Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Wojciech Sobala: Spodziewaliśmy się pięciosetowego pojedynku

Wojciech Sobala: Spodziewaliśmy się pięciosetowego pojedynku

fot. Cezary Makarewicz

- Cały zespół zapomniał o tym, co działo się w poprzednim sezonie i tworzy nowe, mam nadzieję, że lepsze - powiedział po meczu z Politechniką Wojciech Sobala. Środkowy BBTS-u podkreślił także, że to nie wszystko, na co stać w tych rozgrywkach jego ekipę.

Niedzielne popołudnie okazało się wyjątkowo szczęśliwe dla siatkarzy BBTS-u Bielsko-Biała – udało im się odnieść pierwsze ligowe zwycięstwo w tym sezonie. Droga do wygranej była jednak długa i wyboista, ponieważ ich przeciwnik, AZS Politechnika Warszawska, od pierwszej do ostatniej piłki stawiał gospodarzom bardzo trudne warunki. Jak po pojedynku przyznał środkowy bielszczan, Wojciech Sobala, trener Piotr Gruszka zaznaczył przed bojem, że tie-break w tym spotkaniu jest najbardziej możliwym scenariuszem. – Nasz szkoleniowiec uprzedził nas, że powinniśmy spodziewać się równej, pięciosetowej walki z warszawianami. Prawda jest jednak taka, że mecz mogliśmy skończyć już w czwartej partii, co nam się niestety nie udało. Mimo wszystko bardzo cieszymy się z wygranej w tych zmaganiach – powiedział 26-latek. Na pewno jeszcze bardziej radzi byli licznie zgromadzeni w hali Pod Dębowcem kibice, którzy nie naoglądali się zbyt wielu zwycięstw w czasie gry ich ulubieńców w najwyższej klasie rozgrywkowej. Widma porażek „Górali” ciągle siedzą fanom w głowie, choć, jak przyznaje Sobala, zespół BBTS-u nie chce już wspominać zeszłosezonowych osiągnięć. – My nie postrzegamy rozgrywek 2013/2014 jako naszej historii. Większość zawodników w drużynie jest nowych, więc nie utożsamiamy się z tym, co od strony sportowej działo się w Bielsku-Białej. Zresztą, nawet ci z chłopaków, dla których jest to kolejny sezon w pomarańczowo-zielonych barwach, zapomnieli o tym, co było i tworzą nowe – mam nadzieję, że lepsze – zaznaczył siatkarz.

Niewątpliwie wygrana ze stołeczną ekipą doda skrzydeł graczom ze stolicy Podbeskidzia. Co prawda worek z ligowymi punktami otworzyli już w Olsztynie, kiedy po pięciu setach przegrali z miejscowym AZS-em, ale widać, że chcieli i chcą zrobić wszystko, żeby zgodnie z przedsezonowymi zapowiedziami powalczyć o najlepszą „ósemkę” rundy zasadniczej. Po meczu z zespołem z Warmii Piotr Gruszka przyznał, że forma jego podopiecznych rośnie z meczu na mecz. – O ile wtedy byliśmy blisko idealnej dyspozycji, o tyle teraz jesteśmy jeszcze bliżej. Małymi kroczkami w końcu dojdziemy do celu – zapewnił Sobala. Bielszczanom z pewnością zadanie ułatwi fakt, że mecze z Jastrzębskim Węglem i Asseco Resovią Rzeszów mają już za sobą – poza mistrzami Polski pozostałe ekipy, z którymi powalczą w pierwszej fazie rundy zasadniczej, wydają się w ich zasięgu. – I tak wydaje mi się, że lepiej mierzyć się z najlepszymi na początku sezonu – faworyci do zwycięstw w rozgrywkach zazwyczaj nie są wtedy jeszcze w pełnej dyspozycji i można ich „ukąsić”, wygrywając jeden, dwa sety – oznajmił środkowy, podkreślając również, że czuć, że tempo PlusLigi w tym cyklu jest bardzo szybkie. – Granie średnio dwa razy w tygodniu potrafi zmęczyć. Nie ma co się martwić – teraz odpoczniemy i na kolejny mecz z radomianami przyjedziemy w pełni skoncentrowani – zapewnił zawodnik.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved