Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Czy gdańszczanie podtrzymają dobrą passę?

PlusLiga: Czy gdańszczanie podtrzymają dobrą passę?

fot. archiwum

W niedzielne popołudnie dojdzie do pojedynku Lotosu Trefla Gdańsk z Effectorem Kielce. Czy gdańszczanie utrzymają serię zwycięstw i na swoim boisku pokonają kielczan? Ci na pewno nie położą się przed dobrze radzącym sobie rywalem i powalczą o cenne punkty.

Gdański Trefl rozpoczął rozgrywki PlusLigi z wysokiego C. Zmieniony skład pod przywództwem dobrze znanego w Polsce trenera Andrei Anastasiego nie przegrał do tej pory żadnego spotkania. Po trzech kolejkach Lotos Trefl Gdańsk plasuje się więc na trzeciej pozycji w tabeli. Tak dobrego początku ligi w wykonaniu klubu z Pomorza jeszcze nie było. Cieszy fakt, że znajdują się w czołówce po zwycięstwach z dobrymi zespołami, a nie zdecydowanie od siebie słabszymi. Jeszcze przed inauguracyjnym ligę meczem libero Trefla Piotr Gacek zapowiedział, że nie ważne, kto będzie stał po drugiej stronie siatki, zespół z Gdańska będzie walczył o wygraną. Póki co jego słowa odzwierciedlają postawę drużyny na boisku. Po wygranej 3:1 z potencjalnie równym rywalem AZS-em Olsztyn Lotos Trefl zmierzył się ze zwycięzcą Pucharu Polski 2013 oraz czwartym zespołem ubiegłego sezonu – ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Utytułowany przeciwnik nie dał jednak rady przeciwstawić się gospodarzowi spotkania i jeszcze szybciej schodził do szatni po meczu niż zawodnicy z Olsztyna. Największym sprawdzianem formy i siły ekipy z Gdańska okazał się mecz 3. kolejki. Na wyjeździe przegrywali z Czarnymi Radom już 1:2, ale zdołali doprowadzić do tie-breaka i dopisać sobie dwa punkty do tabeli.

Do tej pory postawa Effectora Kielce jest zupełnie odwrotna niż gdańszczan. W trzech meczach ugrali jedynie jedno „oczko” z AZS-em Politechniką Warszawską. W spotkaniach z drużynami z Radomia i Bydgoszczy nie mieli nic do powiedzenia. Z tego względu kielczanie znajdują się dopiero na 11. miejscu w tabeli PlusLigi. Gdyby nie błędy własne Czarnych Radom, siatkarze z Effectora nie ugraliby nawet piętnastu punktów w każdym secie. Natomiast w kolejnych dwóch spotkaniach to ich pomyłki i nieporozumienia przeszkodziły w uzyskaniu dobrego wyniku. Szczególnie widoczne było to w meczu z warszawską ekipą. Kielczanie prowadzili 2:1 w setach i przeważali w każdym siatkarskim elemencie. Jednak po drugiej przerwie technicznej w czwartej partii zdarzył im się przestój i odwrócił wynik na korzyść gospodarzy. W meczu z drużyną z Bydgoszczy mieli problemy ze skutecznością w ataku, a to skrzętnie wykorzystali przeciwnicy, którzy wygrali pewnie 3:0.

W poprzednim sezonie bilans meczowy między Lotosem Treflem Gdańsk a Effectorem Kielce był remisowy. Najpierw w Kielcach Effector zwyciężył 3:0, następnie w takim samym stosunku w gdańskiej hali AWFiS wygrali gdańszczanie. Mimo tych wyników kielczanie grali w play-off, a zawodnicy Trefla Gdańsk walczyli o to, by nie zająć ostatniego miejsca w lidze. Przeszłość trzeba jednak zostawić za sobą. Nowy sezon przynosi nowe wyzwania i pisze nową historię. Siłą kieleckiej drużyny jest przyjęcie zagrywki oraz solidni atakujący – Sławomir Jungiewicz i Bartosz Krzysiek. Ze strony Lotosu Trefla Gdańsk można się spodziewać trudnej zagrywki oraz dominacji na siatce w postaci bloków, w tym elemencie bowiem króluje ostatnio Wojciech Grzyb, dwukrotny zdobywca statuetki MVP w tym sezonie. Faworytem spotkania będą gospodarze, którzy z pewnością będą chcieli kontynuować serię zwycięstw i pozostać w czołówce ligi. Effector Kielce jednak postara się utrudnić gdańszczanom osiągnięcie tego celu i powalczy o kolejne „oczka” w tych rozgrywkach. Jakim wynikiem zakończy się to spotkanie? Odpowiedź poznamy już w niedzielę. Początek meczu o 15:30 w trójmiejskiej ERGO Arenie.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved