Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Piotr Lipiński: Patrzymy cały czas do przodu

Piotr Lipiński: Patrzymy cały czas do przodu

fot. Cezary Makarewicz

Siatkarze AZS-u Politechniki Warszawskiej, pomimo porażki z BBTS-em Bielsko-Biała, mogą uważać początek sezonu za udany. - Szczerze mówiąc, my się tym wcale tak nie chlubimy. Wygraliśmy? Super, ale my patrzymy cały czas do przodu - mówi Piotr Lipiński.

Niestety dla was zwycięska seria zakończyła się w meczu z BBTS-em.

Piotr Lipiński: – Można powiedzieć, że troszeczkę się cieszymy z tego jednego punktu, a z drugiej strony mogliśmy też wygrać ten mecz. Wydaje mi się, że zaważył ten pierwszy set, w którym prowadziliśmy 5-6 oczkami, Ferens poszedł na zagrywkę i doprowadził do remisu. Trochę to nas podcięło, ale później się zmobilizowaliśmy i graliśmy już tak, jak mieliśmy grać od początku. Po pierwszym secie mogło by być ciężko dla Bielska, żeby się podnieść, ale rywale walczyli do końca. Szkoda przede wszystkim, że sędziowie zagrali główną rolę w końcówce w tie-breaku. Mogło być inaczej, zaatakowaliśmy w aut, zrobiliśmy błąd na zagrywce, ok, to jest nasza pomyłka i przegraliśmy przez własne błędy, ale jak sędziowie się mylą, i to jeszcze w końcówce, to już szkoda gadać.

Patrząc z boku, wydaje się, że wam chyba brakowało w tym meczu Artura Szalpuka?



– Nie mamy co płakać, po to są zmiennicy, żeby wejść i grać. I grają. Są tak samo w treningu i jest to szansa na sprawdzenie innych chłopaków. W ogóle gratulacje dla całego zespołu, podnieśliśmy się po tym pierwszym secie, zagraliśmy dobre spotkanie, tylko szkoda, że wynik nie był troszeczkę inny.

Generalnie patrząc na te wasze dokonania po czterech meczach, trzy wygrane, punkt po tie-breaku – chyba mało kto się spodziewał, że będziecie mieć tak dobry bilans?

– Szczerze mówiąc, my się tym wcale tak nie chlubimy. Wygraliśmy? Super, ale my patrzymy cały czas do przodu. Teraz mamy u siebie następny mecz z Lubinem i tam chcemy bardzo wygrać, chcemy się odgryźć za tę porażkę, bo troszeczkę zostaliśmy podrażnieni i chcemy zapomnieć o tym meczu, zobaczyć tylko końcówkę tie-breaka i pierwszy set, w którym Ferens „pojechał” na zagrywce. Musimy coś zrobić, żeby następnym razem się nie zdarzały takie serie punktów, chyba 6-7 punktów z rzędu, w PlusLidze to nie powinno się zdarzać. No cóż, gratulacje dla Bielska, my jedziemy z punktem do domu i przygotowujemy się na Lubin.

Cuprum Lubin jest na fali, wygrał dwa ostatnie mecze. Nie będzie z nimi łatwo.

– Na pewno nie będzie łatwo, z żadnym przeciwnikiem nie będzie łatwo. Jak pokazują wyniki w lidze, każdy z każdym może wygrać, ci najlepsi mogą przegrać z tymi słabszymi, ale to jest właśnie urok ligi. Na pewno te rozgrywki będą ciekawe w tym sezonie, a my się już tak przygotujemy, żebyśmy już na pewno nie zrobili takich błędów, jak zrobiliśmy w meczu z Bielskiem.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved