Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Ekstrim Gorlice pokonał lidera i zajął jego miejsce

I liga K: Ekstrim Gorlice pokonał lidera i zajął jego miejsce

fot. Tomasz Tadrała

Siatkarki Ekstrimu Gorlice pokonały 3:0 ŁKS Łódź, chociaż mecz z wyjątkiem drugiego seta był o wiele bardziej zacięty, niż mógłby na to wskazywać wynik. Gorliczanki wyprzedziły swoje sobotnie rywalki w tabeli, a w jej czołówce robi się coraz bardziej gęsto.

Mecz Ekstrimu Gorlice z ŁKS-em Commercecon Łódź był zapowiadany jako hit 5. kolejki I ligi kobiet. Trzeci zespół tabeli podejmował dotychczasowego lidera, a zespół z Łodzi do soboty był niepokonany. Już początek spotkania pokazał, że może być to niezwykle zacięty mecz. Pierwsze przewagę uzyskały gorliczanki (7:6), ale po asie serwisowym Małgorzaty Ślęzak to ŁKS prowadził już 12:10. Gospodynie szybko jednak odrobiły straty, doprowadzając do wyrównania, a w końcówce wyszły na prowadzenie 21:18. Nie pomogły zmiany w zespole ŁKS-u, Ekstrim był niezwykle skuteczny w kontratakach, utrzymał przewagę i wygrał pierwszego seta 25:21. W drugiej partii trener Maciej Bartodziejski o pierwszą przerwę poprosił już przy stanie 5:2 dla gospodyń. Ełkaesianki miały problemy z przyjęciem zagrywki rywalek i wyprowadzaniem własnych ataków. Gospodynie bezlitośnie wykorzystywały wszystkie błędy rywalek i trener ŁKS-u drugą przerwę wykorzystał przy stanie 10:4 dla gorliczanek. Przewaga Ekstrimu wciąż rosła, łodzianki wyglądały na zagubione na boisku, udało im się nawet popełnić błąd ustawienia (22:11). Ostatecznie Ekstrim wygrał tego seta wysoko do 14 i prowadził już 2:0.

Trzeciego seta lepiej zaczęły jednak łodzianki, które po dobrym bloku Izabeli Wasiak prowadziły 8:4. Przy stanie 11:6 dla ŁKS-u o przerwę poprosił trener Grzegorz Silczuk, a po niej jego podopieczne odrobiły trzy punkty i tym razem grę przerwał trener przyjezdnych. Spotkanie znów się wyrównało, a gdy ŁKS prowadził 12:11, kontuzji doznała libero łódzkiej drużyny, Izabella Szyjka. Natychmiast zastąpiła ją na tej pozycji Agata Kucharczyk, a ŁKS znów uzyskał przewagę i po ataku Klaudii Gajewskiej z środka prowadził 16:12. Gospodynie jednak nie odpuszczały, doprowadziły do wyrównania i wyszły na prowadzenie 19:17. Końcówka była bardzo zacięta i emocjonująca, została jednak popsuta przez sekretarza zawodów. Przy piłce setowej dla ŁKS-u po dobrej zagrywce przyjezdnych i niedokładnym przyjęciu gospodyń pani przy stoliku wcisnęła przycisk na sygnalizatorze, sugerując błąd. Sędziowie przerwali akcję, która toczyła się po myśli łodzianek, a gdy okazało się, że sekretarz zawodów popełniła błąd, akcję powtórzyli. Przyjezdne długo nie mogły się pogodzić z tym zachowaniem miejscowej sekretarz, które zabrało im wygraną i potem nie były już w stanie wrócić do gry. Ekstrim wygrał w końcówce 27:25 i w całym spotkaniu zasłużenie triumfował, gościom z kolei pozostał niedosyt, bo gdyby łodzianki wygrały tę partię, nie wiadomo, jak spotkanie potoczyłoby się dalej. Najlepszą zawodniczką spotkania wybrano Magdę Żochowską.Trzeba przyznać, że grały ze sobą dwa bardo wyrównane zespoły – przyznał po spotkaniu trener Ekstrimu, Grzegorz Silczuk.My dziś wygraliśmy zagrywką, którą odrzuciliśmy przeciwnika od siatki. Warto też podkreślić, że cała drużyna grała bardzo zespołowo i to był klucz do naszego sukcesu – dodał szkoleniowiec gorliczanek.

Ekstrim Gorlice – ŁKS Commercecon Łódź 3:0
(25:21, 25:14, 27:25)



Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved