Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Mnóstwo emocji w Nysie, dwa oczka dla akademików

I liga M: Mnóstwo emocji w Nysie, dwa oczka dla akademików

fot. archiwum

Wiele emocji i mnóstwo zwrotów akcji - tak można podsumować mecz Stali AZS PWSZ Nysa z KPS-em Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS. Ostatecznie po tie-breaku triumfowali podopieczni trenera Bułkowskiego, a goście wywieźli do Siedlec 1 punkt.

Początek meczu zdecydowanie lepiej ułożył się dla gospodarzy, którzy w dużej mierze dzięki błędom rywali wyszli na dwupunktowe prowadzenie. Wicemistrzowie I ligi szybko się jednak pozbierali, a kiwka Sebastiana Matuli spowodowała, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. Jednak kolejne błędy siedlczan w połączeniu z asem serwisowym Tomasza Kalembki sprawiły, że inicjatywę na boisku ponownie zaczęli przejmować nyscy siatkarze (10:7). Podopieczni trenera Gerymskiego próbowali odrabiać straty, ale mocny atak Mateusza Piotrowskiego powiększał dystans punktowy dzielący oba zespoły. Po czapie na Jakubie Guzie wynosił on już pięć oczek. Gości do walki próbował poderwać Piotr Łukasik, ale akademicy wciąż kontrolowali boiskowe wydarzenia. Stać ich było jeszcze na zbliżenie się do rywali na dwa punkty, ale końcówka należała do Stali, która po błędzie w polu serwisowym Pawła Pietraszko triumfowała 25:20.

W drugiego seta lepiej weszli przyjezdni, którzy dzięki błędom ekipy z Opolszczyzny oraz udanym zbiciom Łukasika i Arkadiusza Żakiety wyszli na pięciopunktowe prowadzenie (7:2). Piotrowski na spółkę z Dawidem Bułkowskim próbowali odrabiać straty po stronie Stali, ale udane akcje przyjezdnych powodowały, że wciąż na prowadzeniu znajdował się KPS. W dodatku chwilę później as serwisowy Jana Fornala spowodował, że sytuacja nyskich siatkarzy w tej części meczu robiła się coraz trudniejsza, bo na drugim czasie technicznym przegrywali już 10:16. Później na boisku dzielili i rządzili wicemistrzowie I ligi, którzy po asie serwisowym Łukasika praktycznie odebrali ochotę do walki akademikom. Wprawdzie w końcówce wynik po stronie gospodarzy próbował ratować Bułkowski, ale na niewiele się to zdało, gdyż KPS triumfował 25:19.

W trzeciej odsłonie wicemistrzowie I ligi nie poszli za ciosem. Przez blok rywali nie przebił się Fornal, za to swoje trzy grosze do wyniku dorzucił Bartłomiej Dzikowicz, a Stal stosunkowo szybko wypracowała sobie trzypunktowe prowadzenie. W kolejnych minutach ataku nie potrafił skończyć Żakieta, przez co błyskawicznie powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami (10:5). W dodatku goście mylili się w zagrywce, chcąc szybko odrobić straty, a to ułatwiało sytuację gospodarzom. Świetna gra Stali w bloku powodowała, że jej dominacja w tej części meczu stawała się coraz wyraźniejsza, a po zbiciu Dzikowicza wynosiła już dziesięć punktów (19:9). Pojedyncze udane akcje siedlczan nie odmieniły już obrazu gry po ich stronie, a wygraną ekipy z Opolszczyzny w tej partii przypieczętował Piotrowski (25:12).



Z nadziejami do kolejnej odsłony przystąpili goście, którzy po zbiciu Guza oraz asowej zagrywce Kacpra Popika zaczęli uciekać rywalom. Akademicy ułatwiali im zadanie, bowiem autowe zbicie Piotrowskiego spowodowało, że na czasie technicznym lepsi byli podopieczni trenera Gerymskiego. Wprawdzie Stal próbowała odrabiać straty, ale udane akcje Żakiety i Łukasika powodowały, że KPS wciąż dyktował warunki gry. W dodatku udało mu się zatrzymać Piotrowskiego, a dzięki temu powiększał się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. Kiedy przyjezdni wygrywali 19:13, wydawało się, że wszystko zmierza do tie-breaka, ale seria świetnych zagrywek Patryka Szczurka w połączeniu z udanymi kontrami nyskich skrzydłowych sprawiły, że sytuacja na boisku zmieniła się diametralnie, bowiem to gospodarze objęli prowadzenie 21:19. Ale to nie był koniec emocji, bo za sprawą Tomasza Stańczuka doszło do jeszcze jednego zwrotu akcji, po którym siedlczanie zwyciężyli 25:23.

Początek tie-breaka był bardzo wyrównany, ale dobra postawa gospodarzy w bloku pozwoliła im prowadzić przy zmianie stron trzema oczkami. Jednak wola walki gości po raz kolejny przyniosła efekt w tym meczu, gdyż po asie serwisowym Karola Butryna na świetlnej tablicy pojawił się remis (9:9). Jednak wydawało się, że końcówka należała będzie do podopiecznych trenera Bułkowskiego. Dobra gra w ataku Piotrowskiego, a w zagrywce Bułkowskiego prowadziła ich do końcowego sukcesu. KPS stać było jeszcze na zryw, a po asie Pawła Rejowskiego na świetlnej tablicy pojawił się remis (14:14). W decydujących momentach więcej zimnej krwi zachowali akademicy, którzy po kiwce Bułkowskiego triumfowali 20:18.

Stal AZS PWSZ Nysa – KPS Siedlce Banki Spółdzielcze z Grupy BPS 3:2
(25:20, 19:25, 25:12, 23:25, 20:18)

Zobacz również
Wyniki 5. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved