Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Dariusz Daszkiewicz: Musimy zagrać dobrze zagrywką

Dariusz Daszkiewicz: Musimy zagrać dobrze zagrywką

fot. Tomasz Kubicki / Effector

- Musimy wyjść z innym nastawieniem, chcemy walczyć o zwycięstwo - mówi przed meczem z AZS-em Częstochowa trener Effectora, Dariusz Daszkiewicz. Kielczanie w tym spotkaniu nadal będą musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Sławomira Jungiewicza.

Na pewno wygrana 3:0 z Radomiem to jest mała niespodzianka, ale AZS Częstochowa to dobry zespół. Ma bardzo dobrego rozgrywającego i musimy na niego bardzo uważać. Do tego dochodzą doświadczeni Janeczek i Udrys oraz młody Kaczyński. Musimy zagrać dobrze zagrywką i odrzucić rywali od siatki, wtedy na pewno w każdym elemencie będzie nam łatwiej. W Gdańsku zupełnie nam nie wyszedł mecz. Wyglądało to bardzo źle i wydaje mi się, że zabrakło trochę wiary w zwycięstwo. Musimy wyjść z innym nastawieniem, chcemy walczyć o zwycięstwo. Niestety nadal kontuzjowany jest Sławek Jungiewicz i raczej nie zagra w tym meczu – mówi przed spotkaniem Effectora z AZS-em Częstochowa trener kielczan, Dariusz Daszkiewicz.

Po czterech pierwszych kolejkach Effector z zaledwie jednym punktem na koncie znalazł się na 13. miejscu w tabeli i wciąż czeka na swoją pierwszą wygraną. – Prawda jest taka, że w każdym z tych meczów mogliśmy wygrać. Przede wszystkim brakuje nam chłodnej głowy w końcówkach. Mamy również problem z wyprowadzaniem kontrataków. Częstochowa to mocny zespół, dobrze zaczął sezon Kaczyński, trzeba uważać na środkowego i rozgrywającego. Pomimo porażek w szatni panuje dobra atmosfera. Gdy wychodzimy na boisko, nie myślimy o tym, że nie wygraliśmy jeszcze meczu. Mamy w głowach, że musimy zagrać dobrą siatkówkę. Jeżeli to uda nam się zrobić, to zwycięstwo przyjdzie samo – zapewnia Jędrzej Maćkowiak.Wierzę, że w końcu się przełamiemy. Doceniam klasę rywala, ale AZS jest jak najbardziej w naszym zasięgu. Częstochowianie zagrali świetny mecz z Czarnymi Radom, gdzie udowodnili, że nie są chłopcami do bicia. Nam to zwycięstwo jest bardzo potrzebne. To ciśnienie trochę na pewno zejdzie, gdy zdobędziemy komplet punktów. Każdy sobie zdaje sprawę, że musimy zagrać dobre spotkanie. Jeżeli chodzi o moją kontuzję, to jest lekka poprawa. Dzisiaj na treningu trochę plasowałem, ale jutro raczej nie zagram – dodał kontuzjowany kapitan Effectora, Sławomir Jungiewicz.

źródło: effectorkielce.com.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-22

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved