Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Grzegorz Szymański: Nic poważnego się nie dzieje

Grzegorz Szymański: Nic poważnego się nie dzieje

fot. Joanna Skólimowska

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn w ostatnim pojedynku z PGE Skrą zagrali bez swojego filaru w ataku - Grzegorza Szymańskiego. Dlaczego? - Nie zagrałem z powodu przeziębienia. Trener podjął taką decyzję, żebym mógł odpocząć - zdradził zawodnik.

Dlatego też w pojedynku z wicemistrzami – Resovią Rzeszów – Szymańskiego można się już spodziewać w składzie akademików. Olsztyński zespół do meczu w hali na Podpromiu przystępuje po dość dotkliwej porażce z mistrzami – Skrą Bełchatów. Podopieczni Krzysztofa Stelmacha przegrali przed własną publicznością 0:3, odstając od rywali w każdym elemencie. – Co tu dużo mówić, rywale bili nas zagrywką, atakiem i blokiem. Ciężko było ich ugryźć. Nie łatwo gra się z zespołem, który nie dość, że ma w składzie mistrzów świata, to jeszcze widać, że jest na fali – ocenił atakujący AZS-u, Grzegorz Szymański.

Olsztynianie mają na koncie tylko jedno zwycięstwo – 3:2 odniesione w meczu z BBTS-em. Wynikiem tego jest dopiero jedenaste miejsce w tabeli PlusLigi. – Od jakiegoś czasu gramy słabo i na tle takiego zespołu jak Skra Bełchatów wypadamy tak, jak wypadamy. Oni grają na swoim poziomie, który okazał się dla nas w tym momencie nieosiągalny – przyznał w sport.pl Szymański. – Przed nami jest dużo pracy i nie pozostaje nam nic innego, jak tylko ją wykonywać, bo w każdym elemencie mamy duże braki – zakończył atakujący.

Rozmawiał: Patryk Skrzat



źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-25

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved