Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Gdańszczanie nie zwalniają tempa

PlusLiga: Gdańszczanie nie zwalniają tempa

fot. Arkadiusz Buczyński

Wciąż na fali są siatkarze LOTOSU Trefla Gdańsk. Podopieczni Andrei Anastasiego odprawili kolejnego rywala, tym razem MKS Banimex Będzin. Beniaminek jednak nie poddał się łatwo i zwłaszcza w drugim i trzecim secie zmusił przeciwnika do sporego wysiłku.

Mecz vicelidera tabeli z beniaminkiem lepiej rozpoczęli podopieczni Andrei Anastasiego, którzy szybko zdołali wypracować sobie bezpieczną przewagę (8:5). W ekipie Lotosu Trefla bardzo dobrze funkcjonował blok, w którym wyróżniał się, będący ostatnio w wysokiej dyspozycji Wojciech Grzyb. W pewnym momencie jednak Banimex zaczął odrabiać straty. Najpierw skutecznie zaatakował Mikołaj Sarnecki, a następnie nastąpiła cała seria błędów własnych ekipy gospodarzy. Po udanym zbiciu Adriana Hunka z przechodzącej piłki, goście prowadzili 18:17. Taki stan rzeczy nie trwał jednak długo, gdyż po asie serwisowym Sławomira Stolca na prowadzenie znów wrócili siatkarze z Pomorza (20:19). Końcówka pierwszej partii to już prawdziwy koncert w wykonaniu Mateusza Miki i spółki. Po asie serwisowym nominalnego libero, Mateusza Czunkiewicza, kibice gospodarzy mogli cieszyć się ze zwycięstwa w premierowej odsłonie meczu (25:20).

Ambitni będzinianie, wspierani przez skromną grupkę swoich fanów, chcieli udowodnić, że nie mają zamiaru oddać meczu bez walki, ani na chwilę nie dając złapać oddechu swoim przeciwnikom w drugim secie. Gdy gdańszczanie odskakiwali na dwa-trzy punkty, podopieczni Damiana Dacewicza natychmiast odrabiali straty. Co prawda pomagali im w tym gospodarze, którzy nie ustrzegli się prostych błędów własnych, jednak należy dodać, że świetnie w ataku spisywał się Mikołaj Sarnecki, który „ciągnął” swój zespół. Przy stanie 18:18 dwukrotnie świetnie atakowała największa gwiazda Lotosu Trefla, Mateusz Mika, jednak później został dwukrotnie zatrzymany i ponownie na tablicy wyników był remis. W końcówce drugiej partii skutecznością w kontrze znów popisał się wspomniany Sarnecki i niespodziewanie będzinianie wyszli na prowadzenie (23:22). W rozgrywanej na przewagi decydującej fazie seta wielką klasą popisał się niemiecki przyjmujący Lotosu Sebastian Schwarz, który poprowadził swój zespół do wygranej 26:24.

Wyraźnie zmotywowani gdańszczanie robili wszystko, by zakończyć spotkanie w trzech setach. Po sprytnym ataku Mateusza Miki po prostej prowadzili już nawet 6:2 i wszystko wskazywało na to, że trzecia partia może zakończyć się pogromem. Siatkarze beniaminka mieli problemy ze skutecznością swoich ataków, w czym spora zasługa grającego świetnie w obronie Piotra Gacka. Będzinian stać było jeszcze na kilka pojedynczych zrywów, jednak gospodarze, niczym wytrawny bokser, spokojnie punktowali swoich przeciwników, trzymając ich na bezpieczny dystans. Decydujący punkt padł po zepsutej zagrywce siatkarza Banimexu i kibice żółto-czarnych mogli cieszyć się wraz ze swoimi zawodnikami z kolejnego zwycięstwa. Tym samym Lotos Trefl Gdańsk pozostaje nadal jedną z trzech niepokonanych drużyn w PlusLidze.



MVP meczu: Mateusz Mika

LOTOS Trefl Gdańsk – MKS Banimex Będzin 3:0
(25:20, 26:24, 25:23)

Składy zespołów:
Trefl: Grzyb (4), Falaschi (3), Gawryszewski (3), Troy (15), Stolc (4), Mika (16), Gacek (libero) oraz Schulz, Schwarz (7), Ratajczak (2) i Czunkiewicz (1)
MKS: Hebda (11), Sarnecki (18), Gaca (4), Oczko (2), Hunek (9), Żuk (8), Milczarek (libero) oraz Kowalski (1) i Warda

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved