Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Derby Mazowsza dla beniaminka z Węgrowa

I liga K: Derby Mazowsza dla beniaminka z Węgrowa

fot. archiwum

Derby Mazowsza dla spartanek były okazją do rewanżu za porażkę w Pucharze Polski. Po pierwszym secie było 1:0 dla Sparty, jednak podopieczne Roberta Kupisza wygrały trzy następne partie i to one zainkasowały komplet punktów w spotkaniu na Ursynowie.

 

Mecz 3. kolejki spotkań pomiędzy Spartą Warszawa a Nike Węgrów dla stołecznych miał być rewanżem za ostatnią porażkę w Pucharze Polski. Podopieczne Agaty Szustowicz uległy wówczas beniaminkowi 1:3. Tymczasem na Stokłosy 3 w pierwszych akcjach oba zespoły szły punkt za punkt, a na prowadzenie wychodził raz jeden, raz drugi zespół. Przy stanie 9:9 spartanki zaatakowały odważnie i po akcjach Barbary Adamskiej i Izabeli Cieśnik odskoczyły na 13:10. Miejscowe miały okazję powiększyć jeszcze przewagę, ale przez niedokładność i kąśliwe zagrywki Marty Gurtowskiej na Ursynowie błyskawicznie zrobiło się 12:13. Niezrażone spartanki dzięki Cieśnik zaczęły uciekać jeszcze raz, wychodząc na 15:12. Ekipa Roberta Kupisza co prawda zbliżyła się jeszcze po autowym ataku Adamskiej na 15:17, jednak na boisku niepodzielnie rządziły miejscowe, które z akcji na akcję powiększały prowadzenie. Gdy w ataku pomyliła się Gabriela Borawska , stołeczne miały już pięciopunktową zaliczkę, a szkoleniowiec Nike poprosił o czas (14:19). W szeregach beniaminka coś drgnęło, ale na prowadzeniu wciąż była Sparta, która po kontrataku Marceliny Nowak wygrała pierwszego seta 25:19.

Po zmianie stron zespół trenera Kupisza od pierwszych akcji rzucił się do ataku, obejmując trzypunktową przewagę. Po ataku Marleny Mieszały przyjezdne prowadziły 5:2 i choć spartanki dzięki Adamskiej nieco się przebudziły, inicjatywa wciąż leżała po stronie węgrowianek. Przy stanie 4:5 warszawianki coraz częściej zaczęły się mylić, a kiedy ze skrzydła zaatakowała Beata Mielczarek , przy stanie 4:8 o czas dla zespołu poprosiła Agata Szustowicz. Niemoc miejscowych przełamała Aleksandra Gancarz (5:9), a po ataku Gabrieli Mazur zrobiło się 6:9. Na siatce korespondencyjny pojedynek toczyła ze sobą Mieszała i Mazur, które popisywały się efektownymi atakami. Przy stanie 12:9 Nike zaczęło uciekać rywalkom, odskakując po punktowej zagrywce Izabeli Kożon na 16:11. Sparta stała jak zaczarowana, nie radząc sobie z zagrywką Gurtowskiej (12:21). W końcu środkowa z Węgrowa zeszła z pola serwisowego, a wypracowana przewaga podopiecznych Roberta Kupisza zaczęła gwałtownie topnieć. W ataku nie do zatrzymania były Nowak, Mazur i Adamska, doprowadzając do stanu 20:23. Ostatnie dwie akcje należały do przyjezdnych, które wygrały drugiego seta 25:20.



Pierwsze akcje trzeciej odsłony meczu ustawiły jej przebieg. Beniaminek I ligi kobiet błyskawicznie uzyskał sześciopunktową przewagę, którą na przestrzeni seta sukcesywnie powiększał. Po autowym ataku Cieśnik było 6:0 i choć stołeczne odrobiły trzy oczka (3:6), po ataku Gurtowskiej było 10:4. Podopieczne Agaty Szustowicz dwoiły się i troiły, ale gdy środkowa węgrowianek przypomniała o sobie, przy Stokłosy ponownie było 16:10. Spartankom brakowało przede wszystkim skuteczności, przez co rywalki wygrały kolejną partię 25:14. Podobny przebieg miał set numer cztery. Węgrowianki szybko wypracowały kilkupunktową, której jak się później okazało, nie oddały do końca. Stołeczne, mimo że okazji do odrobienia strat im nie brakowało, raziły prostymi błędami przegrały 18:25.

MUKS Sparta Warszawa – Sokołów SA NIKE Węgrów 1:3
(25:19, 20:25, 14:25, 18:25
)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki spotkań oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-18

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved