Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Zespół Caro Rzeczyca musiał uznać wyższość Kęczanina

I liga M: Zespół Caro Rzeczyca musiał uznać wyższość Kęczanina

fot. archiwum

W czwartej kolejce Krispol Ligi beniaminkowi z Rzeczycy wciąż nie udało się przełamać. Spotkanie zdecydowanie przebiegło pod dyktando gospodarzy - Kęczanina Kęty, którzy dopisali sobie trzy niezwykle cenne oczka do ligowej tabeli.

Już pierwsze akcje spotkania pokazały siatkarzom Caro Rzeczyca, że pojedynek z kęcianami nie będzie łatwy. Gospodarze po skutecznym ataku, a chwilę później asie serwisowym Bartosza Pietruczuka wyszli na prowadzenie 3:1. Wtedy też w szeregach rywali pojawiło się sporo nerwowości, która przełożyła się na ich dalszą grę. Błędy dotknięcia siatki czy zepsute zagrywki sprawiły, iż to gospodarze schodzili na pierwszą przerwę techniczną z trzypunktowym prowadzeniem. Później było już tylko gorzej. Na nic zdała się dobra gra Adama Sobolewskiego przy świetnej dyspozycji zespołu miejscowych. Przy stanie 14:8 goście nabrali jednak wiatru w żagle. Udanym atakiem ze środka popisał się Cezary Stanisławajtys, a następnie ze świetnej strony pokazał się Paweł Kaczorowski. Jednakże to także nie wystarczyło. Miejscowi nie odpuścili nawet na chwilę, raz po raz atakując ze skrzydeł. W końcowych akcjach seta kęczanie ponownie mogli liczyć na pomoc rywali, bowiem błędy po stronie przyjezdnych zbliżyły ich do wygrania partii (25:23).

Druga odsłona spotkania niczym nie przypominała poprzedniej. W tym secie to goście pierwsi objęli prowadzenie. Porażka w poprzedniej partii wyraźnie nie załamała zespołu i już od pierwszych piłek rozpoczęli budowanie przewagi (4:2). Dobra passa beniaminka nie trwała zbyt długo. Nie pozwolili im na to zawodnicy z Kęt, którzy szybko odzyskali utracone punkty, a chwilę później sami objęli prowadzenie 8:7. Wtedy też niczym feniks z popiołów powstał niewidoczny dotąd w tym secie Bartosz Pietruczuk. To za sprawą jego ataków oraz Jonasza Bieguna zespół coraz bardziej oddalał się od rywala 16:11. Od tego czasu kęcianie nie dali dojść do głosu przyjezdnym z Rzeczycy, raz po raz atakując ze skrzydeł czy stawiając szczelne bloki do ataków gości. Miejscowi zdobywali punkty niemal w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. W końcówce partii siatkarze beniaminka wyraźnie odpuścili, co pozwoliło rywalom cieszyć się z wygranej kolejnej partii.

Trzeci a zarazem ostatni set spotkania rozpoczął się od wyrównanej gry. Walka punkt za punkt nie była jednak spowodowana dobrą dyspozycją gości w tej partii, lecz błędami gospodarzy. Tuż po skutecznych akcjach Wiktora Macka w szeregach Kęczanina pojawiały się błędy własne (6:6). Wtedy też o czas dla swojego zespołu poprosił trener Błasiak, co okazało się być strzałem w dziesiątkę. Miejscowi wyeliminowali błędy pojawiające się w ich dotychczasowej grze i powoli budowali przewagę (16:13). W tym momencie szczególną uwagę zwrócił na siebie Jonasz Biegun. To za sprawą jego ataków miejscowi utrzymywali wysoką przewagę i w rezultacie wygrali partię 25:21, a tym samym cały mecz 3:0.



UMKS Kęczanin Kęty – Caro Rzeczyca 3:0
(25:23, 25:17, 25:21)

Składy zespołów:
Kęczanin: Błasiak, Macek, Macionczyk, Behrendt, Pietruczuk, Biegun, Mariański (libero) oraz Gandyk, Ciupa, Gaweł, Szpyrka i Ogrodniczuk
Caro: Stanisławajtys, Pawłowski, Kaczorowski, Sobczyński, Sobolewski, Małachowski, Wroniecki (libero) oraz Koryciński, Żyliński, Wilkoński i Kucharski

Zobacz również:
Wyniki 4. kolejki spotkań oraz tabela I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna, siatkowka24.com

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved