Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mikołaj Sarnecki: To była komiczna sytuacja

Mikołaj Sarnecki: To była komiczna sytuacja

fot. archiwum

Beniaminek z Będzina dzielnie walczył w meczu wyjazdowym z Resovią i niewiele zabrakło, by wywiózł punkty z hali na Podpromiu. - Przez trzy sety prezentowaliśmy się bardzo dobrze - mówił Mikołaj Sarnecki, zdobywca 15 punktów w tym meczu.

Takiego seta otwarcia nie spodziewali się zapewne nawet podopieczni trenera Damiana Dacewicza. Później było już nieco gorzej, jednak będzinianie przez pierwsze trzy partie byli niemal równorzędnym przeciwnikiem dla faworyzowanej Asseco Resovii. – Dzisiaj rano mieliśmy spotkanie drużynowe, podczas którego ustaliliśmy, że nie odpuścimy żadnej piłki i będziemy walczyli do końca, by wywieźć chociażby jeden punkt z Rzeszowa. Przez pierwsze trzy sety prezentowaliśmy się bardzo dobrze, jednak po dwóch wygranych partiach z rzędu rzeszowianie złapali wiatr w żagle i byli dla nas nie do powstrzymania – mówi Mikołaj Sarnecki.

W drugim secie doszło do kontrowersji, która wprowadziła zamęt w grze będzinian. Najpierw przyznania punktu domagał się libero ekipy Dacewicza – Robert Milczarek, jednak po wideoweryfikacji okazało się, że punkt należy się drużynie prowadzonej przez Andrzeja Kowala. Kilka akcji później przyjezdni popełnili błąd w ustawieniu. – To była bardzo komiczna sytuacja, gdyż całego seta musieliśmy rozegrać w zmienionym ustawieniu, co na pewno nie ułatwiało nam gry. Wszystko dobrze układało się dla nas do pewnego momentu – a mianowicie do pojawienia się boisku Jochena Shöpsa, który swoją zagrywką sprawił nam wiele problemów. Rzeszowianie pokazali, zwłaszcza w końcówkach setów, swoją siłę, której nie mogliśmy się przeciwstawić. Czwarty set to już była kompletna dominacja gospodarzy – komentował całą sytuację zawodnik.

Pomimo porażki zespół z Będzina pozostawił po sobie dobre wrażenie i wydaje się, że w dalszej części sezonu może być on trudnym przeciwnikiem dla wielu teoretycznie wyżej notowanych od siebie ekip. – Szkoda, że nie wywieźliśmy stąd chociażby jednego punktu, który z pewności dałby nam większą wiarę w to, co robimy. Przed nami jeszcze wiele meczy z bardzo wymagającymi przeciwnikami. Mamy bardzo trudny terminarz, ze wszystkimi czołowymi zespołami będziemy grali na wyjeździe, jednak mam nadzieję, że będziemy z nimi grali jak najlepiej i przede wszystkim jak najdłużej, co przełoży się na punkty dla naszego zespołu. Mam nadzieję, że te właśnie punkty zapiszemy na swoim koncie jeszcze w październiku – zakończył atakujący MKS-u Banimexu Będzin.



źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved