Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Patryk Czarnowski: Potrafiliśmy docisnąć przeciwnika do ściany

Patryk Czarnowski: Potrafiliśmy docisnąć przeciwnika do ściany

fot. archiwum

Mimo nie najlepszego startu w meczu 6. kolejki podopieczni Roberto Piazzy wrócili do gry, wygrywając 3:1. - Ten mecz mocno przełamie nasz zespół w tę odpowiednią stronę i będziemy mogli siebie nazywać prawdziwą drużyną - przyznał Patryk Czarnowski.

Wygrana z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle nieco poprawia wasze statystyki rywalizacji z zespołami czołowej czwórki PlusLigi. Uwzględniając klasę rywala, można powiedzieć, że to zwycięstwo było wam wyjątkowo potrzebne, ale jest też i ważne dla morale zespołu?

Patryk Czarnowski:Tak, wygrana z ZAKSĄ jest zawsze bardzo cenna, od wielu lat jest to rywalizacja na najwyższym poziomie. Zawsze są to bardzo emocjonujące mecze. Końcowy wynik cieszy też dlatego, że wiemy jak mocno zmotywowani przyjechali kędzierzynianie. Potrzebują punktów, nie za dobrze zaczęli rundę zasadniczą, więc spodziewałem się walki i nacisku z ich strony. Jestem dumny z reakcji mojego zespołu, bo potrafiliśmy przetrzymać pewien moment, walczyliśmy zespołowo. Nie zdarzały nam się te złe momenty, z przestojami, jakie mieliśmy w poprzednich spotkaniach, w tym meczu potrafiliśmy przełamać te sytuacje w ważnych momentach danych setów. Potrafiliśmy docisnąć przeciwnika do ściany i doprowadzić do końca seta i to był najważniejszy punkt tego spotkania.

Słabszy początek spotkania w waszym wykonaniu, czego efektem był przegrany pierwszy set, to kwestia braku koncentracji?



Ciężko powiedzieć tak na gorąco. Tak jak wspomniałem, spodziewaliśmy się trudnego meczu i czasami, jak człowiek bardzo chce dobrze wejść w mecz, to pojawia się spięcie. To nawet nie wynika z braku koncentracji, a raczej ze zbyt dużych chęci. Z akcji na akcję czuliśmy się coraz lepiej na boisku, także widocznie potrzebowaliśmy przegrać tego jednego seta, żeby z odpowiednią motywacją podejść do kolejnych partii.

Trzeba przyznać, że wasz rywal jest też w lekkim dołku, co ułatwiło wam nieco sprawę…

– Na pewno brakuje tutaj Michała Ruciaka, który przede wszystkim trzyma przyjęcie, czego w tym meczu rywalom z Kędzierzyna-Koźla wyraźnie brakowało. Jest to również świetny zawodnik, który potrafi grać super na skrzydle czy z drugiej linii, w każdym elemencie. I na pewno tutaj Michała bardzo mocno rywalom brakowało. Ale mimo to wciąż myślę, że jest to bardzo silny zespół, tym bardziej cieszę się z tych wyjątkowo cennych dla nas trzech punktów.

Wracając jednak do waszej gry – tym, co zwracało uwagę, a nie do końca funkcjonowało tak, jak byście sobie tego życzyli we wcześniejszych meczach, była gra w elemencie przyjęcia i dyspozycja w polu serwisowym.

Na pewno zagraliśmy bardzo dobrze zarówno w przyjęciu, jak i na zagrywce. Wiadomo, że gdzieś tam zdarzały nam się błędy, jednak rzeczywiście widać, że ze spotkania na spotkanie jest coraz lepiej. W tym spotkaniu idealnie w punkt przyjęliśmy zagrywkę, która miała prędkość 122 km/h, później niewiele wolniejsze piłki również udało nam się przyjąć. Jest więc ten postęp i myślę, że ten mecz mocno przełamie nasz zespół w tę odpowiednią stronę i będziemy mogli siebie nazywać prawdziwą drużyną.

Za wami mecze u siebie, gdzie mimo wszystko był ten atut własnego boiska. Teraz rozpoczną się spotkania wyjazdowe, do tego rywalizacje z teoretycznie słabszymi rywalami. Wbrew pozorem nie będzie więc łatwiej?

Rzeczywiście, przede wszystkim czekają nas podróże, bo graliśmy sporo spotkań u siebie. A teraz zaczną się wyjazdy i no cóż, taki nasz zawód. Mam nadzieję, że z tego powodu nie stracimy gdzieś koncentracji, a przede wszystkim, że nie zgubimy jej na treningach, które przy kolejnych wyjazdach coraz trudniej będzie zorganizować. Ale myślę, że zespół wie jak to wszystko powinno przebiegać i wszystko pójdzie według naszego planu.

Wasz najbliższy rywal, AZS Olsztyn, to kolejny zespół, który nie zanotował najlepszego startu w PlusLidze. Patrząc z tej perspektywy, wydaje się, że nie powinniście mieć zbyt dużych problemów z wywiezieniem z Olsztyna kolejnych punktów?

– Tak, ale trzeba też przyznać, że AZS Olsztyn również ma dobrą ekipę i tego rywala nie możemy lekceważyć. Już kilka meczów pokazało, że nasza liga jest naprawdę ciężka i w każdym meczu można stracić punkt. My już mamy za sobą jedno takie spotkanie i za wszelką cenę będziemy chcieli wywieźć z Olsztyna trzy punkty, bez zbędnie traconych setów.

Obok PlusLigi niedługo rozpoczniecie rywalizację w Lidze Mistrzów. Nie ma obaw, że powoli myśli będą uciekały do pierwszego meczu tych prestiżowych rozgrywek?

Myślę, że nie. Staramy się koncentrować z meczu na mecz, a nawet z seta na set. Naprawdę w meczu z ZAKSĄ myśleliśmy tylko i wyłącznie o każdym następnym secie, nawet przy wyniku 2:1 dla nas. Powiedzieliśmy wtedy sobie jasno – gramy od nowa, od początku, zapominamy o aktualnym wyniku i naszym prowadzeniu, bo inaczej może być trudno utrzymać tę koncentrację. Mam nadzieję, że tak też podejdziemy do kolejnych spotkań.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved