Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Puchar Polski > PP: Espadon walczył, ale Krispol okazał się lepszy w tie-breaku

PP: Espadon walczył, ale Krispol okazał się lepszy w tie-breaku

fot. Kuba Makowski / APP Krispol Września

Po raz drugi w ciągu siedmiu dni doszło do konfrontacji Espadonu Szczecin z APP Krispolem Września. Tym razem obie drużyny rywalizoały w ramach IV rundy Pucharu Polskim. Po pięciosetowym boju lepsi okazali się gracze z Wielkopolski, którzy wygrali 3:2.

Początek spotkania znakomicie ułożył się dla gospodarzy, którzy dobrze prezentowali się w bloku. Nie do zatrzymania w ataku był Łukasz Pietrzak, a kiedy asa serwisowego dołożył Marcin Nowak, szczecinianie odskoczyli już od przeciwników na cztery oczka (8:4). Gości do walki poderwała punktowa zagrywka Krystiana Kempińskiego, a kilka błędów graczy Espadonu spowodowało, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W środkowej fazie seta podopieczni trenera Michalczyka ponownie zatrzymali ataki wrześnian, a dzięki temu zaczęli od nowa budować nad nimi przewagę. Im bliżej końca seta, tym stawała się ona coraz wyraźniejsza. Po kiwce Mateusza Leszczawskiego wynosiła już sześć oczek, a kiedy swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Patryk Orłowski, szczecinianie wygrywali już 23:16. W końcówce przyjezdnym nie udało się już zniwelować strat, choć asem serwisowym popisał się jeszcze Paweł Sęk. Ostatecznie przegrali 19:25.

Jednak Espadon nie poszedł za ciosem w kolejnej odsłonie. Już na jej początku popełnił kilka błędów, a goście coraz lepiej radzili sobie na siatce. Coraz lepiej w ataku grał Łukasz Murdzia, a jego koledzy świetnie prezentowali się w bloku, w efekcie czego Krispol błyskawicznie odskoczył od rywali na pięć oczek (8:3). Z biegiem czasu gra zaczęła się wyrównywać. Dwa błędy Marcina Iglewskiego oraz seria udanych zagrywek Pietrzaka sprawiły, że gospodarze zbliżyli się do podopiecznych trenera Jankowiaka na jeden punkt. Wówczas wydawało się, że kolejne akcje będą bardzo emocjonujące, ale zupełnie zdominowali je siatkarze z Wielkopolski. Ogromna w tym zasługa kapitalnych zagrywek Damiana Dobosza, z którymi zupełnie nie potrafili poradzić sobie zachodniopomorscy gracze. O ich bezradności świadczy fakt, że od stanu 13:14 do końca seta zdobyli zaledwie jeden punkt. Za to przyjezdni grali jak w transie, wykorzystując każdą niedokładność po stronie rywali i gromiąc ich w tej części meczu 25:14.

Gospodarze jeszcze nie otrząsnęli się po pogromie w drugiej partii, a już na początku kolejnej odsłony kontuzji doznał Mateusz Leszczawski, którego zastąpił Wojciech Kwiecień. W tej fazie mecz nie był porywającym widowiskiem, a obie drużyny popełniały mnóstwo błędów, szczególnie w polu serwisowym. Długimi fragmentami wynik oscylował w niej wokół remisu, choć to szczecinianie wychodzili na jedno- lub dwupunktowe prowadzenie. Dopiero skuteczna kontra Iglewskiego i as serwisowy Dobosza spowodowały, że szala zwycięstwa zaczęła przechylać się na korzyść wrześnian (15:13). W kolejnych minutach oba zespoły grały falami, a gospodarze raz doganiali, a raz ponownie tracili dystans do przeciwników. W decydujących momentach punktową zagrywką popisał się Maciej Wołosz, a dzięki niej na świetnej tablicy pojawił się remis (22:22). Ale ostatnie słowo w tej części spotkania należało do przyjezdnych, a duet Łukasz Murdzia/Bartosz Wajdowicz przypieczętował ich sukces (25:23).



Wydawało się, że punktowe zagrywki Krzysztofa Antosika i Mateusza Jasińskiego na początku czwartego seta podetną skrzydła gospodarzom, ale ci szybko odrobili straty. Co więcej, w środkowej fazie seta Orłowski oddał rywalom pięknym za nadobne w polu serwisowym, a mocne zbicie dołożył Pietrzak, przez co Espadon zaczął uciekać Krispolowi (13:9). Jednak przyjezdni poprawili swoją grę w bloku oraz na skrzydłach, co zaowocowało tym, że wynik zaczął oscylować wokół remisu. Kiedy skutecznym zbiciem na środku siatki popisał się Witold Chwastyniak, wydawało się, że podopieczni trenera Jankowiaka zmierzają do triumfu w całym meczu (20:18), ale zachodniopomorscy siatkarze nie zamierzali tanio sprzedawać skóry. W dużej mierze dzięki dobrej postawie w bloku najpierw odrobili straty, a następnie przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść (25:23).

Tie-break rozpoczął się dla gospodarzy znakomicie, bo po asie serwisowym Kwietnia wygrywali 2:0. Goście jednak szybko doprowadzili do remisu, a punktowa zagrywka Jasińskiego powodowała, że na minimalne prowadzenie zaczęli się wysuwać wrześnianie. Wprawdzie udana kontra Pietrzaka i błąd Iglewskiego dały dwupunktową przewagę przy zmianie stron szczecinianom, ale w końcówce zupełnie się oni pogubili. Raz po raz ich ataki były zatrzymywane przez szczelnie ustawiony wrzesiński blok, a jak już piłka przedarła się na drugą stronę siatki, to podopieczni trenera Jankowiaka wyprowadzali zabójcze kontry. W efekcie tego ta część meczu padła ich łupem 15:12 i to oni zagrają w V rundzie Pucharu Polski.

Espadon Szczecin – APP Krispol Września 2:3
(25:19, 14:25, 23:25, 25:23, 12:15)

Składy zespołów:

Espadon: Leszczawski, Pietrzak, Orłowski, Wołosz, Nowak, Gałązka, Filipowicz (libero) oraz Makar, Kwiecień, Tołoczko, Dembiec i Markiewicz
Krispol: Iglewski Marcin, Kempiński, Wajdowicz, Chwastyniak, Dobosz, Murdzia, Iglewski Mateusz (libero) oraz Jasiński, Adamski, Tylicki, Sęk i Antosik

Zobacz również
Wyniki IV rundy Pucharu Polski mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Puchar Polski

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved