Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Podział punktów w Zawierciu

I liga M: Podział punktów w Zawierciu

fot. archiwum

Kibice zgromadzeni w sobotę w zawierciańskiej hali byli świadkami niesamowitego widowiska. Miejscowa Warta podejmowała akademików z Krakowa. Podopiecznym Andrzeja Kubackiego, mimo świetnej gry rywali, udało się wywieźć z Zawiercia dwa punkty.

Już na początku spotkania widać było, że będzie to zacięty pojedynek pomiędzy bardzo podobnymi zespołami. Zarówno Warta Zawiercie, jak i AGH AZS Kraków miały na swoim koncie taką samą ilość punktów. Pierwszą partię lepiej rozpoczęli goście, którzy tuż po skutecznym ataku Michała Dzierwy i pojedynczym bloku Michała Szalachy odskoczyli na dwupunktowe prowadzenie 3:1. Na odpowiedź gospodarzy nie trzeba było długo czekać. Punktowe zagrania Damiana Zborowskiego i Radosława Zbierskiego nie tylko doprowadziły do remisu 3:3, ale także pozwoliły gospodarzom odskoczyć podczas pierwszej przerwy technicznej na dwa oczka. Ta przewaga zawiercian stopniowo powiększała się (16:13). Zawodnicy Warty świetnie pokazali się w niemal każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Głównie dzięki trzem zawodnikom – Radosławowi Zbierskiemu, Damianowi Zborowskiemu i Mateuszowi Auguścikowi, którzy w tej partii byli nie do zatrzymania. W zakończeniu partii zawiercianom pomogły także błędy rywali (25:21).

Po przegranym pierwszym secie akademicy nie załamali się i mocno weszli w następną partię (4:1). Zmusiło to trenera gospodarzy do wzięcia czasu dla swojego zespołu. Okazało się to być dobrym posunięciem, ponieważ na pierwszej przerwie technicznej przewaga gości spadła zaledwie do dwóch oczek. Od tej pory dzięki punktowym zagraniom Grzegorza Surmy oraz Michała Dzierwy zespół z Małopolski sukcesywnie powiększał swoją przewagę (16:12). Już do końca partii przyjezdni byli o cztery oczka nad rywalami. Punktowa zagrywka Michała Dzierwy wywołała pierwszą piłkę setową dla akademików (24:19), jednakże błędy po obu stronach siatki spowodowały zwycięstwo gości dopiero po trzeciej piłce setowej (25:21).

Trzecią partię rozpoczęła gra punkt za punkt w wykonaniu obu zespołów. Efektywnym zagraniom Mateusza Auguścika, odpowiadały skuteczne ataki Grzegorza Surmy (2:2). Wtedy też wiatru w skrzydła nabrali miejscowi i dzięki punktowym zagraniom Damiana Zborowskiego i Bartosza Dzierżanowskiego gospodarze wyszli na prowadzenie 8:4. Od tego czasu zawiercianie rozpoczęli swój pogrom nad drużyną przyjezdnych. Trener Andrzej Kubacki próbował ratować sytuację na boisku, prosząc o czas dla swojego zespołu, a także dokonując rotacji zawodników. Na niewiele się to jednak zdało, ponieważ zawodnicy Warty na czele z Damianem Zborowskim szli niczym burza (16:10). Od tej pory było już coraz gorzej. Miejscowi raz po raz atakowali ze skrzydeł i ustawiali szczelne bloki, nie dając dojść do głosu rywalom (20:15). Świetną dyspozycją w tej partii popisał się Dzierżanowski, który w dużej mierze przyczynił się do wygrania partii zaledwie do 16.



Po tak wysokim zwycięstwie gospodarzy, nikt w wypełnionej po ostatnie miejsce hali nie spodziewał się podjęcia jakiejkolwiek walki ze strony gości. Jednakże akademicy zadziwili wszystkich, walcząc na równi w pierwszych akcjach seta. Przez chwilę toczyła się wyrównana walka punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej miejscowym udało się jednak odskoczyć od rywali na cztery oczka. Wtedy też świetną decyzję podjął selekcjoner gości, wprowadzając na parkiet Jakuba Kośka, który zastąpił na pozycji rozgrywającego Daniela Górskiego. Gra przyjezdnych ożywiła się, poprawiając poziom widowiska. Drużyna z Małopolski powoli, sukcesywnie odrabiała stracone punkty 12:13. Po dwóch asach serwisowych w wykonaniu Michała Dzierwy zespół AGH wyszedł na prowadzenie 15:14. Rozpoczęła się wyrównana walka punkt za punkt. Świetna gra Michała Szalachy oraz Michała Dzierwy pozwoliła odskoczyć od rywala na dwa oczka. Przyjezdni do końca partii nie zwolnili już tempa i swoją świetną grą doprowadzili do tie-breaka (25:21).

Emocje, które towarzyszyły podczas piątego seta, wywołały niesamowitą atmosferę na trybunach zawierciańskiej hali. Przez całą partię toczyła się wyrównana walka. Żadnej z ekip nie udało się odskoczyć na więcej niż dwa oczka. Efektywnym zagraniom miejscowych wtórowały punktowe akcje gości. W zespole AGH niezwykle ważną rolę odegrał atakujący Michał Dzierwa, do którego posyłana była każda piłka i był nie do zatrzymania przez graczy Warty Zawiercie. Partia zakończyła się dopiero stanem 17:15, z której zwycięsko wyszli przyjezdni, z atakującym na czele, który otrzymał tytuł MVP spotkania.

Aluron Warta Zawiercie – AGH AZS Kraków 2:3
(25:21, 21:25, 25:16, 25:21, 15:17)

Składy zespołów:
Warta: Syguła, Zborowski, Dzierżanowski, Mysera, Zbierski, Auguścik, Szadkowski (libero) oraz Brożyniak, Swodczyk i Kantor
AGH: Górski, Dzierwa, Akala, Szalacha, Smolarczyk, Surma, Głód (libero) oraz Kosiek, Mucha, Walczykowski, Małysza i Galiński

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved