Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Adrian Staszewski: Zamieniłbym statystyki na trzy punkty

Adrian Staszewski: Zamieniłbym statystyki na trzy punkty

fot. archiwum

- Był to mecz walki. Pomimo tego, że kilka razy przegrywaliśmy, to szukaliśmy sposobu na wyrównanie i przeważnie nam się to udawało - powiedział po środowej porażce z AZS-em Częstochowa przyjmujący Effectora Kielce, Adrian Staszewski.

W radosnych humorach z Chęcin wyjeżdżali częstochowscy siatkarze, którzy po trzysetowym, choć bardzo zaciętym meczu wykazali wyższość nad Effectorem Kielce. – W tym spotkaniu była walka o każdy punkt. Bardzo cieszę się ze zwycięstwa, tym bardziej że każdy set grany był właściwie na styku. Graliśmy świetnie w obronie, ale robiliśmy też dużo błędów własnych. Ryzykowaliśmy na zagrywce i tym razem nam się to opłaciło – cieszył się po meczu szkoleniowiec akademików, Marek Kardoš.

W odmiennych nastrojach byli podopieczni trenera Daszkiewicza, którzy w tym sezonie nie zaznali jeszcze smaku zwycięstwa. Wydaje się, że kluczowym dla losów środowego pojedynku był drugi set, którego świętokrzyska ekipa mogła rozstrzygnąć na swoją korzyść, ale przegrała 37:39. – Gdybyśmy go wygrali, mecz mógł się skończyć zupełnie innym wynikiem. Był to na pewno mecz walki. Pomimo tego, że kilka razy przegrywaliśmy, to szukaliśmy sposobu na wyrównanie i przeważnie nam się to udawało. W statystykach nie byliśmy gorsi od rywali, ale z chęcią zamieniłbym te statystyki na trzy punkty – podkreślał Adrian Staszewski.

W końcówce drugiego seta trochę kontrowersji wzbudziły decyzje sędziów. Jednak tego dnia obie drużyny nie mogły weryfikować orzeczeń arbitrów przy pomocy wideoweryfikacji. – Niestety nie działał dzisiaj system challenge, z którego mogą skorzystać sędziowie, i to wywołało sporo kontrowersji. Z drugiej strony nie ma się co tłumaczyć, że nie ma challenge’u i dlatego przegraliśmy. Gdybyśmy wygrali drugiego seta, nabralibyśmy wiatru w żagle. Dzisiaj Effectorowi zabrakło pewności na boisku. Wierzę, że ta pewność przyjdzie i wywieziemy pierwsze zwycięstwo z Bielska-Białej – powiedział Adrian Buchowski.



Spotkanie z akademikami było wyjątkowe dla Bartosza Krzyśka, który po kilku miesiącach przerwy powoli wraca do gry. – Muszę przyznać, że grało mi się całkiem dobrze. Powrót po 7 miesiącach jest dla mnie już czymś wielkim, a teraz muszę ciężko pracować, żeby wrócić do formy. Na pewno rzuca się w oczy, że na początku była większa dynamika, a z biegiem czasu trochę gasłem – zaznaczył atakujący Effectora.

źródło: effectorkielce.com.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-23

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved