Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > ligi zagraniczne > Serie A: Dobry start biało-czerwonych, zespół Kurka na fali

Serie A: Dobry start biało-czerwonych, zespół Kurka na fali

fot. lubevolley.it

Włoska serie A wystartowała. Dobry występ zanotowały zespoły Polaków, po triumfie w Superpucharze zespół Bartosza Kurka zdobył komplet oczek w meczu z Calzedonią Verona. Trentino z Łukaszem Żygadło równie pewnie pokonało siatkarzy Tonazzo Padova.

Po triumfie w Superpucharze Włoch zespół Bartosza Kurka udanie zainaugurował sezon ligowy. Podopieczni Alberto Giulianiego przed własną publicznością wypunktowali rywali z Werony. Biancorossi spotkanie rozpoczęli dość nerwowo, wystarczy wspomnieć, że tylko w tej części meczu obrońcy tytułu oddali rywalom aż 9 oczek po niewymuszonych błędach własnych. Dobrze dysponowani w tej części meczu Sander (atakujący z 56% skutecznością) i Anzani (utrzymujący 100% efektywności) poprowadził swój zespół do wygranej. Tej szansy przyjezdni nie zmarnowali, a ostatni punkt autowym atakiem zapewnił im Bartosz Kurek. W kolejnych partiach siatkarze mistrza Włoch ograniczyli liczbę popełnianych błędów. Skuteczność w ataku także odwróciła się na korzyść biancorossich. Nie do zatrzymania w tej części meczu byli Sabbi, Parodi i Podrascanin. Andrea Giani próbując ratować sytuację, desygnował do gry White’a w miejsce Deroo. Nie odmieniło to jednak losów partii, pewni swego miejscowi wyrównali stan meczu. Składem rotował też Alberto Giuliani (zamiennie wprowadzając Kurka i Kovara). Obaj przyjmujący mistrza Włoch w tej części meczu imponowali skutecznością, swoje na siatce dodali środkowi i Lube wygrało dość pewnie. Początki czwartego seta mogły jeszcze zapowiadać tie-breaka, jednak więcej zimnej krwi zachowali gospodarze. Do zagrań na siatce swoich kolegów Michele Baranowicz dodał punktowe zagrywki i po emocjonującej końcówce cenne trzy oczka na swoim koncie zapisał mistrz Italii. MVP spotkania wybrany został Giulio Sabbi.

Alberto Giuliani komentując spotkanie, docenił klasę rywala. – Nie grało się łatwo, Werona jest trudnym przeciwnikiem. Ta wygrana jest dla nas szczególnie ważna, ponieważ przychodzi po ostatnim sukcesie w Superpucharze. W tym sezonie chcemy się mocno skoncentrować na aspekcie psychiki. Jestem zadowolony z postawy mojego zespołu, oczywiście musimy wciąż unikać przestojów i zmniejszyć liczbę popełnianych błędów. Jednak, co ważne, w tym meczu pokazaliśmy charakter i zespół zaprezentował się z dobrej strony – o plusach w grze swoich podopiecznych, ale i polu do pracy, mówił po meczu trener mistrzów Włoch.

Cucine Lube Banca Marche Treia – Calzedonia Verona 3:1
(22:25, 25:21, 25:19, 27:25)



Składy zespołów:
Lube Banca: Parodi (12), Stanković (6), Sabbi (19), Kurek (8), Baranowicz (5), Podrascanin (11), Henno (libero) oraz Paparoni, Kovar (8) i Monopoli
Calzedonia Verona: Zingel (10), Coscione (1), Gasparini (10), Deroo (9), Sander (19), Anzani (8), Pesaresi (libero) oraz White (5) i Bellei (1)

Drugi z finalistów zeszłotygodniowego Superpucharu Włoch także niepewnie rozpoczął swój mecz I kolejki na ligowych parkietach. Brak skuteczności w pierwszej akcji, będący zmorą podopiecznych Andrei Radiciego w walce o pierwsze trofeum w sezonie, ponownie sprzyjał rywalom. Siatkarze Ravenny rozpoczęli zupełnie inaczej, przy dużej determinacji gości i nie unikaniu ryzyka to przyjezdni znaleźli się w lepszej sytuacji po pierwszej partii meczu. Powoli odzyskujący swój rytm gry miejscowi zdominowali rywali we wszystkich elementach siatkarskiego rzemiosła. Zlatanov i jego koledzy skutecznie tłumili zapędy rywali. Na siatce ręki nie zwalniał Kevin Le Roux, atakujący Copry nie tylko nie mylił się na siatce, ale i sprawiał spore problemy rywalom w przyjęciu (skuteczne zagrywki). Po drugiej stronie siatki na wyróżnienie zasłużył Cebulj, kończący mecz z dorobkiem 17 oczek. Najlepszym zawodnikiem spotkania wybrany został Kevin Le Roux.

Mimo korzystnego wyniku sporo uwag do swojego zespołu miał Andrea Radici.Nie mogliśmy odnaleźć się pod względem mentalnym, nie graliśmy tak skutecznie, jak można by tego oczekiwać, chociaż walczyliśmy. To nie jest jeszcze pełnia możliwości tego zespołu. Tym, co mi się nie podobało, to postawa drużyny. Musimy zrozumieć, że aby zająć pozycję liczącego się zespołu, musimy nauczyć się cierpieć na boisku – ostrych słów nie unikał trener.

Copra Ardelia Piacenza – CMC Ravenna 1:3
(23:25, 25:20, 22:25, 17:25)

Składy zespołów:
Copra Piacenza: Le Roux (21), Vermiglio (2), Papi (6), Zlatanov (9), Ostpienko (7), Kohut (7), Mario (libero) oraz Massari (6), Tencati, Rodrigues i Marra (libero)
CMC Ravenna: Mengozzi (9), Toniutti, Koumentakis (12), Zanatta (21), Cester (7), Cebulj (17), Bari (libero) oraz Cavanna, Pasquale i Goi (libero)

Bolesne zderzenie z rzeczywistością włoskiej Serie A zanotowali siatkarze Revivre Milano. Debiutujący w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech zespół z Mediolanu w konfrontacji z Exprivią Neldritto Molfetta nie ugrał choćby seta. Gospodarze od pierwszych akcji meczu grali dość nerwowo, a przy mnożących się błędach w przyjęciu i punktach oddawanych rywalom po zepsutych zagrywkach beniaminek rozgrywek nie miał większych szans. Efektywność zagrań w pierwszej akcji pozwoliła podopiecznym Vicenzo Di Pinto utrzymywać kilkupunktowe prowadzenie na dłuższym dystansie w kolejnych partiach. Młody rozgrywający przyjezdnych nie miał większych problemów z rozrzucaniem bloku rywali. Szans w ataku nie marnował natomiast Wytze Kooistra, wspierany przez Alena Sketa. Co prawda w trzecim secie zryw miejscowych dał im jeszcze nadzieję na przedłużenie losów spotkania. Od stanu 17:18 imponującą serią popisali się jednak przyjezdni, wygrywając ostatecznie 25:19 i w całym meczu 3:0. Tytuł dla najlepszego zawodnika meczu otrzymał Luca Spirito.

O udanym starcie w sezonie ligowym, komplementując swoich podopiecznych, mówił trener gości. – Odbiegając od samych statystyk i końcowego wyniku, nasz styl gry w aspekcie technicznym i taktycznym pokazał nas w lepszym świetle niż rywala. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, za co chłopakom należą się gratulacje. W pierwszym secie popełniliśmy mniej błędów niż przeciwnicy, martwiłem się trochę o ostatnią partię, kiedy w połowie seta popełnialiśmy sporo błędów własnych, jednak zdołaliśmy w kluczowym momencie odzyskać swój rytm. Chciałbym pogratulować Spirito, to młody zawodnik, o jeszcze niewielkim doświadczeniu, ale potrafił dobrze pokierować grą zespołu. Nie było łatwo – mówił po meczu Vincenzo Di Pinto, podkreślając dobrą postawę swoich podopiecznych.

Revivre Milano – Exprivia Neldiritto Molfetta 0:3
(21:25, 20:25, 19:25)

Składy zespołów:
Revivre Milano: Bencz (14), Horstink (10), Patriarca (4), Mattera (1), De Togni (5), V. Dos Santos (4), Rizzo (libero) oraz Bermudez (1), Temponi i Valsecchi
Exprivia Molfetta: Candellardo (4), Noda Blanco (10), Sket (11), Spirito (5), Kooistra (14), Piscopo (9), Romiti (libero) oraz Del Vecchio

Od zwycięstwa swój powrót na parkiety Serie A rozpoczął drugi z biało-czerwonych grający we Włoszech. Energia T.I. Diatec Trentino z Łukaszem Żygadło w składzie ma nawiązać do lat świetności Trentino. Gwarantem sukcesu mają być powroty, obok Żygadły do zespołu wrócili Matej Kazijski i trener Radostin Stojczew. Siatkarze z Trydentu wykorzystali atut gry przed własną publicznością, mimo wygranej bez straty seta dyspozycja podopiecznych trenera Stojczewa jest wciąż daleka od tej, jakiej od tej ekipy się oczekuje. Jedynie partię premierową spotkania można było uznać za dość wyrównaną, siatkarze z Padwy nie zdołali jednak dotrzymać kroku pewnym swego rywalom. Gialloblu dysponowali niesamowitą siłą w ataku, obok Lanzy i Kazijskiego na skrzydłach Łukasz Żygadło mógł liczyć na Martina Nemeca. Słowacki atakujący przy indywidualnym dorobku 14 oczek i ponad 60% efektywności był najlepiej punktującym swego zespołu. Na uwagę zasługuje jednak dyspozycja Sebastiana Solé, wyjątkowo czujnego w bloku i atakującego z imponującą 86% skutecznością. Na tle pewnych swego gospodarzy podopieczni Valerio Baldovina sprawiali wrażenie bezradnych. MVP spotkania wybrany został Sebastian Solé.

Najskuteczniejszy zawodnik gialloblu nie krył radości z wygranej, nie popadając jednak w hurraoptymizm. – Rozpoczęliśmy mecz bardzo zdeterminowani, w odpowiednim momencie przystępując do ataku. Bardzo chcieliśmy udowodnić, że jesteśmy dobrym zespołem, a wynik mówi sam za siebie. To dopiero początek, bardzo mnie cieszy wyróżnienie nagrodą MVP, która jednak jest dość rzadko przyznawana zawodnikom grającym na środku. Teraz musimy oczyścić nasze głowy i koncentrować się na kolejnym meczu z Perugią – podsumował spotkanie Sebastian Solé.

Energy T.I. Diatec Trentino – Tonazzo Padova 3:0
(25:19, 25:15, 25:13)

Składy zespołów:
Diatec Trentino: Kazijski (8), Birarelli (8), Żygadło (4), Nemec (14), Lanza (13), Sole (10), Colaci (libero) oraz Nelli, Thei, Federizzi (1) i Burgsthaler (1)
Tonazzo Padova: Mattei (9), Orduna (4), Giannotti (8), Volpato (4), Garghella (1), Quiroga (11), Balaso (libero) oraz Gozzo i Aguillard (1)

Siatkarze Modeny po raz kolejny stanęli przed szansą poprawienia swojej niechlubnej statystyki starć z Perugią. Konsekwencja w grze i znakomita dyspozycja Urosa Kovacevicia pozwoliły miejscowym osiągnąć założony cel. Siatkarzom Perugii nie pomogła nawet dobra gra Atanasijevicia. Zdobywca 26 oczek nie zdołał odwrócić losów spotkania. Na przestrzeni całego meczu nie brakowało widowiskowych obron i efektownych ataków. Czujność Angelo Lorenzettiego i trafne zmiany (w tym wprowadzenie Ngapetha za Petricia) sprzyjały miejscowym. Po pierwszym secie, przegranym na przewagi, gospodarze nie pozwolili rywalom na tak wiele. Tytuł MVP spotkania otrzymał Uros Kovacević.

Z uznaniem o spotkaniu wypowiadał się dyrektor Sportowy Modeny, Andrea Sartoretti.To było dobre spotkanie, kibice mogli zobaczyć ładną siatkówkę. Wygrana z tak utytułowanym zespołem jak Perugia jest wyjątkowo ważna. Było oczywiście trochę nerwowości w grze, co jednak w przypadku spotkań inaugurujących jest normalne i w pierwszym secie spotkania miało to przełożenie na grę zespołu – gratulując postawy i wygranej siatkarzom z Modeny mówił były reprezentant i gwiazda włoskiej siatkówki.

Modena Volley – Sir Safety Perugia 3:1
(24:26, 25:22, 25:20, 25:21)

Składy zespołów:
Modena Volley: Bruno (6), Petrić (1), Piano (8), Verhees (8), Kovacević U. (20), Vettori (15), Rossini (libero) oraz Sala (2), Bonifante, Ngapeth (9) i Casadei (1)
Sir Safety Perugia: Buti (3), Fromm (9), De Cecco (2), Beretta (10), Atanasijević (26), Maruotti (4), Giovi (libero) oraz Paolucci, Bsarone (1), Vujević, Fanuli (libero) i Sunder (1)

Ściana bloku Volley Latina powstrzymała zawodników Monzy. Gospodarze zaczęli wyjątkowo dobrze, od asa serwisowego Urnauta. Sytuacja szybko jednak się odwróciła i to przyjezdni przy serii punktowej wypracowali kilka oczek zaliczki. Kolejny zryw podopiecznych Gianlorenzo Blenginiego pozwolił jedynie zmniejszyć rozmiar porażki. Wyciągając wnioski z odsłony premierowej, miejscowi zupełnie inaczej poprowadzili grę w partiach kolejnych, co okazało się kluczowe. Swojego zespołu nie zawodził Sasa Starović, znakomicie na środku siatki prezentował się były zawodnik Jastrzębskiego Węgla – Simon Van de Voorde. Środkowy klubu z Latiny przy 50% efektywności w ataku był drugim najlepiej punktującym swojego zespołu. Belg imponował przede wszystkim czujnością w bloku, powstrzymując rywali na siatce aż dziewięć razy. Nagrodę dla MVP rywalizacji przyznano Simonowi Van de Voorde

Środkowy Top Volley Latiny, ciesząc się z wygranej swojego zespołu, przyznał, że do wyróżnień indywidualnych nie przykłada większej wagi. – Cieszę się z wygranej. Otrzymanie wyróżnienia dla MVP meczu nie jest istotne, najważniejsze są zdobyte przez nas punkty. Myślę, że to dobry początek we włoskiej Serie A, zdaję sobie jednak sprawę, że droga do walki o najwyższe cele jest trudna i długa – dodał zawodnik.

Top Volley Latina – Vero Volley Monza 3:1
(17:25, 25:20, 25:20, 25:23)

Składy zespołów:
Top Volley Latina: Rauwerdink (8), Sottile (3), Van de Voorde (14), Rossi (6), Starović (19), Urnaut (5), Mania (libero) oraz Skrimov (6), Tailli i Semenzato
Vero Volley Monza: Elia (9), Gotsev (9), Quesque (4), Padura (16), Jovović (5), Botto (14), De Pandis (libero) oraz Tiberti, Galliani (2), Wang (1) i Bonetti (1)

Zobacz również:
Wyniki 1. kolejki oraz tabela włoskiej Serie A mężczyzn

źródło: inf. własna, legavolley.it

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
ligi zagraniczne

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved