Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Beniaminek lepszy w meczu z Czarnymi Radom

PlusLiga: Beniaminek lepszy w meczu z Czarnymi Radom

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Beniaminek PlusLigi, Cuprum Lubin, dobrze poczyna sobie w najwyższej klasie rozgrywkowej. W sobotnim meczu oddał tylko jednego seta podopiecznym Roberta Prygla.  W meczu prowadził już 2:0 i ostatecznie zdobył kolejne trzy punkty.

Choć goście otworzyli mecz błędem w ataku Żalińskiego, to w kolejnych akcjach po bloku na Gromadowskim, kontrze Grzechnika oraz punktującej zagrywce Żalińskiego odskoczyli na 5:2. Czarni prowadzili już 8:4, jednak skuteczni w kontrze Kadziewicz oraz Trommel wyrównali po 10. Niedługo później trzy akcje w bloku lubińskiego Cuprum i m.in. dwa punkty zdobyte tym elementem przez Paszyckiego sprawiły, że gospodarze byli na czele (13:12). Pochodzący z Ukrainy środkowy dołożył blokiem kolejny punkt, a kontrę wykorzystał Gromadowski i przewaga Cuprum na drugim czasie technicznym wynosiła już trzy punkty. Choć po stronie radomian najpierw ciężar gry próbował wziąć na siebie Bołądź, chwilę później Pliński, a w końcówce Żaliński, to jednak Gromadowski i Trommel utrzymali prowadzenie swojego zespołu. Ostatnie akcje to wymiana błędów po obu stronach siatki, a w secie ekipa trenera Cretu wygrała do 22.

W pierwszych akcjach kolejnej odsłony obie drużyny grały skutecznie i blokiem, i atakiem – po stronie gospodarzy ta część meczu należała do Trommela, a po stronie przyjezdnych do Grzechnika i Bołądzia. Okres wyrównanej gry, w którym nie brakowało też błędów obu zespołów, zakończył się, gdy swoje zbicia skończyli Gromadowski i Siezieniewski, a Cuprum prowadziło na pierwszym czasie technicznym 8:5. Lukas Kampa dobrze rozkładał wśród swoich zawodników atak i to sprawiło, że po zbiciu i zagrywce Żalińskiego był już remis po 10. W kolejnych wymianach trwała wyrównana walka, ale jeszcze przed drugą regulaminową przerwą na czoło zaczęli wysuwać się goście, którzy po zbiciach Plińskiego i Bołądzia oraz błędzie miejscowych przewodzili na niej 16:13. Świetne zawody grał jednak Paszycki i jego świetna postawa w bloku i w kontrze mocno przyczyniła się do prowadzenia Cuprum 19:18. W końcówce ciężar gry spoczywał na Gromadowskim, który wtedy się nie mylił, a dostawał większość piłek do ataku. Czarni nie zdołali już nawiązać wyrównanej walki i partia padła łupem drużyny z Lubina po bloku Kadziewicza.

Set numer trzy rozpoczął się od wyrównanych wymian po obu stronach siatki, obie drużyny starały się ustrzec przy tym błędów. Po stronie lubinian szalał Trommel i to po jego ataku Cuprum prowadziło 7:5. Jeszcze przed pierwszym czasem technicznym trener Prygiel postanowił coś zmienić i w miejsce Bołądzia na boisku pojawił się Oivanen, który przez dłuższy czas nie miał wielu okazji do ataku. Punktowali Żaliński i Wachnik oraz Pliński blokiem. Po drugiej stronie siatki rozgrywający dokładnie rozdzielał piłki i punktowali niemal wszyscy. Na boisku toczyła się wyrównana walka i choć gospodarze znowu odskoczyli na dwa punkty, to świetna zagrywka Kampy wyrównała po 15. Niedługo później trzech zagrywek Wachnika nie przyjęli lubińscy zawodnicy, a Żaliński dołożył punkt blokiem i to goście przewodzili 20:17. Choć jeszcze podopieczni trenera Cretu próbowali swoimi atakami choć trochę nawiązać walkę, to swoje trzy grosze do wyniku dołożył Pliński i on też zakończył seta skutecznym blokiem (25:21).

Po dwóch atakach Paszyckiego Cuprum objęło w czwartej odsłonie prowadzenie 3:2. Wtedy jednak błędy miejscowych oraz bloki Żalińskiego i Oivanena pozwoliły Czarnym przejąć inicjatywę (6:4). Sytuacja zmieniała się jak w kalejdoskopie i choć Kampa kiwką i Pliński blokiem próbowali jeszcze pociągnąć grę swojego zespołu, to lubinianie pod wodzą Paszyckiego zaczęli dominować na boisku. Jego dwa bloki i dwa skuteczne ataki w połączeniu z kontrą Siezieniewskiego dały Cuprum prowadzenie 14:11. Choć jeszcze wśród Czarnych ciężar gry próbował wziąć na siebie Oivanen, to jednak gospodarze bardziej zespołową grą utrzymywali się na prowadzeniu. Po bloku Gromadowskiego na Wachniku różnica wynosiła cztery punkty (18:14), a lubinianie parli do przodu. Ostatnie akcje meczu należały do Paszyckiego, który swoją zagrywką dał Cuprum pierwszą piłkę meczową. Spotkanie zakończyło się kilkadziesiąt sekund później błędem w zagrywce gości.

MVP meczu: Dmytro Paszycki

Cuprum Lubin – Czarni Radom 3:1
(25:22, 25:22, 21:25, 25:21)

Składy zespołów:
Cuprum: Trommel (15), Paszycki (20), Gromadowski (20), Kadziewicz (8), Siezieniewski (8), Łomacz, Rusek (libero) oraz Łapszyński, Gorzkiewicz (1) i Romać
Czarni: Bołądź (12), Pliński (11), Grzechnik (9), Żaliński (19), Westphal (1), Kampa (3), Kowalski (libero) oraz Wachnik (6), Kędzierski, Gutkowski i Oivanen (9)

Zobacz również:
Wyniki 6. kolejki i tabela Plusligi



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved