Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Po dramatycznym meczu dwa punkty zostały w Łodzi

I liga K: Po dramatycznym meczu dwa punkty zostały w Łodzi

fot. lksfans.pl

Siatkarki ŁKS-u Commercecon Łódź podejmowały na własnym boisku drużynę Jokera Świecie. Obie ekipy przystępowały do tego meczu bez ani jednej porażki na koncie. Po niezwykle emocjonującym spotkaniu minimalnie lepsze okazały się gospodynie.

Mecz od falstartu rozpoczęły gospodynie, które po dwóch nieudanych atakach Małgorzaty Ślęzak z lewego skrzydła musiały „gonić” wynik. Przyjmująca ŁKS-u od tego momentu wstrzymywała rękę w ofensywie i inicjatywę przejęły siatkarki ze Świecia (4:1). Wysoki blok podopiecznych Mariusza Bujka zmuszał gospodynie do szukania ekstremalnych rozwiązań na zakończenie swoich akcji i łodzianki musiały często ponownie rozgrywać piłkę po swojej stronie siatki. Zepsuta zagrywka Marty Ziółkowskiej i kontra zakończona przez Barbarę Kubieniec sprawiła, ze gospodynie wciąż pozostawały w grze (6:8). Błędy własne rzutowały na poziom spotkania, a najskuteczniejsze w tej fazie meczu okazały się być środkowe obu drużyn. Przyjezdnym stabilność w ataku zapewniała Patrycja Flakus, ale po punktowym bloku to łodzianki doprowadziły do wyrównania stanu seta (17:17). Trzy udane zagrywki Eweliny Toborek z powrotem odbudowały morale siatkarek Jokera Świecie, które tym razem nie dały się zaskoczyć i wygrały pierwszą odsłonę 25:21.

Zdeprymowane takim rezultatem premierowego starcia gospodynie, poprzez własne niedokładności nerwowo rozpoczęły drugą partię. Dopiero sprytne ataki z premedytacją zakończone akcją blok-aut zaczęły przynosić rezultaty i ponownie byliśmy świadkami gry punkt za punkt. Siła ataku po stronie przyjezdnych była jednak zdecydowanie większa i siatkarki ŁKS-u były bezradne wobec mocnych zbić ze skrzydeł rywalek. Łodzianki nie załamały się jednak i konsekwentnie dążyły do wyrównania, co udało im się osiągnąć dzięki agresywnej zagrywce Agnieszki Wołoszyn (15:15). Miały również swoje okazje, aby zbudować kilka punktów przewagi, ale świecianki dobrze realizowały taktykę przygotowaną na ten mecz, ustawiając szczelny blok, gdy tylko nadarzyła się ku temu okazja. Przy stanie 20:21 groźnie wyglądającej kontuzji nabawiła się Karolina Suwińska i w jej miejsce na boisku pojawiła się Klaudia Gajewska. To nie zdeprymowało jednak gospodyń, które udowodniły, że potrafią się podnieść nawet pomimo tak dramatycznej sytuacji (25:23).

Ten wygrany set podziałał motywująco na łodzianki, coraz lepiej funkcjonowała formacja blok-obrona „biało-czerwono-białych”. Jednak samą ambicją i wolą walki nie były w stanie walczyć jak równy z równym z dobrze dysponowanymi rywalkami i spotkanie dwóch beniaminków I ligi znów układało się po myśli zawodniczek ze Świecia. Seria błędów gospodyń, również zagrywek przyjmowanych przez łodzianki w trybuny, dodała pewności siebie przyjezdnym (10:4). Zawodniczki z Łodzi w szybkim tempie roztrwoniły przewagę psychologiczną, na którą tak mozolnie zapracowały sobie w poprzednim secie. W bloku przypomniała o sobie Katarzyna Wenerska z Toborek i wydawało się, że ta partia wymyka się podopiecznym Macieja Bartodziejskiego. Chaotyczna gra łodzianek była wodą na młyn dla zawodniczek ze Świecia, a swoje akcje pewnie kończyły Flakus i Angelika Strządała. Niespodzianki w tym secie już nie było, po raz drugi w meczu to przyjezdne wyszły na prowadzenie (25:15).



Czwartą partię otworzył atak w drugi metr Ziółkowskiej. Problemy z wyprowadzeniem skutecznej akcji zakończyła dopiero Izabela Wasiak. Jednak na skrzydłach gospodynie często ratowały się kiwnięciem piłki za blok, słabszy fragment gry Kubieniec i dobra zagrywka Strządały przyczyniły się do zbudowania zaliczki punktowej przez „jokerki” (6:3). Łodzianki po kilku efektownych obronach ponownie uwierzyły, że są w stanie odwrócić losy tego meczu, w ataku najbardziej eksploatowaną siatkarką była Wołoszyn, więcej różnorodności do swoich rozegrań wprowadziła Aleksandra Filip i zrobiło się 13:10. Siatkarki z centrum Polski lepiej prezentowały się w pierwszej akcji, „dotykając” w obronie niemal każdą piłkę. Efekt – w hali przy ul. Skorupki spora rzesza kibiców ŁKS-u była świadkami tie-breaka (25:20).

Piąty set bardzo długo toczył się po myśli gospodyń. Filip odciążyła swoją atakującą, Agnieszkę Wołoszyn, uruchamiając Ślęzak na drugim skrzydle, a ta odwdzięczała się jej udanymi technicznymi zagraniami i dopisywała do swojego dorobku kolejne punkty (4:1). Zawodniczki ŁKS-u przeważały i trener Mariusz Bujek postanowił poprosić o przerwę, by wybić z rytmu gospodynie. Ta sztuka mu się nie udała, ale w końcówce łodzianki nie skończyły w dogodnej dla siebie sytuacji kilku piłek i same sprokurowały sobie dodatkowe nerwy. W odpowiednim momencie zafunkcjonował jednak blok gospodyń i to one zdołały po dramatycznym meczu dopisać kolejne dwa oczka do ligowej tabeli (16:14).

ŁKS Commercecon Łódź – Joker Mekro Świecie 3:2
(21:25, 25:23, 15:25, 25:20, 16:14)

Składy zespołów:
ŁKS: Suwińska (4), Ślęzak (16), Wasiak (11), Kubieniec (9), Wołoszyn (22), Filip (1), Szyjka (libero) oraz Jaszewska (1), Kucharczyk i Gajewska (1)
Joker: Łukasiewicz (9), Strządała (11), Toborek (13), Wenerska (2), Ziółkowska (19), Flakus (19), Walczak (libero) oraz Przepiórka, Kutyła i Wyrwa (2)

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved