagań. Spora w tym zasługa Patryka Napiórkowskiego, zdobywcy 26 oczek. W decydującym secie dość długo toczyła się gra na styku (10:9), w kluczowym momencie to jednak miejscowi zachowali więcej zimnej krwi, po efektownej końcówce wygrywając do 11.

CS PSP AZS Częstochowa – Skra Bełchatów 3:2
(14:25, 21:25, 25:20, 25:15, 15:11)

Ten scenariusz nie sprawdził się w Warszawie, gdzie AZS Politechnika Warszawska musiał uznać wyższość BBTS-u Bielsko-Biała. Już pierwsze akcje spotkania potwierdzały dobrą dyspozycję bielszczan. Praktycznie każda z odsłon miała podobny przebieg, jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną przyjezdni potrafili wypracować kilkupunktowe prowadzenie, utrzymując dystans do końca setów. Nieco bardziej wyrównana była ostatnia partia, gdzie w końcówce obie ekipy dzieliły tylko cztery oczka (17:25), jednak akademicy nie mieli sportowych argumentów pozwalających podjąć im walkę z lepiej dysponowanym rywalem. Bielszczanie natomiast bezbłędnie wykorzystywali kolejne błędy gospodarzy, wygrywając ten fragment meczu 25:19 i wywożąc z Warszawy komplet oczek.

AZS Politechnika Warszawska – BBTS ATH Bielsko-Biała 0:3
(20:25, 19:25, 19:25)

Tempa nie zwalnia aktualny lider tabeli – Transfer Bydgoszcz. Młodzi bydgoszczanie potwierdzają, że nie ma na nich mocnych. Tym razem o sile rywali przekonali się Czarni Radom. Podopiecznym Andrzeja Sitkowskiego nie pomogła nawet dobra gra Igora Grobelnego, podobnie jak we wcześniejszych meczach swojego zespołu Grobelny wyróżniał się na tle swoich kolegów (22 punkty i 63% skuteczności). Po drugiej stronie siatki niezmiennie nie zawodził Jędrzej Goss, jednak to siła zespołowości ekipy z Bydgoszczy okazała się najważniejsza na drodze do zwycięstwa.

Transfer Bydgoszcz – RCS Czarni Radom 3:0
(25:18, 25:23, 25:23)

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Młoda Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved