Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czarna seria ZAKSY wciąż trwa

PlusLiga: Czarna seria ZAKSY wciąż trwa

fot. plusliga.pl

Pierwsza partia pojedynku ZAKSY i Resovii potoczyła się tak, jak wszyscy przewidywali, walka o każdą piłkę, gra na przewagi zakończyła się wygraną podopiecznych Andrzeja Kowala. Kolejne dwa sety także padły łupem rzeszowian.

Walka, walka i jeszcze raz walka – tak można określić przebieg pierwszego seta. Od początku każda z drużyn narzuciła trudne warunki swojemu rywalowi, co spowodowało, że gra toczyła się punkt za punkt. Na pierwszej przerwie technicznej nieznacznie prowadzili rzeszowianie (8:7). Wysoką skutecznością w ataku popisywał się Nikołaj Penczew, po drugiej stronie siatki natomiast nie do zatrzymania był Dick Kooy. Oba zespoły bardzo dobrze grały w bloku oraz zagrywce. Po drugiej przerwie technicznej gospodarze, dzięki m.in. doskonałej postawie Nimira Abdel-Aziza w polu serwisowym, odskoczyli podopiecznym trenera Andrzeja Kowala na cztery punkty. Na tablicy wyników było już 20:16 dla kędzierzynian, kiedy swoją pogoń rozpoczęli goście. Świetna gra blokiem zespołu z Rzeszowa i po chwili było już 22:22. W tym momencie stało się jasne, że czeka nas wyrównana i zacięta końcówka. Ostatecznie po kilku efektownych akcjach seta zakończył blok Rafała Buszka.

Drugą partię lepiej rozpoczęli gospodarze, którzy po bloku na Piotrze Nowakowskim prowadzili 2:0. Jochen Schöps jednak szybko zniwelował tę przewagę i obraz gry ponownie przypominał tę z pierwszego seta. Taka sytuacja trwała do pierwszej przerwy technicznej, po niej kolejne oczka na swoje konto zapisali rzeszowianie i wyszli na trzypunktowe prowadzenie. Ich szczęście nie trwało długo, ZAKSA skutecznie grała w bloku, co dało jej remis 15:15. Dalej set toczył się punkt za punkt, dopiero w końcówce Resovia wyszła na dwa oczka przewagi, które wystarczyły na wygraną. Partię zakończył Dawid Konarski, tym samym rzeszowianom brakowało już tylko jednego seta do zwycięstwa.

Trzecia odsłona meczu, podobnie jak dwie poprzednie, była wyrównana. Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie, raz należało do ZAKSY, po chwili do Resovii. Dobrze radził sobie Piotr Nowakowski i Nikołaj Penczew, w drużynie gospodarzy natomiast nadal pierwsze skrzypce grał Dick Kooy. W dalszej fazie seta gospodarze grali niedokładnie, popełniali coraz więcej błędów. Wykorzystali to rzeszowianie i wyszli na prowadzenie 16:14. Po niej skutecznością w ataku nie popisywał się Dominik Witczak, który już od pewnego czasu był jakby nieobecny na boisku. Następnie „szczęśliwa” zagrywka Piotra Nowakowskiego dała kolejny punkt rzeszowianom. Po chwili tablica wyników wskazywała już wynik 19:14 i był to ostatni dzwonek dla siatkarzy z Kędzierzyna-Koźla, żeby wziąć się do odrabiania strat. Jak się później okazało, były to jednak tylko życzenia, ZAKSA nie mogła już zagrozić Resovii. Przy stanie 23:14 nadal w polu serwisowym był Piotr Nowakowski, który zamierzał w dalszym ciągu nękać rywali w przyjęciu. Kędzierzynianie jeszcze przez chwilę walczyli w tym meczu, udało im się zdobyć 4 punkty. Pomimo tego było to za mało, spotkanie zakończył atakiem Nikołaj Penczew.



MVP meczu: Rafał Buszek

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Asseco Resovia Rzeszów 0:3
(26:28, 23:25, 18:25)

Składy zespołów:
ZAKSA: Witczak (8), Zagumny (1), Loh (2), Gladyr (9), Wiśniewski (6), Kooy (16), Zatorski (libero) oraz Abdel-Aziz (4), Kaźmierczak i Van Dijk
Resovia: Nowakowski (13), Schöps (9), Drzyzga, Buszek (13), Holmes (6), N. Penczew (11), Ignaczak (libero) oraz Tichacek (1), Konarski (5) i Perłowski (1)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved