Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Fabian Drzyzga: Trzeba zrobić swoje

Fabian Drzyzga: Trzeba zrobić swoje

fot. Joanna Skólimowska

Resovia Rzeszów na początku sezonu zmierzyła się z dwoma beniaminkami. W każdym z tych meczów wicemistrzowie Polski stracili seta. - Przytrafiały się błędy i nieudane akcje, które nas frustrowały - tłumaczył po meczu Fabian Drzyzga.

Rzeszowianie rozpoczęli spotkanie z MKS-em bardzo niemrawo, co od razu wykorzystali rywale i triumfowali w pierwszej odsłonie. Będzinianie długi czas stawiali skuteczny opór swoim rywalom, ale wicemistrzowie Polski zdołali odeprzeć ataki i złapać swój rytm gry i wywalczyć komplet punktów. – Życie już nie raz pokazało, że nie ma takich zespołów w lidze, że przyjdzie się na mecz i z jedną ręką w kieszeni się wygra. Nie można nikogo lekceważyć. Całe szczęście, że potem troszeczkę to ruszyło, bo przegralibyśmy to spotkanie 0:3. Ważne jest, że w zespole pojawiła się pozytywna agresja. Trochę uśmiechu i radości z gry. Bo to nie jest kara dla nas, że gramy mecz z beniaminkiem czy obojętnie z kim. To są takie same fajne spotkania jak z innym przeciwnikiem i trzeba zrobić swoje. Zwycięstwo cieszy, bo to jest podstawa w tym momencie – ocenił spotkanie rozgrywający rzeszowian – Fabian Drzyzga.

Także w pierwszym meczu sezonu Resovia oddała jednego seta beniaminkowi z Lubina. – Takie mecze mogą tak naprawdę ustawić tabele. Bo jak przegramy z jakimiś zespołami z topu – to normalne. Oni z nami, a my z nimi wymienimy się punktami, ale jak ktoś straci punkty z zespołami teoretycznie słabszymi, to jest już w lesie – przyznał Drzyzga.

Od drugiego seta na boisku pojawił się Russell Holmes, który grał już do końca pojedynku. Dla swojej drużyny zdobył osiem punktów – 7 atakiem, 1 blokiem. – W PlusLidze nie ma łatwych spotkań i każdy zespół jest w stanie pokusić się o zwycięstwo nawet z teoretycznie silniejszym rywalem. Dlatego ważne jest, żeby do każdego pojedynku podchodzić z właściwą koncentracją. Nie wiem, czy nasze problemy w meczu z Będzinem wynikały z nastawienia mentalnego, czy po prostu słabo realizowaliśmy na boisku nasze założenia taktyczne na ten mecz. Natomiast nasi przeciwnicy wyszli bojowo nastawieni i grali dobrze. W pierwszym secie zagrali na bardzo dużej skuteczności w ataku i właściwie nie popełniali błędów. Z kolei nam przytrafiały się błędy i nieudane akcje, które nas frustrowały. Na szczęście w porę opanowaliśmy sytuację. Zaczęliśmy mocniej walczyć, grać z większą pewnością siebie i to przyniosło efekty – przyznał po meczu środkowy.



Po raz kolejny w meczowym składzie nie znalazł się Krzysztof Ignaczak, który odpoczywa po mistrzostwach świata i przygotowuje formę na kolejne starcia. Całe spotkanie rozegrał więc Michał Żurek. W dodatku Andrzej Kowal mocno rotował składem i w tym meczu wykorzystał wszystkich swoich graczy. – Czeka nas w tym roku mnóstwo spotkań i będziemy potrzebowali wysiłku całej drużyny, żeby podołać trudom całego sezonu. Przy takim intensywnym kalendarzu rozgrywek każdy z nas będzie potrzebny drużynie. To się sprawdza już w pierwszych meczach sezonu – ocenił Russell Holmes.

Rozmawiali: Rafał Myśliwiec i Karolina Korbecka, więcej w przegladsportowy.pl

źródło: inf. własna, przegladsportowy.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-17

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved