Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Na Śląsku lepsze jastrzębianki

I liga K: Na Śląsku lepsze jastrzębianki

fot. archiwum

W derbach Górnego Śląska górą był beniaminek z Jastrzębia-Zdroju. Podopieczne Jarosława Bodysa pokonały Silesię Volley MSK MOSiR Mysłowice 3:1, chociaż równie dobrze oba zespoły mogły podzielić się punktami.

W zespole z Mysłowic swój debiut w tym sezonie zaliczyła powracająca po długiej kontuzji Ewelina Polak. Rozgrywająca, która poprzednio wraz z Martą Jaszczuk występowała w Sparcie Warszawa, nie była w stanie przełamać niemocy silesianek. – W kilku momentach Ewelina pojawiała się na boisku, ale jak na taką przerwę kilkakrotnie udało jej się „wyczyścić sieć”. Wiadomo, że (Ewelina Polak – przyp. red.) potrzebuje jeszcze czasu, aby dojść do pełnej dyspozycji i zgrać się z zespołem. Będziemy nad tym intensywnie pracować w nadchodzącej przerwie w rozgrywkach – powiedział Rafał Kalinowski.

W premierowej odsłonie emocji nie brakowało. Mimo że inicjatywa leżała po stronie gości, młode silesianki dzielnie dotrzymywały im kroku. Zespół z Jastrzębia-Zdroju kilkakrotnie podawał gospodyniom pomocną dłoń w postaci przechodzących piłek, jednak zespół z Mysłowic nie był w stanie wykorzystać nadarzających się okazji. – To był set niewykorzystanych szans. Bardzo go szkoda, bo mieliśmy w górze 5-6 sytuacji, po których powinniśmy zdobyć punkt. Za każdym razem zabrakło sprytu, dokładności, kierunku ataku. Gdyby pierwszy set rozstrzygnął się na naszą korzyść, mecz mógłby potoczyć się zupełnie inaczej – przyznał trener Silesii Volley.

Drugi set po prostu się odbył. Tak można podsumować to, co działo się przy Bończyka po zmianie stron. Jastrzębski beniaminek już w pierwszych akcjach odskoczył miejscowym na kilka punktów, sukcesywnie powiększając prowadzenie. Wiele wskazywało na to, że bezradne silesianki nie przekroczą w tej partii granicy 10 punktów, jednak wykorzystując rozluźnienie w szeregach gości, zdołały ugrać 13 oczek.



Wiele wskazywało na to, że KS Jastrzębie Borynia PLKS Pszczyna wygra również trzecią odsłonę meczu. Podopieczne Jarosława Bodysa przejęły inicjatywę, prowadząc kilkoma punktami. Sytuacja zmieniła się, gdy w polu serwisowym pojawiła się Gabriela Gasidło. Przyjmująca Silesii Volley odrzuciła rywalki od siatki, zdobywając punkty na Agnieszce Bodys i Marcie Jędrysik. Od tego momentu gospodynie poszły za ciosem, wygrywając 25:20.

Emocji nie brakowało również w czwartej partii, w której również na prowadzeniu były jastrzębianki. Zespół z Mysłowic miał kilka okazji do wyrównania, jednak za każdym razem brakowało precyzji i dokładności lub sędziowie kontrowersyjne sytuacje rozstrzygali na korzyść gości. W efekcie Jastrzębie Borynia PLKS Pszczyna w końcówce seta odskoczyło na cztery oczka, wygrywając seta 25:21. – Mimo że nie wygraliśmy, pewnym pocieszeniem pozostaje fakt, że zagraliśmy o niebo lepiej niż w Węgrowie. W końcu zawiązywały się akcje i widoczna była walka. Teraz mamy 2 tygodnie przerwy, które poświęcimy na poprawę błędów – zakończył Rafał Kalinowski.

Silesia Volley MSK MOSiR Mysłowice – KS Jastrzębie Borynia PLKS Pszczyna 1:3
(22:25, 13:25, 25:20, 21:25)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-26

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved