Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Trentino nie zawodzi, kolejny triumf Łukasza Żygadły

Serie A: Trentino nie zawodzi, kolejny triumf Łukasza Żygadły

fot. Joanna Skólimowska

Dobrze dla Polaków grających na włoskich parkietach rozpoczęły się rozgrywki Serie A. W meczu 2. kolejki rozgrywek Diatec Trentino z Łukaszem Żygadłą w składzie po emocjonującym meczu pokonał Perugię. Zespół Bartosza Kurka w 2. kolejce zmagań pauzował.

Podopieczni Andrei Gianiego udanie zadebiutowali przed własną publicznością, wygrywając swój pierwszy mecz, rozgrywany u siebie, w sezonie ligowym 2014/2015. W szeregach gospodarzy wyróżniał się Taylor Sander, wybranego MVP spotkania Amerykanina wspierał Sam Deroo. Po drugiej stronie siatki dwoił i troił się Milan Bencz, jednak słowacki atakujący był nieco osamotniony w zagraniach na siatce. Andrea Giani przed spotkaniem musiał zrezygnować z kapitana zespołu Mitji Gaspariniego, atakujący zespołu z Werony zmaga się z urazem i w tym spotkaniu zastąpił go Giacomo Bellei. W szeregach przyjezdnych także doszło do przetasowań wyjściowym składzie. Spotkanie pewniej rozpoczęli miejscowi, prowadzeni przez Sandera podopieczni Gianiego już w początkowej fazie seta wypracowali kilka oczek zaliczki punktowej (12:7). Zryw ekipy z Mediolanu (16:14) dał jeszcze nadzieję sympatykom przyjezdnych, jednak na krótko, wynik premierowej partii ustalił Sander. W kolejnych fragmentach meczu przyjezdni starali się utrzymywać kontakt punktowy z rywalami, momentami uzyskując nawet kilkupunktowe prowadzenie. W decydujących fragmentach partii gościom brakowało skuteczności w zagraniach z pierwszej akcji, miejscowi mogli natomiast liczyć na swojego asa. Po imponującym finiszu Calzedonia Verona wygrała kolejne sety dość pewnie, przy triumfie 3:0 zdobywając komplet oczek.

MVP spotkania wybrany został przyjmujący zespołu z Werony – Taylor Sander.

Radości z końcowego rozstrzygnięcia, ale i indywidualnego wyróżnienia, nie krył Taylor Sander.Dziękuję za tę nagrodę, to dla mnie ogromne wyróżnienie. Zagraliśmy naprawdę dobre spotkanie, popełniliśmy co prawda sporo błędów, jednak potrafiliśmy wrócić do gry. Dla nas to bardzo ważna wygrana. Gratulacje należą się całej drużynie, dzięki sile zespołowości wywalczyliśmy tak dobry wynik – mówił wybrany najlepszym zawodnikiem spotkania Amerykanin.



Calzedonia Verona – Revivre Milano 3:0
(25:20, 25:21, 25:22)

Składy zespołów:
Calzedonia Verona: Zingel (9), Coscione (1), Deroo (12), Bellei (10), Sander (13), Anzani (5), Pesaresi (libero) oraz White (2)
Revivre Milano: Bencz (14), Horstink (9), Patriarca (4), Mattera (3), De Togni (3), Preti (5), Rizzo (libero) oraz Kauliakamoa, Temponi, Valsecchi i V. Dos Santos (4)

Także podopieczni Vincenzo Di Pinto zaprezentowali się dobrze przed własną publicznością. Siatkarze Exprivii Molfetta po przegranej w partii premierowej szybko odzyskali swój rytm gry, przejmując kontrolę nad przebiegiem meczu. W ekipie miejscowych do roli lidera wyrósł Wytze Kooistra. Atakujący Molfetty z dorobkiem 19 oczek był najlepiej punktującym swojego zespołu. Po przegranym pierwszym secie gospodarze zwiększyli ryzyko w polu serwisowym i to się opłaciło, Noda Blanco i Kooistra wykorzystywali kolejne zagrania w kontrach. Znajdujący się pod presją siatkarze Altotevere popełniali kolejne błędy, podając rękę rywalom. Obok duetu Kooistra/Noda Blanco na wyróżnienie zasługuje gra, występującego w meczu jeszcze w roli zmiennika, nowego nabytku Molfety – Raydla Hierrezuelo. W ekipie przyjezdnych dobrze prezentowali się Della Lunga i Baroti, jednak błędy popełniane w końcówkach partii przechyliły szalę zwycięstwa na stronę podopiecznych trenera Di Pinto.

Wyróżnienie dla najlepszego zawodnika meczu przyznano atakującemu Molfetty – Wytze Kooistrze.

As gospodarzy, ciesząc się z końcowego rozstrzygnięcia meczu, zwrócił uwagę także na powrót do gry swojego zespołu po pechowo przegranym pierwszym secie. – Jesteśmy bardzo zadowoleni z wyniku, w pierwszym secie mieliśmy problemy z przyjęciem serwisu rywala, systematycznie jednak poprawialiśmy swoją grę w tym elemencie. Wiemy, że potrafimy grać dobrą siatkówkę. Trzeba przyznać, że dla każdego rywala gra u nas będzie wyjątkowo trudna – dodał zawodnik.

Exprivia Molfetta – Altotevere Città di Castello 3:1
(22:25, 25:21, 25:23, 25:21)

Składy zespołów:
Exprivia Molfetta: Candellardo (6), Noda Blanco (10), Sket (13), Spirito (2), Kooistra (19), Piscopo (6), Romiti (libero) oraz Del Vecchio, Blagojević i Hierrezuelo (4)
Altotevere Città di Castello: Corvetta (3), Baroti (18), Della Lunga (17), Aganits (6), Randazzo (10), Mazzone (7), Tosi (libero) oraz Teppan (2), Dolfo, Kaszap i Maric

Pierwsze akcje spotkania pomiędzy siatkarzami Tonazzo Padovy i Modeny Volley zapowiadały wyrównaną rywalizację. Przy wymianach sił w ataku utrzymywała się gra na styku, przy niewielkim prowadzeniu gości (9:6). W ekipie podopiecznych Angelo Lorenzettiego prym wiódł Earvin Ngapeth, wsparciem dla swojego lidera był Nemanja Petrić. W szeregach gospodarzy nie najlepsze chwile przeżywał Garghella, to właśnie blok Vettoriego na tym zawodniku zakończył odsłonę premierową. W kolejnym secie sporo wskazywało na to, że wygrana Modeny będzie równie zdecydowana, jednak w decydującej fazie seta kilka niedokładnych zagrań gości dało szansę zawodnikom Valerio Baldovina. Siła zagrywki i czujność w bloku także tym razem przemawiały na korzyść przyjezdnych. Wbrew temu na co wskazywałby końcowy wynik, siatkarze z Padwy nie oddali meczu bez walki, nawet kiedy po asach serwisowych Vettoriego podopieczni trenera Lorenzettiego prowadzili 6:1, siatkarze Tonazzo Padovy nie poddali się. W tej części meczu dobrze radzili sobie Quiroga z Gianottim, pomagając gospodarzom wrócić do gry (11:13). Pogoń pozwoliła miejscowym doprowadzić do gry na styku (20:20), jednak skuteczność Modeny w końcówkach była imponująca, co potwierdziło się także w trzecim secie meczu.

MVP spotkania wybrany został Pieter Verhees.

O trudach spotkania i walce od pierwszej do ostatniej piłki mówił najlepszy zawodnik spotkania. – Wiedzieliśmy, że to będzie ciężki mecz. Dla siatkarzy Tonazzo Padovy był to pierwszy mecz przed własną publicznością i to oczywiste, że chcieli się jak najlepiej zaprezentować. To wsparcie ich nieco poniosło, jednak my mamy wielu zawodników, którzy mieli duży wkład w końcowy sukces. Najważniejsza była wygrana i to udało nam się wywalczyć – podsumował zawodnik.

Tonazzo Padova – Modena Volley 0:3
(15:25, 22:25, 20:25)

Składy zespołów:
Tonazzo Padova: Mattei (4), Orduna (3), Giannotti (13), Volpato (7), Garghella, Quiroga (6), Balaso (libero) oraz Aguillard (1)
Modena Volley: Bruno (3), Petrić (12), Piano (7), Verhees (9), Ngapeth (12), Vettori (8), Rossini (libero) oraz Bonifante i Casadei (3)

Zgodnie z oczekiwaniami najwięcej emocji przyniosło spotkanie pomiędzy Sir Safety Perugia i Trentino. Zespół Łukasza Żygadły wyszedł ze sporych opresji, bowiem miejscowi prowadzili już 2:0. Do wyłonienia triumfatora hitu kolejki konieczne było rozegranie pięciu partii, a po ponad dwugodzinnej walce z boiska, triumfując, schodzili podopieczni Radostina Stojczewa. Początek meczu to jednak popis gry miejscowych, w obronie dwoił i troił się Fanuli, a kolejne szanse w kontrach wykorzystywał Atanasijević. Serbski atakujący Perugii był najjaśniejszą postacią swojego zespołu, punktując aż 28 razy w meczu. O ile w pierwszych dwóch setach gospodarze nie mieli większych problemów, opór ekipy Trentino w kolejnej części meczu okazał się za duży. Łukasz Żygadło bardzo szybko odnalazł lidera w swojej drużynie, a Matej Kazijski nie zawodził. Przyjmujący przyjezdnych zanotował ponad 50% efektywności zagrań w ataku, punktując 25 razy. As Trentino mógł liczyć na wsparcie Martina Nemca i Sebastiana Sole. Powrót rywali do dobrej gry podopieczni Nikoli Grbicia przypłacili przegraną w dwóch kolejnych setach. Triumfatora miał więc wyłonić tie-break, decydujący set początkowo toczył się pod dyktando Perugii. Miejscowi prowadzili już nawet 10:7. Po raz kolejnych wychodząc z opresji, przyjezdni szybko zniwelowali dystans (11:12), aby ostatecznie wygrać na przewagi 17:15.

Tytuł najbardziej wartościowego zawodnika meczu trafił do rąk przyjmującego Trentino – Mateja Kazijskiego.

Środkowy reprezentacji Włoch i Diatecu Trentino Emanuele Birarelli, podsumowując spotkanie, zwrócił uwagę na to, że nie był to najlepszy mecz w wykonaniu jego i jego kolegów. – Wygrana i powrót do gry w meczu, kiedy przegrywaliśmy już 0:2, na pewno cieszy. To pokazuje wielkość i moc zespołu oraz chęć wygranej. Na pewno jest sporo do poprawy, z pewnością stać nas, żeby grać dużo lepiej – przyznał zawodnik.

Sir Safety Perugia – Diatec Trentino 2:3
(25:21, 25:22, 19:25, 18:25, 15:17)

Składy zespołów:
Sir Safety Perugia: Buti (8), Fromm (6), De Cecco (3), Beretta (9), Atanasijević (28), Maruotti (8), Fanuli (libero) oraz Paolucci, Vujević i Sunder (12)
Diatec Trentino: Kazijski (25), Birarelli (9), Żygadło (2), Nemec (15), Lanza (11), Sole (13), Colaci (libero) oraz Giannelli, Thei, Mazzone i Burgsthaler (3)

Atut gry przed własną publicznością nie pomógł siatkarzom Vero Volley Monza, wracający do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech. Podopieczni Oreste Vacondio mieli za sobą porażkę w Latinie. Już początek spotkania 2. kolejki był sygnałem dla siatkarzy Copry, że o wygraną łatwo nie będzie. W zespole Andrei Radiciego nie zawodził jednak Kevin Le Roux, podobnie jak przed tygodniem Francuz przejął ciężar gry w ataku. Nie zawodził także Hristo Zlatanov, doświadczony przyjmujący był dużym wsparciem dla swojego lidera. Gorsze chwile na siatce przyjezdni mieli w drugiej partii, zawodnikom Copry nie pomogło nawet nadrobienie braku skuteczności w ataku efektywnymi blokami. Dominacja na siatce była po stronie miejscowych. Wygrana w tej części meczu dodała nieco nadziei sympatykom Monzy. Podopieczni Andrei Radiciego zwalczyli jednak swoje trudności, po raz kolejny wracając do gry. Na środku siatki dobrze prezentował się Emanuel Kohut i to właśnie rozkład sił na siatce był kluczem do sukcesu Copry Piacenza.

MVP spotkania, podobnie jak w meczu Copry 1. kolejki Serie A, został wybrany Kevin Le Roux.

Poczynania swoich podopiecznych pozytywnie ocenił Andrea Radici.To był trudny mecz, ale mój zespół zagrał dobrze. Zareagował tak, jak się spodziewałem, zwłaszcza w trzecim secie. Z wyłączeniem drugiego seta zagraliśmy bardzo dobrze w ataku. Dla nas to bardzo ważne trzy punkty – dodał szkoleniowiec.

Vero Volley Monza – Copra Piacenza 1:3
(22:25, 25:22, 21:25, 21:25)

Składy zespołów:
Vero Volley Monza: Elia (4), Gotsev (8), Galliani (20), Padura (8), Jovović (2), Botto (18), De Pandis (libero) oraz Quesque, Tiberti, Vigil (2), Wang (3) i Bonetti
Copra Piacenza: Le Roux (21), Vermiglio (2), Papi (6), Zlatanov (16), Ostapienko (9), Kohut 13), Mario (libero) oraz Alletti (3), Massari, Tencati i Rodrigues

Po wygranej z Coprą Piacenza swoją dobrą dyspozycję potwierdzili siatkarze Ravenny. Po pierwszym, emocjonującym secie, wygranym przez przyjezdnych, role odwróciły się. W szeregach gości znakomicie prezentował się Sasa Starović, głównie w początkowej fazie meczu. Wraz z rozwojem spotkania siła ataku Latiny nieco słabła. Tego typu problemy nie dotyczyły podopiecznych Waldo Kantora. Spory w tym udział Renana, który do zagrań w ataku dodał punktowe bloki, kończąc mecz z indywidualnym dorobkiem 27 oczek. Gra miejscowych w kolejnych setach potwierdzała dominację siatkarzy Ravenny, którzy po raz kolejny zgarnęli komplet oczek.

MVP meczu wybrany został Renan Zanatta Buiatti.

Poczynania najlepszego zawodnika spotkania znalazły uznanie także w oczach trenera Ravenny. – Pracujemy bardzo dobrze, musimy walczyć o kontynuację tych dobrych wyników. W tym spotkaniu Renan był niesamowity, szczególnie w trzecim secie. Po dwóch kolejkach mamy komplet oczek, jednak zdajemy sobie sprawę z tego, jak trudne spotkania przed nami – przyznał Waldo Kantor.

CMC Ravenna – Top Volley Latina 3:1
(26:28, 25:23, 25:19, 25:21)

Składy zespołów:
CMC Ravenna: Mengozzi (13), Toniutti, Koumentakis (11), Zanatta (26), Cester (15), Cebulj (17), Bari (libero) oraz Ricci, Cavanna, Pasquale i Goi (libero)
Top Volley Latina: Rauwerdink (12), Sottile, Van de Voorde (10), Rossi (4), Starović (19), Urnaut (9), Manir (libero) oraz Skrimov (9), Tailli i Semenzato

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

 

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-27

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved