Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Maciej Muzaj: Mariusz Wlazły jest nie do zastąpienia

Maciej Muzaj: Mariusz Wlazły jest nie do zastąpienia

fot. plusliga.pl

Kilka dni wolnego dla Mariusza Wlazłego okazało się szansą dla młodego Macieja Muzaja, który w meczu PGE Skry z AZS-em PW zastąpił atakującego. - Jestem bardzo zadowolony z wyniku i z gry całej drużyny, ze swojej już troszkę mniej - powiedział ambitny Muzaj.

Po wygranym pojedynku w Olsztynie Mariusz Wlazły otrzymał zaległe kilka dni wolnego, w ramach odpoczynku po mistrzostwach świata. Jego miejsce w wyjściowym składzie na AZS Politechnikę Warszawską zajął więc 20-letni Maciej Muzaj.Obecnie na pozycji atakującego w Skrze Bełchatów niezwykle ciężko jest zastąpić Mariusza Wlazłego, ciężko zagrać lepiej niż on. W tej chwili jest to chyba najlepszy zawodnik na świecie, więc jest nie do zastąpienia – chwalił swojego doświadczonego kolegę z drużyny Muzaj.

W ostatnim meczu mistrzowie Polski pokonali akademików z Warszawy 3:0 i tylko w drugiej partii mieli z nimi problemy. – Jestem bardzo zadowolony z wyniku i z gry całej drużyny, ze swojej już troszkę mniej. Zawsze mogłem zagrać lepiej. Momentami w miarę dobrze zagrywałem, ale rywale też tę zagrywkę dobrze przyjmowali, więc też nie mogę być z tego zadowolony – przyznał po spotkaniu młody atakujący. W tym starciu rozgrywający PGE Skry umiejętnie rozdzielał piłki do wszystkich swoich kolegów na boisku, najczęściej atakował Facundo Conte. – Nie było jakiegoś założenia przed meczem, ale w tym wypadku w trakcie spotkania to Nico decyduje, gdzie posyła piłki do ataku. Ja jeszcze tak dłużej w meczu nie grałem z nim, więc pewnie nie ma jeszcze do mnie takiego zaufania, jak np. do Mariusza Wlazłego czy Facu Conte. Dla mnie jest to zrozumiałe – stwierdził w rozmowie ze Strefą Siatkówki Maciej Muzaj.

Dotychczas drugi atakujący Skry wchodził na krótkie fragmenty gry, zwłaszcza w końcówkach setów. W meczu z AZS-em PW miał okazję pokazać się od początku. – Uważam, że cały mecz, wchodząc od początku gra się o wiele lepiej niż wchodząc z ławki rezerwowych, po godzinie czy półtorej stania z boku boiska. Trzeba wpasować się w tę atmosferę gry, w ten jej poziom, który akurat jest na boisku i lepiej się to robi, grając od pierwszych akcji – ocenił Muzaj.



Ubiegły sezon nie był udany dla młodego atakującego, a z gry na długi czas wykluczyła go kontuzja. Teraz od początku trenuje z zespołem i szlifuje swoją formę. – Mam nadzieję, że już żadna kontuzja nie przeszkodzi mi w tym dążeniu do najlepszej formy. Teraz cały czas pracuję, cały sezon jest jeszcze przed nami, dużo meczów do rozegrania, więc myślę, że szansa na granie będzie – powiedział z nadzieją 20-latek.

Wlazły co prawda powrócił już do drużyny i udał się z nią do Radomia, gdzie PGE Skra zmierzy się z Czarnymi. Wydaje się jednak, że atakujący reprezentacji Polski po kilku dniach przerwy tak szybko nie wróci do gry w całym meczu i szansę otrzyma Muzaj. – Zobaczymy, jak to będzie wyglądać w Radomiu. Mam nadzieję, że jeszcze dostanę taką szansę dłuższej gry i jeśli tak się stanie, będę się tylko cieszyć – powiedział. – Tak naprawdę w tym sezonie każdy zespół może okazać się ciężkim rywalem, nawet dla nas. Duży wpływ na to ma dyspozycja dnia, a także trochę nasze podejście do gry – ocenił najbliższy mecz z Czarnymi.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-28

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved