Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Tylko ŁKS, Budowlani i Joker nie zaznali goryczy porażki

I liga K: Tylko ŁKS, Budowlani i Joker nie zaznali goryczy porażki

fot. archiwum

Na zapleczu Orlen Ligi tylko zespoły z Łodzi, Torunia i ze Świecia nie doznały w tym sezonie porażki. Joker, dzięki wygranej 3:1, zdetronizował liderującego do tej pory Ekstrima. Pierwsze punkty na koncie ma zespół z Murowanej Gośliny.

W swoim trzecim meczu podopieczne Mariusza Soi, siatkarki z Torunia, pokonały SMS PZPS Szczyrk 3:0, choć zwycięstwo to wcale łatwo nie przyszło, na co wskazuje wynik. – Nie spodziewałem się, że to będzie dla nas łatwy mecz, gdyż odkąd rywalizujemy ze sobą w I lidze, uczennice ze Szkoły Mistrzostwa Sportowego zawsze stawiały nam wysoko poprzeczkę. Nie inaczej było tym razem – podsumował spotkanie toruński szkoleniowiec. Uczennice dzielnie stawiały opór swoim rywalkom w dwóch pierwszych partiach, a w drugim secie były bliskie wygrania, większe doświadczenie na ligowych parkietach dało znać o sobie i Budowlane zapisały na swoje konto trzecią wygraną. Dzięki temu zwycięstwu Budowlane zajmują drugie miejsce i mają osiem punktów, tyle samo co beniaminek z Łodzi, SMS z zerowym dorobkiem punktowym zamyka ligową tabelę.

Siatkarki Zawiszy Sulechów w pełni zrehabilitowały się z porażkę z KS-em Jastrzębie Borynia PLKS Pszczyna i pokonały ekipę z Podkarpacia, Karpaty Krosno, 3:0. Sulechowianki pierwszą partię wygrały na przewagi i poszły za ciosem, dobre przyjęcie oraz skuteczna gra w ataku były kluczem do wygranej sulechowianek. Trener Marek Mierzwiński docenił klasę rywala. – Każdy zespół powinien obawiać się zespołu Karpat Krosno, gdyż to drużyna o wielkiej ambicji i woli walki. Siatkarki trenera Stanisławczyka pokazały to w zeszłym sezonie i teraz, mimo licznych roszad w składzie, udowodniły, że serca do gry im nie brakuje – powiedział trener Zawiszy. Sulechowska drużyna znalazła się na trzecim miejscu z sześcioma punktami, a Karpaty są na 7. miejscu z sześcioma „oczkami”.

Pierwsze zwycięstwo w lidze odniósł zespół z Wielkopolski, KS Murowana Goślina. Goślinanki w dwóch wcześniejszych spotkaniach nie wygrały żadnego seta i nie były faworytkami tej konfrontacji. Podopieczne Piotra Sobolewskiego pokonały wyżej notowaną ekipę KS-u Jastrzębie Borynia PLKS Pszczyna 3:2. Mecz pomiędzy obiema ekipami był bardzo zacięty poza drugim setem, który łatwo wygrały przyjezdne 25:14. Ekipa z Murowanej Gośliny dzięki tej wygranej zajmuje dziewiątą lokatę w tabeli, a podopieczne Jarosława Bodysa są na ósmym miejscu z czterema punktami.



W Warszawie rozegrano drugie w minionym tygodniu derby Mazowsza. Sparta po raz pierwszy zmierzyła się z Nike Węgrów w środę, grając na terenie beniaminka w Pucharze Polski. Wówczas górą były podopieczne trenera Kupisza, które wygrały 3:1. W sobotę stołeczne mecz ligowy rozpoczęły bardzo dobrze. W premierowej odsłonie meczu wypracowały kilka punktów przewagi, wyraźnie wygrywając 25:19. Po zmianie stron do głosu doszły już siatkarki z Węgrowa, wśród których bardzo dobre zawody rozegrały Izabela Kożon oraz Marta Gurtowska. Zarówno skrzydłowa, jak i środkowa nieźle radziły sobie w polu serwisowym. W efekcie beniaminek wygrał drugiego seta 25:20, a także kolejne dwie partie.

Po meczu w Łodzi niewesołą minę miał Rafał Kalinowski. Po niezłym spotkaniu pucharowym w Jastrzębiu-Zdroju szkoleniowiec silesianek liczył na dobrą postawę w konfrontacji z łódzkim beniaminkiem. Do połowy pierwszego seta oba zespoły szły niemal punkt za punkt. Przy stanie 15:15 tempo podkręciły podopieczne Macieja Bartodziejskiego, pewnie zwyciężając do 17. Na prawdziwy pogrom zapowiadało się w drugim secie, w którym przyjezdne całkowicie oddały pole gospodyniom. Zespół z Mysłowic nie radził sobie w żadnym elemencie siatkarskiego rzemiosła, szczęśliwie zdobywając 12 oczek. Trzecia odsłona meczu była tylko formalnością. Łodzianki również narzuciły swój styl, pewnie zgarniając trzy punkty w meczu.

W Świeciu spotkały się dwa beniaminki I ligi kobiet. Prowadzący w tabeli Ekstrim chciał potwierdzić, iż fotel lidera zaplecza Orlen Ligi nie jest dziełem przypadku. Ekipa Grzegorza Silczuka wręcz koncertowo weszła w mecz i po niespełna dwóch kwadransach gry prowadziła w meczu 1:0. Po zmianie stron przełamały się nieco senne dotąd siatkarki Jokera. Drużyna prowadzona przez Mariusza Bujka rzutem na taśmę wygrała drugiego seta, co podłamało przyjezdne. W dwóch kolejnych partiach na boisku rządziły już gospodynie, łatwo wygrywając do 12 i 19.

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki spotkań oraz tabela I ligi kobiet

 

źródło: inf. własna

nadesłał: ,

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-20

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved