Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Seria porażek Espadonu Szczecin trwa

I liga M: Seria porażek Espadonu Szczecin trwa

fot. archiwum

Hala im. Arkadiusza Gołasia wciąż pozostaje niezdobyta. W sobotni wieczór siatkarze Pekpolu Ostrołęka w dobrym stylu zwyciężyli z groźną drużyną Espadonu Szczecin. Podopieczni Przemysława Michalczyka nie zdobyli nawet punktu.

W mecz lepiej weszli ostrołęczanie, którzy po asie Wierzbickiego prowadzili już dwoma punktami (6:4). Oba zespoły szły łeb w łeb, jednak to podopieczni trenera Dudźca cieszyli się prowadzeniem na pierwszej przerwie technicznej (8:6). Kibice zgromadzeni w hali mogli podziwiać efektowne ataki zarówno ze strony Espadonu, jak i ostrołęckiego klubu. Drużyna z Mazowsza nie pozwalała sobie wydrzeć prowadzenia, a po pięknym bloku Milewskiego i Szczygielskiego mogła cieszyć się pięcioma punktami przewagi (15:10). Na drugą przerwę techniczną wprowadził oba zespoły Wierzbicki zdecydowanym atakiem z prawej strony (16:13). Szczecinianie nie mogli znaleźć recepty na rozpędzających się siatkarzy znad Narwi, a po bloku Borucha i Zalewskiego na Pietrzaku trener Michalczyk poprosił o czas dla swojej drużyny (19:15). Przerwa w grze nie wytrąciła jednak z rytmu zawodników Pekpolu, którzy po dobrych zagrywkach Milewskiego zwiększyli prowadzenie do sześciu punktów (21:15). Po bardzo długiej akcji dobrze zaatakował Białek (22:16). Szczecinianie wciąż walczyli, wyróżniał się Nowak, który popisał się asem serwisowym (23:17), jednak ostrołęczanie nie wypuścili tej odsłony z rąk, wygrywając po bezpośrednim punkcie Borucha z zagrywki (25:17).

Na początku drugiej partii oba zespoły popełniały wiele błędów, jednak to Espadon mógł się cieszyć dwupunktowym prowadzeniem głównie dzięki dobrej postawie Pietrzaka za linią dziewiątego metra (6:4). Ostrołęczanie jednak nie dawali za wygraną i ostatecznie to oni schodzili na pierwszą przerwę techniczną zwycięscy po błędzie atakującego Espadonu z przechodzącej piłki (8:7). Gra nabierała rumieńców (10:11). Brawurową obroną wykazał się Zalewski, a kontrę pewnie skończył Szczygielski, wywołując żywiołową reakcję widzów zebranych na trybunach (12:12). Espadon jednak wykazał się lepszą grą w zagrywce, a po zagrywce Gałązki goście prowadzili już trzema punktami (15:12). Białek i Wierzbicki popisywali się świetnymi atakami, jednak Pekpol wciąż nie mógł wyjść na prowadzenie, które po asie serwisowym Nowaka wynosiło już pięć punktów (20:15). Po stronie Pekpolu punktową zagrywką popisał się Zalewski (18:21). Ostatecznie to Espadon mógł się cieszyć z wygranego seta po autowym zagraniu Wierzbickiego (20:25).

Początek trzeciego seta był bardzo wyrównany, oba zespoły świetne zagrania przeplatały prostymi błędami. Milewski wykazał się bardzo dobrym przeglądem sytuacji i to dzięki jego sprytnej kiwce z drugiej piłki ostrołęczanie osiągnęli punkt przewagi (6:5). Pewny atak Borucha z kontry wyprowadził oba zespoły na przerwę techniczną (8:7). Siatkarze znad Narwi nie zwalniali tempa, napędzani dopingiem publiczności (10:7). Zawodnicy Espadonu byli wyraźnie zdeprymowani coraz bardziej żywiołową atmosferą na hali i dobrą grą Pekpolu, który prowadził aż siedmioma punktami na drugiej przerwie technicznej (16:9). Milewski bardzo dobrze rozkładał atak ostrołęckiej drużyny, co utrudniało gościom postawienie szczelnego bloku, ci jednak nie zamierzali tak łatwo oddać tego seta, co potwierdził Tołoczko asem serwisowym (17:11). Ostrołęczanie jednak wciąż wyraźnie dominowali, notując na swoim koncie kolejne punkty (21:15). Kapitan Pekpolu ponownie potwierdził swoją dobrą dyspozycję asem serwisowym (23:15). Trzecią odsłonę zakończył Zabłocki serwisem w siatkę (25:17).



Czwartą partię otworzył atakiem ze środka Gałązka (1:0). Zalewski ponownie dał pokaz swoich umiejętności w defensywie, które w punkt zamienił Boruch (2:1), za co zostali nagrodzeni gromkimi oklaskami. Gra obfitowała w wiele wybloków i obron, jednak dzięki świetnemu atakowi Szczygielskiego to Pekpol minimalnie prowadził na pierwszej przerwie technicznej (8:7). Wierzbicki został zmieniony przez Wdowiaka, który zanotował widowiskowy atak na czystej siatce (11:11), a potem także pokazał się z dobrej strony na zagrywce (15:12). Atmosfera w hali była coraz gorętsza, pod siatką iskrzyło, a gospodarze punktowali raz po raz, nie dając rywalom szans na wyrównanie wyniku (16:13). Szczególnie wyróżniał się Boruch, który brylował na siatce, raz po raz wbijając przeciwnikom przysłowiowe gwoździe (18:14). Drużynie ze Szczecina udało się zmniejszyć stratę do ostrołęczan do dwóch punktów, głównie dzięki ambitnej postawie Wołosza (21:19). Goście jednak nie byli w stanie przeważyć nad Pekpolem i już wkrótce to Mazowszanie mieli piłkę meczową (24:21). Przy stojącej publiczności spotkanie zakończył wyśmienitą zagrywką Szczygielski (25:21), co wywołało wybuch euforii na trybunach. MVP spotkania został zawodnik ostrołęckiej drużyny Piotr Milewski.

Pekpol Ostrołęka – Espadon Szczecin 3:1
(25:17, 20:25, 25:17, 25:21)

Składy zespołów:

Pekpol: Milewski, Białek, Boruch, Szczygielski, Wierzbicki, Zalewski, Saczko (libero) oraz Obermeler i Wdowiak
Espadon: Leszczawski, Nowak, Gałązka, Orłowski, Pietrzak, Wołosz, Dembiec (libero) oraz Tołoczko, Filipowicz (libero), Kwiecień i Zabłocki

Zobacz również:
Wyniki 5. kolejki i tabela I ligi mężczyzn

źródło: pekpol.nstrefa.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved