Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Zuzanna Efimienko: Uwierzyłyśmy, że czwarty set wygra się sam

Zuzanna Efimienko: Uwierzyłyśmy, że czwarty set wygra się sam

fot. Arkadiusz Buczyński

Sopocianki prowadziły w meczu z mistrzyniami Polski 2:0, a w czwartym secie 17:12. Mimo tego przegrały go po tie-breaku. - Nie wiem co się stało, ale stało się to za szybko, żebyśmy mogły jeszcze zareagować - komentowała na gorąco Zuzanna Efimienko.

Jak ocenisz ten mecz w waszym wykonaniu? Czy można go porównać do tego, który rozegrałyście w Szamotułach i który również zakończył się takim samym wynikiem?

Zuzanna Efimienko: – Myślę, że po części można go porównać do tego rozegranego na turnieju w Szamotułach. Chociaż tam grałyśmy towarzyskie mecze, więc wiadomo, że nie było takiej oprawy jak teraz. Spotkania ligowe przynoszą zdecydowanie więcej emocji, przychodzi więcej kibiców. Jeżeli chodzi o ten mecz… Jest mi szkoda. W pewnym momencie wydawało mi się, że my już go wygrałyśmy. Chyba każda z nas tak myślała. Wychodząc na czwartego seta, widziałyśmy już jego koniec i nasze zwycięstwo. Niestety wszystko w nim się posypało i to dosłownie w pięć sekund.

Właśnie, to tak wyglądało, jakbyście w czwartym secie aż za bardzo uwierzyły, że możecie to spotkanie wygrać.



– My chyba uwierzyłyśmy, że ten set sam się wygra. Liczyłyśmy na to, że Chemik Police dalej będzie popełniał błędy i że wszystko zmierza ku dobremu dla nas końcowi. Przecież prowadziłyśmy tam bardzo wysoko… Nie wiem co się stało, ale stało się to za szybko, żebyśmy mogły jeszcze zareagować.

Wy dobrze zagrałyście serwisem, ale tylko do pewnego momentu. W czwartym i piątym secie policzanki odpłaciły się wam pięknym za nadobne.

– Dokładnie. Nam trochę zagrywka siadła w końcówce i nie była tak dobra jak w pierwszych dwóch setach. Za to Chemik Police wzmocnił serwis i nie popełniał aż tylu błędów, co na początku. To się przełożyło na to, że nie grało nam się tak lekko.

Pozytywem, jaki można wyciągnąć z tego meczu, na pewno powinna być wasza gra na środku – zarówno twoja, jak i Brittnee Cooper, oraz w bloku. Czujecie, że jesteście silne w tym elemencie?

– Myślę, że tak. Tylko warto powiedzieć, że blok jest bezpośrednio związany z zagrywką. Ja uważam, że mamy zespół, który naprawdę potrafi mocno i skutecznie zagrywać. Myślę, że to będzie nasza bardzo duża broń podczas całego sezonu. Przez to należy też wywnioskować, że blok również będzie naszym mocnym elementem. Tak jak mówiłam, jest on konsekwencją dobrych zagrań w polu serwisowym. Liczę, że pokażemy się z jeszcze lepszej strony. To, co dzisiaj się wydarzyło, to można niby tłumaczyć tym, że to początek sezonu, ale nie powinno nam się to zdarzyć.

Przed wami kolejny mecz z trudnym przeciwnikiem. Zagracie z Impelem Wrocław, który potencjalnie może być później waszym rywalem w walce o medale. Ewentualne wpadki będziecie mogły pewnie odrobić później z niżej notowanymi drużynami, ale chyba nie warto psuć sobie nerwów.

– Dokładnie, to mocny zespół i też uważam, że los może nas jeszcze sprowadzić na jedną drogę, przy okazji walki o medale. Nie ma co myśleć, że ewentualne porażki z mocnymi przeciwnikami będziemy mogły odrobić z nieco słabszymi zespołami. Trzeba wychodzić na każdy mecz, aby go wygrać. W lidze liczy się każdy punkt, nie można ich tracić ot tak, jak chociażby właśnie my zrobiłyśmy w meczu z Chemikiem Police. Później w końcowym rozrachunku może okazać się, że będziemy mieć niekorzystny bilans setów. Mam nadzieję, że nie zdarzy nam się wpadka z potencjalnie słabszymi, bo wiadomo, że takie mecze też nie są łatwe. Można nawet stwierdzić, że są trudniejsze niż spotkania z Chemikiem czy Impelem Wrocław. Wiemy jak grają, przygotujemy się do nich i spróbujemy zagrać na sto procent. Czasami z tymi słabszymi ciężko jest się skoncentrować i właśnie skupienie będzie odgrywać kluczową rolę.

Jak będziecie się przygotowywać do meczu we Wrocławiu? Czego spodziewacie się po przeciwniczkach?

– Podstawą będzie nasza gra. Musimy się skupić tylko na naszych poczynaniach. Oczywiście mamy odprawy taktyczne dotyczące rywala. Jeżeli my nie zaprezentujemy swoich najlepszych umiejętności, to nie ma co zadawać sobie trudu na rozpracowywanie przeciwnika. Będziemy musiały zagrać solidną zagrywką, taką jaką prezentowałyśmy w dwóch pierwszych setach z Chemikiem Police. Jeżeli byłyśmy w stanie powalczyć z policzankami, to z każdym innym zespołem również nas na to stać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved