Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Patryk Skup: Nie stawiamy się w roli faworyta

Patryk Skup: Nie stawiamy się w roli faworyta

fot. Kuba Makowski / APP Krispol Września

- Bardzo źle weszliśmy w ten mecz. Ale z biegiem czasu opanowaliśmy emocje oraz sytuację na boisku i zaczęliśmy prezentować swoją siatkówkę - mówił po wygranej w Szczecinie z Espadonem środkowy APP Krispolu Września, Patryk Skup.

Początek meczu nie był dla was udany, ale pokazaliście, że jesteście klasową drużyną. Z biegiem czasu przejęliście inicjatywę na boisku, nie oddaliście jej do końca meczu i sięgnęliście po zasłużone trzy punkty…

Patryk Skup: – Faktycznie, bardzo źle weszliśmy w ten mecz. Być może miała na to wpływ specyficzna hala oraz atmosfera spotkania, bo w Szczecinie gra się zawsze jak w kotle. Ale z biegiem czasu opanowaliśmy emocje oraz sytuację na boisku – poprawiliśmy skuteczność w ataku, a w boisko nie wpadały nam już asy serwisowe. Po prostu zaczęliśmy prezentować swoją siatkówkę, co poskutkowało tym, że trzymaliśmy przeciwników na dystans kilku punktów. Czasami udawało im się nas dogonić, ale potem ponownie od nich odskakiwaliśmy, dzięki czemu dowieźliśmy prowadzenie do końca meczu.



Chyba kluczowa była druga partia. Przegrywaliście w niej 19:21, a jak przechyliliście szalę zwycięstwa na swoją korzyść, poszło wam już z górki.

– Zdecydowanie, drugi set był kluczowy. Bardzo cieszy nas to, że w momencie, w którym przegrywamy, potrafimy się odbudować – najpierw doprowadzić do remisu, a następnie uciec przeciwnikowi. Podobnie było w poprzednim meczu. W sobotę graliśmy u siebie z Victorią i miała miejsce podobna sytuacja. Potrafiliśmy odwrócić losy obu tych meczów. Dobrze nam to wróży na przyszłość.

A czujecie presję związaną z osiągnięciem dobrego wyniku? Bo trener Jankowiak ostatnio wspominał, że zaczyna wam ciążyć gra w roli faworyta.

– Wydaje mi się, że nie. Do wszystkiego podchodzimy z chłodną głową. Nie stawiamy się w roli faworyta. Fakt, że obecnie jesteśmy wiceliderem, nic dla nas nie znaczy. Liga się dopiero zaczęła – za chwilę jakiś zespół wygra dwa mecze, inny je przegra, a w tabeli może się sporo pozmieniać. Staramy się do roli faworyta podchodzić z dużym dystansem. Mimo że wygrywamy, mamy jeszcze sporo do poprawienia. Cieszę się, że potrafimy podnosić się po niewielkich niepowodzeniach i walczyć o zwycięstwa.

Na odpoczynek nie macie zbyt wiele czasu, bo już w sobotę gracie z Camperem…

– Jest to bardzo trudny przeciwnik, ale podejmiemy go na własnym terenie, więc mam nadzieję, że publiczność pomoże nam w odniesieniu zwycięstwa. Rozpoczynamy już przygotowania do tego spotkania. Obie drużyny na pewno stworzą ciekawe widowisko, ale liczymy, że zagramy swoją siatkówkę i nie pozwolimy rywalom wydrzeć we Wrześni punktów.

Będzie to pojedynek na szczycie, więc chyba emocji nie zabraknie?

– Można tak sądzić, jeśli spojrzy się tylko na tabelę. W minionym sezonie Camper został mistrzem I ligi, więc nam będzie przyświecała zasada „bij mistrza”. Może się okazać, że pojedynek będzie bardzo jednostronny w jedną lub w drugą stronę, ale może też być w nim sporo walki i skończyć się dopiero tie-breakiem. Wszystko zweryfikuje boisko w sobotę.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved