Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLiga: Pierwsze punkty beniaminka z Lubina

PlusLiga: Pierwsze punkty beniaminka z Lubina

fot. Tomasz Szwajkowski / szwajkowski.info

Nie udała się siatkarzom ZAKSY Kędzierzyn-Koźle inauguracja sezonu przed własną publicznością. Na Mostowej podopieczni trenera Sebastiana Świderskiego przegrywali już 0:2. Straty co prawda udało się odrobić, ale tie-break należał już do lubinian.

W pierwszych piłkach spotkania w hali Azoty rozgrywający ZAKSY Paweł Zagumny postawił na grę środkiem – najpierw atak z krótkiej skończył Gladyr, a następnie z szóstej strefy zapunktował Dick Kooy (2:1). Na starcie tempo spotkania było bardzo powolne, a większość akcji kończyła się w pierwszym uderzeniu. Po ataku Jeroena Trommela przyjezdni schodzili na pierwszy time-out z jednopunktową zaliczką (8:7), a tuż po wejściu na boisko powiększyli przewagę do czterech oczek (11:7). Kędzierzynianie nie pozwolili jednak swoim rywalom na dalszą ucieczkę i za sprawą ataku Lucasa Loha złapali z nimi kontakt punktowy (12:13). Po autowym ataku, a następnie także zagrywce Kooya drużyna z miedziowego miasta odskoczyła na cztery oczka i sytuacja ZAKSY mocno się skomplikowała (15:19). Po przerwie na życzenie trenera Świderskiego gospodarze nie poprawili swojej gry, a wręcz przeciwnie – kolejne błędy doprowadziły do powiększenia się różnicy punktowej (16:22). W końcówce ubiegłoroczni zdobywcy Pucharu Polski starali się poprawić swoją grę i wejść z lepszym nastawieniem w seta numer dwa. Ta sztuka im się udała za sprawą wprowadzonego do gry Nimira Abdel-Aziza. Po dwóch potężnych uderzeniach Holendra blokiem popisali się kędzierzynianie i wynik wyglądał dużo lepiej (21:24). W trzeciej próbie zza dziewiątego metra rozgrywający ZAKSY pomylił się i lubinianie wygrali swojego drugiego seta w debiutanckim sezonie w PlusLidze (25:21).

Drugą odsłonę zdecydowanie lepiej zaczęli przyjezdni. Ekipa z Opolszczyzny dobrze pracowała w bloku i obronie, dzięki temu osiągnęła trzy oczka zaliczki (4:1). W kędzierzyńskiej ekipie sprawy w swoje ręce wziął Dominik Witczak, który bezkompromisowo rozwiązywał akcje na prawym skrzydle i był motorem napędowym swojego zespołu (8:6). Po regulaminowej przerwie gospodarze wpadli w lekki dołek i stracili trzy oczka z rzędu. Wszystko to dzięki dobrej grze Dmitrija Pashytskiego, który "czuł" grę Zagumnego w bloku oraz celnie atakował ze środka siatki. Coraz większe problemy w przyjęciu po stronie graczy z województwa opolskiego szybko znalazły odzwierciedlenie w wyniku – na drugą przerwę techniczną podopieczni Gheorghe Cretu schodzili z trzypunktową zaliczką (16:13). W decydującej części seta swoje nieprzeciętne umiejętności siatkarskie pokazał Ivan Borovnjak, który ze stoickim spokojem korzystał z kędzierzyńskiego bloku i zdobywał kolejne oczka (21:18). Sytuację po raz kolejny wyratował Witczak, który bardzo utrudnił rywalom przyjęcie i ułatwił pracę blokowi ZAKSY (21:21). Goście nie podłamali się słabszym momentem i błyskawicznie powrócili do dobrej gry, gwarantując sobie dwie piłki setowe (24:22). Odsłonę atakiem ze środka zakończył Łukasz Kadziewicz (25:23).

Przeciętna i mocno szarpana gra ZAKSY utrzymała się także na początku czwartej partii. Siatkarze z Kędzierzyna-Koźla z wielkim trudem kończyli swoje akcje, a dodatkowo często oddawali rywalom darmowe punkty swoimi błędami w praktycznie każdym elemencie gry (5:5). Po drugiej stronie siatki wyraźnie rozegrał się Jeroen Trommel, który dokładnie przyjmował, a dodatkowo łatwo znajdował dziury w kędzierzyńskim bloku (7:6). W połowie partii obie ekipy grały bardzo nierówno, a punkty zdobywane były seriami (10:8, 13:13). Indolencja w zagrywce oraz coraz bardziej nerwowe przyjęcie po raz kolejny uniemożliwiło gospodarzom równorzędną walkę z lubinianami i doprowadziło do szybkiego "rozstrzelenia się" wyniku (16:19). Kilka mocniejszych słów trenera Świderskiego pozytywnie podziałało na ekipę z Opolszczyzny – przy zagrywce Wiśniewskiego ZAKSA zdobyła 5 punktów z rzędu i odwróciła losy partii (24:20). Wygraną udało im się osiągnąć przy trzeciej próbie i spotkanie przedłużyło się o co najmniej jedną odsłonę (25:22).



Czwarta partia rozpoczęła się tak jak poprzednie – od równej gry obu ekip. Jako pierwsi drugi bieg wrzucili gospodarze, którzy odskoczyli na trzy punkty za sprawą bloków na Borovnjaku oraz Gromadowskim (8:5). Kąśliwa zagrywka Łukasza Wiśniewskiego spowodowała wiele kłopotów lubińskiej ekipie, a Grzegorz Łomacz był zmuszony grać jedynie sytuacyjne piłki na skrzydła, gdzie czekał już równy i wysoki blok ZAKSY (9:12). W kolejnych minutach ekipa trenera Cretu wciąż nie umiała odnaleźć właściwego rytmu i popełniała kolejne błędy w ataku (14:18). Natychmiastowo nie pomogła również zmiana atakującego – Szymon Romać nie był w stanie z miejsca pociągnąć gry zespołu i ciężar gry wciąż spoczywał na barkach Borovnjaka i Trommela. W najważniejszej części odsłony swoją zagrywką przypomniał się rywalom Pashytskyy, który mocno odrzucił przeciwników od siatki i wydatnie pomógł Cuprum doprowadzić do remisu (23:23). Blok na Romaciu oraz uderzenie z przechodzącej piłki Wiśniewskiego dały kędzierzynianom upragnionego seta i mecz w hali Azoty musiał rozstrzygnąć się w tie-braku (26:24).

Piątego seta od stanu 3:1 zaczęli przyjezdni. W ich ekipie wciąż pierwsze skrzypce grał Ivan Borovnjak, na którego patentu nie potrafił znaleźć kędzierzyński blok (4:2). Wraz z biegiem seta coraz lepiej atakował także Romać i to do niego kierowanych było dużo piłek. U gospodarzy osłabła zagrywka, a dodatkowo Nimir Abdel-Aziz podjął kilka złych decyzji i to Cuprum było bliżej końcowego sukcesu (9:6). Ratunkiem dla zespołu z Opolszczyzny była gra środkiem, gdzie nieomylny był Jurij Gladyr, jednak wyłącznie jego dobra gra nie była w stanie uchronić ich od porażki. Ostatni punkt w meczu zdobyli lubinianie, którym autową zagrywką pomógł Gladyr (15:11). MVP meczu: Ivan Borovnjak.

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – MKS Cuprum Lubin 2:3
(21:25, 23:25, 25:22, 26:24, 11:15)

Składy zespołów:
ZAKSA: Witczak (21), Zagumny (1), Loh (11), Gladyr (12), Wiśniewski (8), Kooy (24), Zatorski (libero) oraz Abdel-Aziz (4) i Van Dijk
Cuprum: Borovnjak (16), Trommel (15), Paszycki (13), Gromadowski (17), Kadziewicz (9), Łomacz, Rusek (libero) oraz Michalski, Romać (3) i Siezieniewski

Zobacz również:
Wyniki 3. kolejki spotkań oraz tabela PlusLigi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved