Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Niespodzianka pod Jasną Górą

PlusLiga: Niespodzianka pod Jasną Górą

fot. archiwum

Sensacyjnie zakończyło się spotkanie w Częstochowie. Drużyna prowadzona przez trenera Marka Kardosa nie pozwoliła Czarnym Radom na wygranie nawet jednego seta. Było to pierwsze zwycięstwo akademików w tym sezonie.

Efektowny podwójny blok Bartłomieja Grzechnika i Michała Kędzierskiego rozpoczął sobotni pojedynek w hali przy ulicy Żużlowej. Chociaż częstochowianie dzięki dobrej postawie na siatce Michała Kaczyńskiego szybko zbudowali przewagę, głównie przez błędy własne łatwo ją stracili. Na pierwszą przerwę techniczną drużyny zeszły po autowym ataku siatkarza z Częstochowy (6:8). Bardzo dobra postawa radomskich skrzydłowych pozwoliła przyjezdnym spokojnie utrzymywać prowadzenie (12:10). Częstochowianie jednak nie odpuszczali i dzięki serii trudnych zagrywek Mateusza Przybyły odwrócili wynik, skłaniając trenera Roberta Prygla do wzięcia czasu (15:14). Pomimo kolejnych przerw radomianie nie potrafili wyjść z trudnego ustawienia, dopiero błąd środkowego AZS-u przerwał serię. Obie drużyny nie wstrzymywały ręki w ataku, ciekawie grę gospodarzy prowadził Miguel Angel de Amo (23:19). Chociaż zawodnicy Cerradu Czarnych obronili dwie piłki setowe, to podopieczni trenera Marka Kardosa przy głośnym dopingu publiczności triumfowali w tej partii.

Chociaż od początku drugiej odsłony spotkania na boisku za Drika Westphala grał Wojciech Żaliński, radomianie mieli duże problemy z przyjęciem zagrywki Mateusza Przybyły. Słaba gra przyjezdnych pogłębiała się, po autowym ataku Żalińskiego w miejsce Kędzierskiego wprowadzony został Lukas Kampa. Mocne zagranie Kaczyńskiego między rękami blokujących,sprowadziło zespoły na pierwszy regulaminowy czas w tym secie (8:1). Chociaż z akcji na akcję gra przyjezdnych wyglądała znacznie lepiej, wyraźne pięciopunktowe prowadzenie częstochowian utrzymywało się. Bardzo dobry atak Artura Udrysa sprowadził drużyny na drugą przerwę techniczną (16:12). Radomianie słabo prezentowali się zarówno w obronie, jak i w przyjęciu. Po asie serwisowym Rafała Szymury drugi czas wykorzystał trener przyjezdnych. Liczne rotacje w składzie i interwencje Roberta Prygla nie pomogły jego drużynie wydostać się z kłopotów. Spokojnie i pewnie grający częstochowianie wygrali do 19, ostatni punkt zdobywając po błędzie przyjezdnych.

Również w trzecim secie radomianie nie radzili sobie z przyjęciem zagrywki, jednak dobrze prezentowali się na siatce. As serwisowy Wojciecha Żalińskiego dał sygnał do pierwszego regulaminowego czasu, podczas którego jednym punktem prowadzili przyjezdni. Dłuższy czas trwała walka punkt za punkt. Obie drużyny wymieniały się celnymi zagraniami, żadna z nich nie potrafiła zbudować prowadzenia (13:12). Mocny atak Michała Kaczyńskiego sprowadził drużyny na drugą przerwę techniczną (16:15), po której ponownie rozgorzała wyrównana walka. Żadna z drużyn nie odpuszczała, jednak przy żywiołowym dopingu publiczności to gospodarze utrzymywali minimalną przewagę sytuacyjną (22:21). Przy serwisie Maksima Khilko częstochowianie odskoczyli przeciwnikom i po mocnym ataku Udrysa mieli kolejne piłki meczowe (24:21). Zagranie po bloku Rafała Szymury zakończyło spotkanie.



MVP spotkania: Rafał Szymura

AZS Częstochowa – Czarni Radom 3:0
(25:21, 25:19, 25:22)

Składy zespołów:
AZS:
Udrys (10), De Amo (3), Szymura (8), Kaczyński (15), Janeczek (10), Przybyła (10), Stańczak (libero) oraz Khilko
Czarni: Pliński (9), Grzechnik (1), Wachnik (10), Westphal (3), Kędzierski (1), Oivanen (5), Kowalski (libero) oraz Żaliński (10), Bołądź (6), Ratajczak (1) i Kampa (1)

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki i tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved