Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: W hicie kolejki górą bełchatowianie

PlusLiga: W hicie kolejki górą bełchatowianie

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Najciekawsze spotkanie w trzeciej kolejce zostało rozegrane w Jastrzębiu-Zdroju, gdzie miejscowi zmierzyli się z mistrzami Polski. Mecz był wyrównany, ale trwał zaledwie trzy sety, które wygrali siatkarze Skry Bełchatów.

Pierwsze punkty PGE Skra zdobywała po swoich atakach, natomiast gospodarze po błędach gości w zagrywce. Dopiero blok Zbigniewa Bartmana na Mariuszu Wlazłym dał jastrzębianom punkt po czystej siatkarsko akcji, a w dodatku wyprowadził ich na prowadzenie 3:2. To szybko zmieniło stronę boiska, a wszystko za sprawą autowego zbicia Pajenka (4:3). Dłuższy czas obie ekipy wymieniały się uderzeniami, popełniały też błędy i dopiero punktująca zagrywka Wrony dała PGE Skrze drugi punkt przewagi (8:6). Po czasie technicznym Wlazły huknął z prawego skrzydła, a Bartman uderzył w aut i różnica wzrosła do czterech oczek na korzyść przyjezdnych. Co prawda kontra Łasko zbliżyła Jastrzębski Węgiel na dwa oczka straty (9:11), ale chwilę później Conte popracował w bloku, zatrzymał go w ataku i Skra znowu przewodziła czterema punktami (13:9). To jednak szybko się zmieniło i po uderzeniu ze środka Pajenka gospodarze tracili do Skry już tylko punkt (12:13), a gdy bełchatowianie popełnili błąd w ataku, a Gierczyński splasował piłkę w kontrze, to miejscowi przewodzili minimalnie 15:14. Tuż po drugiej przerwie technicznej prowadzenie powróciło na bełchatowską stronę boiska, ale nie na długo, bowiem Marechal uderzył w aut (18:17). Wtedy o czas poprosił Miguel Falasca, ale po nim Łasko wykorzystał kontrę i gospodarze prowadzili 19:17, ale wszystko znowu zmieniło się po blokach Wlazłego, a chwilę później Marechala. Skra prowadziła wtedy 20:19, a w dodatku trzema asami serwisowymi popisał się Wlazły i mistrzowie Polski prowadzili 24:20 i wygrali w całej partii do 22.

Po okresie wyrównanej gry w pierwszych akcjach drugiego seta Czarnowski zatrzymał pojedynczym blokiem Wronę i Jastrzębski Węgiel jako pierwszy wysunął się na dwupunktowe prowadzenie w tej partii (5:3). Bełchatowianie szybko jednak zrewanżowali się blokiem Wrona/Wlazły i znowu na tablicy wyników był remis, z kolei gdy goście podbili atak Łasko, a Marechal wykorzystał kontrę, to PGE Skra była na prowadzeniu 7:6. Na pierwszej przerwie technicznej goście znowu przewodzili minimalnie, ale tuż po nim zwiększyli dystans do dwóch punktów (9:7). Niedługo później francuski przyjmujący punktował zagrywką i podopieczni Miguela Falaski odskoczyli na 12:9, ale miejscowi szybko zniwelowali starty do minimum (12:13) – podobnie jak było to w secie otwarcia. Na czele jednak nadal utrzymywali się siatkarze z Bełchatowa (16:14). Choć podopieczni trenera Piazzy cały czas próbowali gonić rywali, to Skra cały czas grała skutecznie. Dopiero kontra Bartmana (przy dobrej zagrywce Łasko) wyrównała stan seta (18:18). Wtedy jednak dwa razy blokiem zagrali bełchatowianie i znowu odjechali na dwa oczka przewagi. Następnie Brdjović, który pojawił się w końcówce na boisku, posłał kontrę do Wlazłego i o czas poprosić musiał trener Piazza. Jastrzębianie przegrywali już 18:21. Gospodarze nadal gonili, a po bloku na Conte o chwilę oddechu poprosił tym razem Falasca (21:20). W końcówce goście znowu pograli zagrywką, a dokładniej Kłos i w ważnym momencie prowadzili 24:20, a chwilę później zakończyli partię wygraną, dzięki czemu prowadzili już w meczu 2:0.

Od początku seta trzeciego widoczna była przewaga PGE Skry Bełchatów (3:1) i dzięki skutecznemu Wlazłemu utrzymywała ona dwa oczka różnicy przez jakiś czas (6:4). Jastrzębianie nadal walczyli i po kontrze zdołali doprowadzić po raz kolejny w tym spotkaniu do remisu (6:6), ale po błędzie Czarnowskiego mistrzowie Polski znowu zwiększyli prowadzenie (8:6), do którego kolejne punkty dołożył Bartman, po ataku w aut, a także blok na Łasko (11:7). Ekipa z Bełchatowa zaczęła wyraźnie przewodzić grze na boisku. Choć jastrzębianie próbowali grać w obronie i kończyć akcje, to bełchatowski blok im to uniemożliwiał. Po udanej akcji Conte w trójbloku o czas poprosił trener Piazza, jego drużyna przegrywała wtedy już 12:18. Mistrzowie Polski już do końca nie ustępowali, a przy stanie 21:16 znowu na boisku pojawił się młody Brdjović. Prowadzenie PGE Skry utrzymywało się na poziomie czterech-pięciu punktów już do ostatnich chwil spotkania i choć w końcówce Łasko wykorzystał jeszcze kontrę, to zakończyło się ono w trzech setach.



MVP meczu: Nicolas Marechal

Jastrzębski Węgiel – Skra Bełchatów 0:3
(22:25, 21:25, 22:25)

Składy zespołów:
Jastrzębski: Łasko (16), Gierczyński (8), Pajenk (5), Masny, Czarnowski (2), Bartman (9), Wojtaszek (libero) oraz Malinowski (1), Kosok (3) i Filippov
Skra: Wlazły (17), Kłos (10), Conte (9), Wrona (5), Uriarte (1), Marechal (11), Piechocki (libero) oraz Brdjović (1)

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved