Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Damian Wojtaszek: Penczew miał „dzień konia”

Damian Wojtaszek: Penczew miał „dzień konia”

fot. Izabela Kornas

Libero jastrzębskiej ekipy był w obronie jedną z wyróżniających się postaci w zespole przyjezdnych w meczu przeciwko Asseco Resovii Rzeszów. - Nie ma powodów do paniki, to dopiero trzeci mecz w sezonie - mówił po spotkaniu Damian Wojtaszek.

W meczu rozgrywanym w sobotnie popołudnie na rzeszowskim Podpromiu drużyna dowodzona przez włoskiego szkoleniowca Roberto Piazzę uległa gospodarzom w stosunku 3:2. Na tę porażkę złożyła się między innymi słaba postawa zespołu gości w przyjęciu zagrywki. – Nie ma powodów do paniki, to dopiero trzeci mecz w sezonie. Widać, że w dalszym ciągu potrzebujemy tego, by razem wspólnie popracować nad zgraniem zespołu. Mamy również kłopoty w przyjęciu zagrywki, co było dzisiaj szczególnie zauważalne. Przy okazji musimy sobie przynajmniej na razie radzić bez Denisa Kaliberdy, który niewątpliwie byłby w stanie wzmocnić formację przyjęcia i pomóc nam chociażby w dzisiejszym spotkaniu. Mam nadzieję, że niedługo już do nas dołączy – relacjonował libero jastrzębskiej ekipy.

Szczególnie we znaki dał się zawodnikom ze Śląska 22-letni Nikołaj Penczew, który zakończył spotkanie z imponującymi 23 punktami na koncie. – Penczew miał dzisiaj „dzień konia”. Zdobyty przez niego tytuł MVP spotkania był zasłużony. Bardzo ciężko się gra przeciwko zawodnikowi zagrywającemu z prędkością 110-120 km/h, zwłaszcza w momencie, kiedy zagrywka ta jest powtarzalna. To najlepiej było widać na przykładzie tie-breaka. Od stanu 6:0 dla nas wyciągnął gospodarzy na 6:9. Takie rzeczy nie zdarzają się codziennie, człowiek uczy się na błędach, dlatego teraz nie możemy roztrząsać tej porażki, tylko musimy podnieść głowy i rozpocząć przygotowania do kolejnego meczu – zakończył libero Jastrzębskiego Węgla Damian Wojtaszek.

Sobotnie spotkanie na rzeszowskim Podpromiu było trudne dla obu ekip. – Zarówno nasza gra, jak i gra Asseco Resovii ciągle faluje, szukamy cały czas odpowiedniego zgrania i formy z ubiegłego sezonu. Wydaje się, że ten wynik 3:2 dla gospodarzy jest wynikiem sprawiedliwym. My mieliśmy swoje szanse, jednak ich nie wykorzystaliśmy i zamiast trzech punktów, zapisujemy na swoim koncie jeden. Liga dopiero się rozpoczęła, także mamy dużo czasu, by nad wszystkimi aspektami naszej gry popracować i wrócić do optymalnej dyspozycji – ocenił postawę swojego zespołu kapitan Michał Łasko. Łasko musiał odnieść się również do fantastycznej postawy Nikołaja Penczewa. – To, co on zrobił, było niesamowite. Tak się nie gra na początku sezonu, tak się gra w play-off. Na pewno nie spodziewaliśmy się takiej postawy młodego Bułgara. Możemy mu tylko gratulować – mówił po spotkaniu.



Trochę w cieniu Penczewa w zespole dowodzonym przez Roberto Piazzę świetny występ zaliczył 16 lat starszy od Bułgara Krzysztof Gierczyński, zdobywca 19 punktów. – Krzysiek zagrał bardzo dobre zawody, bardzo się cieszę z jego postawy, gdyż zaprezentował się naprawdę bardzo korzystnie. Szkoda, że ja za bardzo nie pomogłem swojemu zespołowi. Bardzo się starałem, jednak dzisiaj nie wszystko wychodziło mi tak, jak chciałem. Wychodzę jednak z założenia, że lepiej teraz grać na takim poziomie, na jakim gram, niż później w trakcie sezonu, gdzie mam zamiar wrócić do mojej normalnej, optymalnej dyspozycji – zakończył optymistycznie atakujący Jastrzębskiego Węgla, Michał łasko.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-19

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved