Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Leszek Rus: Do każdego rywala trzeba podejść bardzo poważnie

Leszek Rus: Do każdego rywala trzeba podejść bardzo poważnie

fot. archiwum

W sobotę bielszczanki bardzo pewnie rozprawiły się z beniaminkiem z Ostrowca Świętokrzyskiego. - Do każdego trzeba podejść bardzo poważnie i z dużą motywacją - mówił po meczu trener Leszek Rus, chwaląc postawę swoich podopiecznych.

Zawodniczki BKS-u Bielsko-Biała rozgromiły swoje rywalki w dwóch pierwszych partiach, pozwalając im na zdobycie odpowiednio 15 i 14 punktów. Trener gospodyń, Leszek Rus, musiał jednak szczególnie uczulić swój zespół i zadbać o odpowiednią koncentrację przez całe spotkanie. – Nie ma rywali łatwiejszych i trudniejszych. Do każdego trzeba podejść bardzo poważnie i z dużą motywacją, ponieważ można podać rękę zespołowi i on to wykorzysta. Szkoleniowiec bialanek jako przykład takiej sytuacji podał jeden z setów z meczu w Pile. – Prowadziliśmy 15:5 i przegraliśmy 20:25. To nieporozumienie – ocenił trener Rus.

Wyjaśnił także powody absencji Elżbiety Klein, a także wytłumaczył, dlaczego w mniejszym wymiarze czasu widzimy na boisku jedną z najbardziej utalentowanych siatkarek młodego pokolenia, Kornelię Moskwę.Na tę chwilę Elżbieta Klein przegrała na treningach sportową walkę o miejsce w meczowej dwunastce z młodszymi dziewczynami. Niewdzięczną rolą trenera jest to, że kogoś trzeba posadzić na trybunach – przyznał. – Kornelia Moskwa grała krótko, ponieważ jej zadaniem było wejście na taktyczną zagrywkę. Jest po urazie, którego nabawiła się kiedyś na zgrupowaniu reprezentacji juniorek. Z tego powodu nie mogła znaleźć się jeszcze w jakimś większym obciążeniu w pierwszej linii. Poza dwunastką znalazła się także Sylwia Pelc, która ma dolegliwość stopy – wyjaśnił trener siatkarek z Bielska-Białej.

Z przebiegu spotkania nie mógł być zadowolony trener ostrowczanek, Dariusz Parkitny. Żaden z setów nie ułożył się po naszej myśli. W trzeciej partii zagraliśmy lepiej, zabrakło mobilizacji do samego końca. Rzeczywiście w ostatniej odsłonie meczu przyjezdne były najbliżej doprowadzenia do zwycięstwa. Ostatecznie to gospodynie okazały się minimalnie lepsze (25:20). – Musimy podejść do każdej akcji skoncentrowanym, z sercem i umiejętnościami. U siebie zagraliśmy dobre mecze, gorzej na wyjeździe – zauważył taką niepokojącą prawidłowość Dariusz Parkitny. – Wszystko rozegrało się w głowie. Dziewczyny przestały wierzyć i potem nawet zmiany nic nie dawały. Każdy mecz jest dla nas lekcją – przyznał trener zespołu beniaminka Orlen Ligi.



źródło: bksbielsko.pl, inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved