Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Emocje i zwroty akcji we Wrocławiu, dwa oczka dla Trefla

Orlen Liga: Emocje i zwroty akcji we Wrocławiu, dwa oczka dla Trefla

fot. Dariusz Stoński

Pierwszej porażki w sezonie doznały siatkarki Impelu Wrocław. Wicemistrzynie Polski we własnej hali nie sprostały PGE Atomowi Trefl Sopot, przegrywając 2:3. Dwa oczka wywiezione z Dolnego Śląska przez ekipę z Pomorza umocniły ją na pozycji wicelidera.

Od początku spotkania świetnie spisywała się Mira Topić, która bardzo dobrze rozumiała się ze swoją rozgrywającą, Denise Hanke. Wrocławianki wyciągnęły wnioski z odprawy przedmeczowej i szczególną uwagę poświęcały pilnowaniu na środku siatki Brittnee Cooper. Sopocianki mogły jednak liczyć na mądre ataki blok-aut Charlotte Leys i Klaudii Kaczorowskiej. Z wysokim blokiem nie radziła sobie Katarzyna Mroczkowska, co natychmiast wykorzystały przyjezdne i to one prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Brązowe medalistki mistrzostw Polski błyskawicznie roztrwoniły całą zaliczkę, a przyjmującą reprezentacji Belgii „zagotowała” na lewym skrzydle Izabela Bełcik. Kiedy Mroczkowska zagrała piłkę pomiędzy dwie przyjmujące z Sopotu, to wrocławianki zdawały się przejmować inicjatywę na boisku. Ze zmiennym szczęściem atakowała Kaczorowska, ale w wykończeniu przedłużających się akcji pomogła jej Katarzyna Zaroślińska, która nie wstrzymywała ręki w ataku. Leworęczna zawodniczka wyróżniała się także w bloku, zatrzymując Topić. Gra gospodyń zupełnie się załamała, z kolei Cooper nie miała problemu ze skończeniem piłki przechodzącej. W drugiej części seta na boisku pojawiła się Hana Cutura i to dzięki jej dobrej postawie gospodynie otrzymały swoją szansę na wyrównanie stanu seta, ale sopocianki nie pozwoliły już sobie odebrać zwycięstwa w premierowej odsłonie (25:23).

W pierwszych minutach drugiej partii szczęście sprzyjało siatkarkom Impelu Wrocław, które zachowywały więcej cierpliwości w przedłużających się akcjach. Szansy, by wyjść na prowadzenie, nie wykorzystała Cutura, z kolei Leys odbijała się od bloku rywalek, gdy tylko piłka nie była rozegrana z odpowiednią szybkością. Choć dyspozycja obu drużyn falowała, to siatkarki z Pomorza z mozołem, punkt po punkcie, budowały bezpieczną przewagę, a pomogła w tym zaskakująca zagrywka Mai Tokarskiej (15:12). W nerwowej sytuacji zimną krew zachowała Izabela Bełcik uspokajając swoje koleżanki udaną kiwką. Podobnie jak w poprzedniej odsłonie, zawodniczki Atomu Trefl Sopot zafundowały kibicom dodatkowe emocje w końcówce. Taktyka posyłania sytuacyjnych piłek do Topić została jednak szybko zauważona przez „atomówki”. Doprowadzenie do gry na przewagi wrocławianki zawdzięczają mocnej zagrywce swojej rozgrywającej, a ciężar w ataku udźwignęła Joanna Kaczor i po kontrowersyjnej decyzji sędziego we Wrocławiu mieliśmy remis.

W trzecim secie swoje mniejsze możliwości w ofensywie wrocławianki starały się rekompensować ofiarnością w obronie, a Hanke próbowała angażować blok rywalek, zaskakując atakiem z drugiej piłki. Siatkarki z Sopotu dużo swobodniej wygrywały kolejne akcje, osiągając pięciopunktową przewagę (12:7). W przyjęciu zagrywki myliła się nawet Agata Sawicka i set wymykał się gospodyniom spod kontroli. Przy tak niekorzystnym wyniku swoją szansę na zaprezentowanie się z jak najlepszej strony otrzymała 21-letnia Anna Grejman. Ta odwdzięczyła się swojemu trenerowi dwoma skutecznymi blokami i wrocławianki wciąż pozostawały w grze (19:22). Ostatnie słowo należało do Zaroślińskiej, która zakończyła tego seta atakiem z drugiej linii (25:20).



Lepszego rozpoczęcia kolejnego seta popularne „atomówki” nie mogły sobie wyobrazić, a niemal od razu zweryfikowane zostały umiejętności Grejman (4:0). Później jednak sopocianki wdały się w „wojnę” na kiwki, a z tymi wrocławianki radziły sobie bez większych problemów. Atak Kaczorowskiej wykonany „pod górę”, z zamiarem obicia bloku rywalek przyniósł efekt i siatkarki z Sopotu prowadziły 8:5 na pierwszej przerwie technicznej. Duet Zaroślińska-Cooper okazał się barierą nie do przejścia dla Topić, a dodatkowo jej koleżanki nie potrafiły dokładnie dograć piłki do siatki. Pomylił się jednak ten, kto stawiał wrocławianki na straconej pozycji i po serii udanych zagrywek Kąkolewskiej, a później także Kaczor, na tablicy wyników pojawił się remis 16:16. Niesione dopingiem swoich kibiców gospodynie w końcu znalazły receptę na ataki Zaroślińskiej i odwróciły losy całego seta (25:23).

Sopocianki tie-breaka rozpoczęły z przytupem, a błędy własne wrocławianek i konieczność rozgrywania piłek sposobem dolnym przez Hanke musiały znaleźć odzwierciedlenie w wyniku (6:2). Wciąż z dużą siłą atakowała Zaroślińska, szukając miejsca po prostej pomyliła się Cutura i przewaga przyjezdnych wzrosła do sześciu punktów. Wrocławianki nie potrafiły już powtórzyć swojego wyczynu z poprzedniej odsłony i zasłużenie dwa punkty zapisały na swoim koncie zawodniczki Atomu Trefl Sopot (15:11).

MVP meczu: Agata Durajczyk

Impel Wrocław – PGE Atom Trefl Sopot 2:3
(23:25, 31:29, 20:25, 25:23, 11:15)

Składy zespołów

Impel: Mroczkowska (2), Ptak (9), Kąkolewska (9), Hanke (7), Topić (18), Kaczor (16), Sawicka (libero) oraz Cutura (20), Gryka (1) i Grejman (3)
Trefl: Tokarska (3), Leys (6), Bełcik (5), Cooper (13), Kaczorowska (6), Zaroślińska (35), Durajczyk (libero) oraz Efimienko (11), Miros, Kaczmar, Matiasovska (1) i McClendon (1)

Zobacz również
Wyniki 4. kolejki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-24

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved