Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Żaliński: Wygraną zapewniliśmy sobie po twardym boju

Wojciech Żaliński: Wygraną zapewniliśmy sobie po twardym boju

fot. Arkadiusz Buczyński

Czarni Radom w 5. kolejce zapisali na swoim koncie trzecią wygraną w sezonie, a bielski BBTS postawił się rywalom tylko w pierwszej, zaciętej odsłonie. - Był to wyrównany pojedynek. Pojedyncze akcje decydowały o wygranych w setach - ocenił Wojciech Ferens.

W ubiegłej kolejce zespół prowadzony przez Piotra Gruszkę odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w PlusLidze. W Radomiu bielszczanie chcieli powtórzyć ten sukces, jednak napotkali duży opór ze strony miejscowych i musieli uznać ich wyższość, choć toczyli przez długi czas wyrównany bój. BBTS nie postraszył rywali swoją zagrywką, co z pewnością miało duży wpływ na cały wynik. – Ta porażka na pewno będzie nas bolała, bo byliśmy bardzo blisko wywalczenia w Radomiu punktów. Jeśli chodzi o mnie, to nie mogę sobie darować ataku w siatkę, po którym Czarni zdobyli meczbola. Ale cóż, tak to w sporcie czasami bywa. Uważam, że był to wyrównany pojedynek. Pojedyncze akcje decydowały o wygranych w setach. Oba zespoły nie prezentowały najlepszej zagrywki, zbyt dużo było błędów. Cóż, wygrali gospodarze, a nam nie pozostaje nic innego, jak tylko wyciągnąć z tego meczu pozytywy na przyszłość – ocenił w serwisie sport.pl Wojciech Ferens, przyjmujący bielskiego BBTS-u. Zawodnik ten był najbardziej ostrzeliwany przez rywali zagrywką, w sumie przyjmował 44 razy, przy czym popełnił tylko 3 błędy i zanotował 43% dobrego przyjęcia oraz 25% perfekcyjnego. W dodatku rozgrywający Czarnych często wykorzystywał go w ataku – przy 29 próbach Ferens punktował tym elementem 14 razy.

Dla radomian pojedynek z bielskim zespołem we własnej hali był niezwykle istotny. Po dwóch pierwszych spotkaniach w sezonie, w których podopieczni Roberta Prygla wygrywali 3:0, w kolejnych przyszły porażki. Zwłaszcza ostatnia – z AZS-em Częstochowa była najbardziej dotkliwa i za nią radomianie chcieli się zrewanżować swoim kibicom. W całym starciu z BBTS-em gospodarze spisali się dużo skuteczniej. Lepiej prezentowali się w ataku (53% skuteczności), w którym prym wiedli Westphal i Bołądź, na dobrym poziomie stało też przyjęcie oraz gra na siatce – w bloku. – Wygraną zapewniliśmy sobie po twardym boju. Ale takich meczów w PlusLidze, gdzie wynik jest często na styku, będzie więcej. Po przegranym pierwszym secie od drugiego narodziliśmy się jako zespół na nowo. BBTS stawiał opór, jednak to my w końcówkach zachowaliśmy więcej zimnej krwi. Najważniejsze, że do tabeli PlusLigi dopisujemy komplet punktów. Teraz skupiamy się już na kolejnym przeciwniku. W sobotę [25 października – przyp. red.] czeka nas mecz w Lubinie, skąd nie chcemy wracać bez zdobyczy – powiedział po wygranym spotkaniu Wojciech Żaliński z Cerrad Czarnych Radom.

źródło: inf. własna, sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved