Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > Bartosz Wajdowicz: Chcemy zajść jak najdalej

Bartosz Wajdowicz: Chcemy zajść jak najdalej

fot. archiwum

- Udowodniliśmy, że wszyscy jesteśmy potrzebni tej drużynie. Pokazaliśmy, że jej zmiennicy także potrafią grać dobrze i wygrywać - powiedział po zwycięstwie w Pucharze Polski nad Espadonem Szczecin środkowy APP Krispolu Września, Bartosz Wajdowicz.

Po raz drugi w krótkim czasie Espadon Szczecin zmierzył się u siebie z APP Krispolem Września. Zarówno w lidze, jak i w Pucharze Polski musiał uznać wyższość rywali, choć pucharowe starcie było znacznie bardziej zacięte, gdyż podopieczni trenera Jankowiaka triumfowali w nim dopiero po tie-breaku. – Było to dla nas trudniejsze spotkanie niż to rozegrane tydzień temu. W międzyczasie rozegraliśmy jeszcze ligowy, przegrany mecz z Camperem Wyszków. Wyciągnęliśmy wnioski z tej porażki i zależało nam na tym, aby ponownie zacząć wygrywać – powiedział Bartosz Wajdowicz. – Dobrze czuliśmy się w tej hali po rozegranym tutaj meczu, także wykorzystaliśmy nasze mocne strony i awansowaliśmy dalej – dodał środkowy wielkopolskiego zespołu.

W pucharowym pojedynku trener gości desygnował do gry zawodników, którzy dotychczas nie mieli zbyt wielu okazji do gry w lidze. I tak na boisku pojawili się – Krystian Kempiński, Mateusz Iglewski i powracający po kontuzji Damian Dobosz. Jednak to nie przeszkodziło wielkopolskiemu zespołowi w odniesieniu końcowego zwycięstwa. – Zaczęliśmy grać nie najmocniejszą szóstką, ale udowodniliśmy, że wszyscy jesteśmy potrzebni tej drużynie. Pokazaliśmy, że jej zmiennicy także potrafią grać dobrze i wygrywać. Były też momenty troszkę gorszej gry, ale będziemy je analizować, jak wrócimy do Wrześni – zaznaczył Wajdowicz.

Mimo że początek spotkania należał do szczecinian, to z biegiem czasu przyjezdni zaczęli przejmować w nim inicjatywę. W decydujących momentach kluczem do ich zwycięstwa okazała się zagrywka oraz blok. – Mamy bardzo dobry blok. Skrzydłowi bardzo wysoko skaczą i na dużym zasięgu przekładają ręce. Musimy jeszcze poprawić zagrywkę, która na treningach wygląda jeszcze lepiej, na pewno niedługo będzie ona tak funkcjonowała także w trakcie meczów. Poza tym dobrze funkcjonuje u nas rozegranie, bo nawet jeśli nie mamy dogranej piłki do siatki, to często atakujący mają piłki na pojedynczym bloku – zaznaczył środkowy Krispolu.



I-ligowcy różnie traktują Puchar Polski, jednak podopieczni trenera Jankowiaka już nie mogą doczekać się spotkania w V rundzie, w której zmierzą się z obecnym liderem I ligi. – Chcemy pokazać się z dobrej strony i zajść jak najdalej. Liczymy, że uda nam się zrewanżować Camperowi za ligową porażkę z ubiegłej soboty – powiedział Wajdowicz.

W tym tygodniu wrześnianie są w rozjazdach, a po powrocie ze Szczecina na odpoczynek i treningi nie mają zbyt wiele czasu. Już w sobotę czeka ich ligowe starcie w Siedlcach z miejscowym KPS-em. – Wszystkie zespoły są w takiej samej sytuacji, grając dwa mecze w tygodniu, także i my, i oni jesteśmy tak samo zmęczeni – ocenił Wajdowicz. – W I lidze nie będzie żadnego łatwego meczu, a w Siedlcach musimy nastawić się na ostrą walkę – zakończył.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved