Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pierwsza wygrana BBTS-u Bielsko-Biała

PlusLiga: Pierwsza wygrana BBTS-u Bielsko-Biała

fot. archiwum

Spotkanie 4. kolejki siatkarskiej ekstraklasy okazało się szczęśliwe dla podopiecznych Piotra Gruszki. Podejmujący AZS Politechnikę Warszawską bielszczanie, po emocjonującym spotkaniu wygrali dopiero po tie-breaku.

Siatkarze Piotra Gruszki pierwszą w tym sezonie batalię w hali pod Dębowcem rozpoczęli od dwóch oczek zdobytych po błędach Piotra Lipińskiego i Aleksandra Śliwki. Przyjezdni jednak bardzo szybko odrobili straty dzięki blokowi na Jose Luisie Gonzalezie i pomyłkom zza dziewiątego metra Wojciecha Ferensa (4:3). To był dopiero początek wyrównanej walki w tym secie – prawdziwym motorem napędowym po stronie BBTS-u był Kamil Kwasowski, a po drugiej stronie siatki odpowiadał mu bohater ostatnich spotkań akademików, Michał Filip (10:11). Dopiero w drugiej połowie partii stołeczna drużyna zaczęła odskakiwać punktowo od gospodarzy, głównie za sprawą Mateusza Sacharewicza, który nie tylko brylował w ataku, ale także blokował większość ofensywnych akcji siatkarzy ze stolicy Podbeskidzia (16:11). Dopingowani przez swoich kibiców bielszczanie starali się wrócić do spotkania, ale z każdym oczkiem zapisanym na koncie rywali było im trudniej. Co więcej, dzięki taktycznemu rozegraniu Piotra Lipińskiego, gra punkt za punkt trwała nadal, co niewątpliwie było korzystniejszym scenariuszem dla warszawian (21:17). W końcówce kilka pomyłek zespołu Jakuba Bednaruka na nowo wlało nadzieję w serca fanów ekipy z Bielska-Białej, a dyskusyjne decyzje sędziów oraz asy serwisowe Bartłomieja Neroja pozwoliły na wyrównanie stanu spotkania (22:23). Finalnie dość niespodziewanym bohaterem tej odsłony meczu okazał się powracający na parkiet Ferens, który trzema punktami bezpośrednio z zagrywki zapisał pierwszy set na koncie swojego zespołu (26:24).

Odblokowanie się w ataku Gonzaleza zwiastowało wyrównaną dalszą część zmagań – na przeszkodzie mogły stać jedynie błędy własne obu zespołów, które jednak schodziły na dalszy plan w świetle efektownych zagrań Sacharewicza i Ferensa (4:4). Po kilku dobrych akcjach w wykonaniu Macieja Olenderka i Waldemara Świrydowicza to warszawianie odskoczyli od rywali, uzyskując niewielkie prowadzenie na pierwszej przerwie technicznej (8:7). W momencie, kiedy po stronie bielszczan ponownie zdobywać asy zaczął były przyjmujący ZAKSY, trener Bednaruk postanowił przerwać grę, lecz krótka pauza nie przyniosła zamierzonych efektów i nie wybiła BBTS-u z rytmu. Wręcz przeciwnie, gra „górali” na dobre się rozpędziła dzięki widowiskowym zagraniom argentyńskiego atakującego oraz poświęceniu w defensywie Kwasowskiego i Łukasza Polańskiego (16:13). Mimo wszystko, zawodnicy AZS-u nie dali się zdominować przeciwnikom – najbardziej zapracował na to Krzysztof Bieńkowski, dzięki któremu doszło do wyrównania w secie (16:17). Po chwili zaciętej walki druga partia została zapisana po stronie siatkarzy z Warszawy po atakach Filipa i kończącym błędzie Polańskiego (26:24).

Przygaszeni końcową porażką w poprzedniej odsłonie zmagań bielszczanie na początku trzeciego seta dość szybko podporządkowali się rywalom (1:3). Na szczęście gospodarzy, dzięki mocnym zagraniom Kwasowskiego zespół szybko się obudził i po pomyłkach AZS-u wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (8:6). Mimo tego, że inicjatywa leżała po stronie BBTS-u, to drużyna nie potrafiła ustrzec się bardzo prostych błędów, takich jak brak komunikacji na środku siatki (12:10). W dalszej części meczu jej prowadzenie zwiększało się jednak w miarę wzrostu nieskuteczności w ofensywie warszawian (20:17). Stosunkowo wyrównaną grę punkt za punkt przerwała jednak ostatnia faza partii, w której zespołem dominującym byli zdecydowanie bielszczanie. Kropkę nad „i” w tej odsłonie pojedynku postawił po siatkarskim gwoździu Bartosz Buniak (25:19).



Duża doza siatkarskiego sprytu, którą odznaczała się gra AZS-u, zagwarantowała warszawianom wysokie prowadzenie na początku czwartego seta (4:1). Mimo tego, że dzięki przytomności Buniaka w ofensywie BBTS-owi udało się nawiązać punktowo do rywali, to właśnie zespół prowadzony przez trenera Bednaruka cieszył się z prowadzenia na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Za każdym razem kiedy podopiecznym Piotra Gruszki udawało się wyrównać stan spotkania, momentalnie popełniali kilka błędów, które pomnażały przewagę przyjezdnych (8:12). Niestabilność dyspozycji poskutkowała tym, że w połowie partii gra gospodarzy stanęła – w przerwaniu pogłębiającej się stagnacji nie pomogło ani wejście Neroja na boisko, ani czytelna gra Lipińskiego (11:16). Ożywczym tchnieniem dla wciąż przegrywających bielszczan okazało się pojawienie się na parkiecie Michała Błońskiego, który poderwał swoją ekipę do walki, znajdując odpowiedź na prezencję dotychczas bezbłędnych skrzydłowych rywali (19:19). Swoje trzy grosze do wyjścia na prostą BBTS-u dołożył także Bartosz Bućko, który, mimo porażki w partii, w finalnym rozrachunku dał dobrą zmianę słabiej spisującemu się Gonzalezowi (26:28).

Bielszczanie, wyraźnie zirytowani porażką w poprzedniej odsłonie spotkania, dobrze rozpoczęli tie-break – warto jednak zauważyć, że głównie dzięki współpracy zespołowej, bowiem Bartłomiej Neroj w dalszym ciągu nie spisywał się dobrze na rozegraniu (5:3). Sytuacja komunikacyjna po stronie miejscowych wpłynęła na to, że gra BBTS-u falowała, na co paradoksalnie w żaden sposób nie reagował Piotr Gruszka (8:8). Finalnie tym, co pozwoliło gospodarzom na objęcie prowadzenia gwarantującego zwycięstwo w meczu, była efektowna zagrywka Kwasowskiego oraz przytomne ataki Ferensa (16:14).

MVP meczu – Kamil Kwasowski

BBTS Bielsko-Biała – AZS Politechnika Warszawska 3:2
(26:24, 24:26, 25:19, 26:28, 16:14)

Składy zespołów:
BBTS Bielsko-Biała: Polański (3), Ferens (26), Pilarz (1), Gonzalez (17), Sobala (5), Kwasowski (13), Dębiec (libero) oraz Błoński (1), Neroj (3), Bućko (10) i Buniak (4)
AZS Politechnika Warszawska: Radomski (7), Lipiński (8), Świrydowicz (15), Filip (11), Śliwka (28), Sacharewicz (14), Olenderek (libero) oraz Strzeżek (2), Lemański i Mordyl

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki oraz tabela PlusLigi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved