Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Mateusz Sacharewicz: Gramy z dużymi emocjami

Mateusz Sacharewicz: Gramy z dużymi emocjami

fot. Joanna Skólimowska

Trzecie zwycięstwo AZS-u Politechniki Warszawskiej w tym sezonie to dobry prognostyk przed dalszą częścią sezonu. - Marzyliśmy o tym, by skończyło się właśnie tak, jak się skończyło - mówił Mateusz Sacharewicz po wygranej z AZS-em Częstochowa.

Kolejne zwycięstwo, trzecie z kolei. Spodziewaliście się tak dobrej passy?

Mateusz Sacharewicz:Trudno powiedzieć, czy spodziewaliśmy się, że wygramy 3:0. Na pewno nastawialiśmy się na ciężki mecz. Marzyliśmy o tym, by skończyło się właśnie tak, jak się skończyło, aczkolwiek nie zakładaliśmy, że będzie to teoretycznie łatwy mecz.

Czy późna pora rozgrywek wpływa jakoś na waszą dyspozycję?



Jak widać, chyba zawsze powinniśmy grać o 20:30. Nie jest to codzienna sytuacja. Trzeba się zastanowić, jak spędzić ten dzień, rozsądnie zjeść, jednak nie jest to jakiś duży problem.

W sobotę rozegraliście tutaj pięć setów, jednak w środę nie było widać po was zmęczenia.

Tutaj ukłon w stronę naszej kadry, która zaplanowała, jak mamy być fizycznie przygotowani. Sami gramy z dużymi emocjami, więc to zmęczenie na pewno było, ale gdy zaczyna się mecz, pojawia się adrenalina i o zmęczeniu się zapomina.

Po ostatnim meczu Artur Szalpuk wspomniał, że wygrywacie, gdy wasze treningi nie są najlepsze. Teraz również było podobnie?

Tym razem też było tak, że treningi wyglądały fatalnie, więc przed meczem naprawdę zaczęliśmy się zastanawiać. Kuba (Jakub Bednaruk – przyp. red.) zażartował, że jest spokojny, bo gorzej już być nie może, więc wynik będzie dobry i tak też było. Mam jednak nadzieję, że to nie będzie jakiś wyznacznik. Chcemy też trenować jak najlepiej, tylko czasem nie wychodzi.

Jeśli złe treningi mają przekładać się na dobre wyniki – to dlaczego nie?

Wolałbym, żebyśmy trenowali dobrze i wygrywali mecze, wtedy byłoby jeszcze lepiej.

W związku z powiększeniem ligi będziecie musieli rozgrywać mecze niemal co trzy dni.

Dla mnie to fantastyczna sprawa, mogę grać nawet codziennie. Każdy trenuje po to, żeby grać, więc więcej meczów to nie jest powód do narzekania, a raczej do radości.

W kolejnym spotkaniu zmierzycie się z zespołem z Bielska-Białej. Zdążyliście już pomyśleć o tym meczu?

Do każdego meczu podchodzimy z ogromną wolą walki i z chęcią grania fajnej siatkówki. To jest nasze główne założenie. To, że gdzieś przy okazji udało się wygrać trzeci mecz, staramy się wyrzucić z głowy.

Ich występ w meczu z olsztyńską drużyną jakoś podniósł was na duchu?

Skoro przegrali 2:3 w Olsztynie, to znaczy, że są w niezłej formie. Dla nas to jeszcze lepiej. Niech będą w jak najlepszej, wówczas będzie fajny mecz. Mam nadzieję, że będziemy w lepszej formie. Na pewno damy z siebie sto procent. My będziemy w super formie i oni, i będzie wspaniały mecz.

Udało wam się wywalczyć awans w tabeli. Czy Politechnika Warszawska będzie się pięła jeszcze wyżej?

Mamy zamiar piąć się jak najwyżej, aczkolwiek nie zaglądamy w tabelę, patrzymy tylko na następnego przeciwnika. Myślimy o tym, aby uzbierać tyle punktów, ile się da, a na koniec po wszystkich meczach spojrzeć w zestawienie.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-16

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved