Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: W 3. kolejce najciekawiej było w Łodzi i Sopocie

Orlen Liga: W 3. kolejce najciekawiej było w Łodzi i Sopocie

fot. archiwum

Miniona kolejka Orlen Ligi nie przyniosła zaskakujących rozstrzygnięć. Ligowych punktów wciąż nie zdobyły ekipy z Bydgoszczy, Ostrowca Św. i Piły, a serię zwycięstw podtrzymały dąbrowianki. Najwięcej emocji było w Łodzi i Sopocie, gdzie rozegrano tie-breaki.

Ciężką przeprawę z Developresem SkyRes Rzeszów miały przed własną publicznością siatkarki z Wrocławia. Wicemistrzynie Polski typowane były do pewnego zwycięstwa nad beniaminkiem z Podkarpacia, jednak ten postawił zdecydowany opór. Już w pierwszej partii pojedynku w stolicy Dolnego Śląska przyjezdne dzielnie walczyły do stanu 16:17 i uległy dopiero w końcówce. Swoją siłę podopieczne trenera Wojtowicza zaprezentowały w secie numer dwa, którego wygrały do 22. W kolejnych dwóch partiach z dobrej strony zaprezentowały się: Katarzyna Mroczkowska oraz wybrana MVP spotkania Monika Ptak i to one dołożyły najwięcej cegiełek do zwycięstwa wrocławianek. Ta ostatnia w całym meczu zdobyła 11 oczek, z czego 7 atakiem (47% skuteczności), 3 blokiem i 1 zagrywką. Atutem rzeszowianek była w tym meczu zagrywka, którą punktowały aż 11 razy, jednak dużym problemem okazało się przyjęcie, które zwłaszcza w pierwszym i czwartym secie było słabe. – Cieszę się z trzech punków, ale tak naprawdę gdyby doszło do piątego seta, to mogliśmy przegrać ten mecz – powiedział po meczu trener Impelu, Tore Aleksandersen.

Impel Wrocław – Developres SkyRes Rzeszów 3:1
(25:19, 22:25, 25:19, 26:24)


Zgodnie z przewidywaniami spokojne zwycięstwo 3:0 nad Pałacem Bydgoszcz odniosły zawodniczki Tauronu Banimexu MKS Dąbrowa Górnicza. Podopieczne trenera Juana Manuela Serramalery w każdej z trzech partii dosyć szybko osiągały wysokie, kilkupunktowe prowadzenie i bardzo spokojnie kontynuowały swoją grę. Dzięki temu dąbrowianki uniemożliwiły młodej ekipie z Bydgoszczy osiągnięcie pułapu 20 oczek w którejkolwiek z partii. – Po wyniku widać, że bardzo przyjemnie się nam grało. Bardzo się cieszymy z tej wygranej i że te trzy punkty są na naszym koncie – przyznała przyjmująca Tauronu, Katarzyna Urban. Siatkarki prowadzone przez Agatę Kopczyk ustępowały swoim rywalkom w każdym elemencie, a najbardziej widoczna była ich bezradność w ataku. Przy niezłym przyjęciu, z wyjątkiem premierowej partii, przyjezdne nie potrafiły skończyć piłki na siatce, natomiast dąbrowianki dobrze broniły, często punktowały blokiem i odpowiadały skutecznymi kontrami.



Tauron Banimex MKS Dąbrowa Górnicza – Pałac Bydgoszcz 3:0
(25:16, 25:14, 25:17)


Równie bezlitosne co dąbrowianki były także siatkarki z Bielska-Białej. Ekipa prowadzona przez Leszka Rusa we własnej hali nie dała najmniejszych szans beniaminkowi z Ostrowca Świętokrzyskiego. Gospodynie w pierwszych dwóch partiach rozstrzygały losy setów maksymalnie przed drugą przerwą techniczną, mając ogromną przewagę punktową oraz sytuacyjną na parkiecie. Dopiero trzecia odsłona przyniosła trochę więcej emocji. Przyjezdne objęły nawet dwupunktowe prowadzenie (12:10), jednak to rozjuszyło bielszczanki, które w błyskawicznym tempie odrobiły straty i ponownie przejęły inicjatywę. Jedną z najważniejszych postaci w tym spotkaniu była Koleta Łyszkiewicz. Przyjmująca zagrała bardzo pewnie w odbiorze, a także była groźna w ataku (8/16) i zdobyła aż cztery oczka blokiem. To właśnie blok był kluczowym elementem, który przesądził o losach meczu. Siatkarki z Podbeskidzia zatrzymały w ten sposób atak rywalek 16 razy, a ostrowczanki odpłaciły się jedynie pięciokrotnie. – Wszystko rozegrało się w głowach. Dziewczyny przestały wierzyć i potem nawet zmiany nic nie dawały. Każdy mecz jest dla nas lekcją – krótko skomentował spotkanie trener KSZO, Dariusz Parkitny.

BKS Aluprof Bielsko-Biała – KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 3:0
(25:15, 25:14, 25:20)


Cenne trzy punkty do swojego konta dopisały także muszynianki. Ekipa prowadzona przez trenera Bogdana Serwińskiego podejmowała u siebie słabo radzącą sobie PGNiG Naftę Piła. Siatkarki z północnej części Polski w tym sezonie nie zdobyły jeszcze punktu i muszynianki ten stan podtrzymały. Co prawda pierwszy set pokazał, że przyjezdne na parkiecie się nie położą i będą walczyły (25:21), ale kolejne trzy odsłony zostały już rozegrane pod dyktando gospodyń. Szczególnie zwrócić uwagę trzeba na drugą partię, w której Karolina Różycka i jej koleżanki zdeklasowały rywalki, wygrywając 25:9. Ekipa z Małopolski zdecydowanie lepiej radziła sobie w ataku i to właśnie dobra dyspozycja atakujących: Carter, Różyckiej i Wojcieskiej zapewniła im zwycięstwo. Najlepszą zawodniczką spotkania została uznana Sylwia Wojcieska, która zakończyła pojedynek z dorobkiem 14 punktów, z czego trzy zdobyła zagrywką, a cztery blokiem. Pilanki wciąż plasują się w dole tabeli z zerowym dorobkiem punktowym i jedynie dwoma ugranymi setami, natomiast zespół z Muszyny z kompletem dwóch wygranych i jednym zaległym meczem okupuje piątą lokatę.

Polski Cukier Muszynianka Muszyna – PGNiG Nafta Piła 3:1
(21:25, 25:9, 25:16, 25:19)


W spotkaniu rozczarowujących od początku sezonu Budowlanych Łódź z Legionovią Legionowo kibice mogli obejrzeć aż pięć setów. Po dwóch pierwszych partiach, choć dosyć wyrównanych i zaciętych, zdecydowanie bliżej końcowego triumfu były gospodynie, które prowadziły 2:0. W tym momencie dopadł je kryzys i w każdej z trzech kolejnych odsłon łodzianki grały gorzej. W zespole z Legionowa rozkręciła się Jaimie Thibeault, dobrą grę kontynuowały Daria Paszek i Aleksandra Wójcik, a swoje trzy grosze dorzuciła wprowadzona na boisko Monika Bociek. Ten tercet koncertowo rozmontował obronę łodzianek, którym stopniowo coraz bardziej brakowało energii i chęci do gry. W uzyskaniu korzystnego wyniku nie pomogła zawrotna ilość dwudziestu bloków, jakie punktowo wykonały łodzianki, nie pomogła też dobra dyspozycja gwiazdy zespołu Sanji Popović czy wprowadzonej na stałe do szóstki w trzecim secie Martyny Grajber. Zwieńczeniem całego meczu była wygrana Legionovii 15:6 w tie-breaku i tym samym zgarnięcie pierwszych w tym sezonie ligowych punktów. – Nie wiem co stało się w tym trzecim secie, że ta nasza gra „zaskoczyła”. Myślę, że to była kwestia nastawienia i zaangażowania w to spotkanie. Każda z nas dała z siebie 100% i dzięki temu udało nam się wygrać kolejne trzy sety – mówiła po meczu szczęśliwa Aleksandra Wójcik.

Budowlani Łódź – SK bank Legionovia Legionowo 2:3
(25:21, 27:25, 21:25, 16:25, 6:15)


W hitowym pojedynku trzeciej kolejki Orlen Ligi w Sopocie spotkały się dwie siatkarskie „firmy” – Atom Trefl Sopot oraz Chemik Police. Arcyciekawy mecz przyciągnął do trójmiejskiej Ergo Areny pokaźną liczbę kibiców, którzy przez pierwsze dwa sety mogli oglądać kapitalną grę swoich ulubienic. Podopieczne trenera Lorenzo Micelliego radziły sobie doskonale i bezwzględnie punktowały aktualne mistrzynie Polski. Spokojny i opanowany Giuseppe Cuccarini konsekwentnie powtarzał uwagi swoim zawodniczkom i te wreszcie „odpaliły” w secie numer trzy. Polsko-serbska ekipa wygrała tę odsłonę, po czym w walce na przewagi wyrwała także kolejną i doprowadziła do tie-breaka. W nim Małgorzata Glinka-Mogentale i jej koleżanki były już bezkonkurencyjne i udowodniły, że nigdy nie wolno zwątpić w zwycięstwo. Dysponując nieco słabszym przyjęciem oraz dużo słabszą zagrywką, policzanki nadrobiły te braki w ataku. Na siatce z bardzo dobrej strony pokazały się środkowe: Katarzyna Gajgał-Anioł (6/7 w ataku, 2 bloki) oraz Stefana Veljković (11/19 w ataku, 3 bloki), a na skrzydle niezmordowana była Anna Werblińska, która mecz zakończyła z dorobkiem 21 punktów. Po drugiej stronie siatki kolejne niesamowite spotkanie rozegrała środkowa z USA, Brittnee Cooper. Amerykanka skończyła 19 ataków ze środka siatki, a dodatkowo siedmiokrotnie zatrzymała rywalki blokiem. – Myślę, że to nie Chemik Police go wygrał, tylko my go przegrałyśmy. Nie zagrywałyśmy mocno i dokładnie przez cały mecz, a pokazałyśmy, że umiemy to robić na początku spotkania – mówiła o przyczynach porażki siatkarka z Ameryki Północnej.

PGE Atom Trefl Sopot – Chemik Police 2:3
(25:20, 25:17, 20:25, 25:27, 11:15)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki i tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-21

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved