Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > I liga M: Zadyszka Espadonu, Krispol wciąż niepokonany

I liga M: Zadyszka Espadonu, Krispol wciąż niepokonany

fot. Kuba Makowski / APP Krispol Września

W czwartym meczu czwarte zwycięstwo odnieśli siatkarze APP Krispolu Września. Tym razem recepty na ogranie ich nie znalazł Espadon, który przed własną publicznością uległ przeciwnikom 1:3. Szczecinianie wygrali tylko pierwszego seta.

Mecz od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze, którzy po dobrych zagrywkach Mateusza Leszczawskiego oraz skutecznej kontrze Patryka Orłowskiego wyszli na prowadzenie 4:0. Widać było, że w pierwszych minutach spotkania przyjezdni kompletnie nie mogli odnaleźć odpowiedniego rytmu gry, a po punktowej zagrywce przegrywali pięcioma oczkami na pierwszej przerwie technicznej. Dopiero po niej pięknym za nadobne w polu serwisowym oddał rywalom Łukasz Murdzia, a Krispol zbliżył się do Espadonu na dwa punkty (10:12). Jednak to było wszystko, na co było go stać w premierowej odsłonie. Chwilę później asa dołożył Marcin Nowak, a błędy w ataku wrześnian powodowały, że ponownie zaczął powiększać się dystans punktowy pomiędzy oboma zespołami. W końcówce swoje trzy grosze do wyniku dorzucił jeszcze Łukasz Pietrzak, a szczecinianie triumfowali 25:17.

Wydawało się, że w drugiej partii pójdą za ciosem, bowiem po zbiciu Macieja Wołosza odskoczyli od rywali na trzy oczka (4:1). Ci jednak tym razem szybko się pozbierali, a do walki poderwała ich seria udanych kontr Mateusza Jasińskiego, dzięki której na przerwie technicznej to oni osiągnęli minimalną przewagę. Po niej obie drużyny szły łeb w łeb. Wprawdzie autowy atak ze środka Witolda Chwastyniaka pozwolił podopiecznym trenera Michalczyka wyjść na prowadzenie (12:10), ale chwilę później sytuacja zmieniła się o 180 stopni. Ich błędy w ataku spowodowały, że inicjatywę na boisku zaczęli przejmować przyjezdni, którzy po zbiciu przechodzącej piłki przez Patryka Skupa wygrywali trzema oczkami. Gospodarzy stać było jeszcze na jeden zryw. Świetne serwisy Orłowskiego w połączeniu z dobrą postawą w bloku pozwoliły szczecinianom nie tylko odrobić straty, ale także wyjść na prowadzenie (21:19). Ale w decydujących momentach ich gra zupełnie się posypała. Proste błędy w połączeniu ze skuteczną grą na kontrze Krispolu przechyliły szalę zwycięstwa na jego korzyść (25:23).

W trzecią odsłonę lepiej weszli przyjezdni, którzy po autowych atakach Nowaka i Wołosza wysforowali się na prowadzenie 5:2. Wówczas o czas poprosił trener Michalczyk. Przyniósł on efekt, bowiem dobra gra na siatce Nowaka spowodowała, że na świetlnej tablicy pojawił się remis. W kolejnych minutach obie drużyny walczyły cios za cios. Dopiero udana akcja na siatce Skupa oraz blok gości pozwoliły im ponownie odskoczyć od przeciwników na trzy punkty. Coraz pewniej w ataku radzili sobie wrzesińscy skrzydłowi, a Espadonowi coraz ciężej przychodziło zdobywanie punktów przy swoim serwisie. Gospodarze próbowali jeszcze odrabiać straty, lecz pogrążyła ich zagrywka Krzysztofa Antosika. W końcówce nie mieli już siatkarskich argumentów, by odwrócić losy tej odsłony. Ostatecznie padła ona łupem podopiecznych trenera Jankowiaka, a kropkę nad i postawił w niej Murdzia (25:19).



Początek czwartej partii był bardzo wyrównany. Obie drużyny udane akcje przeplatały błędami, ale wydawało się, że to goście decydują o wyniku spotkania. Wprawdzie zbicie Pietrzaka dało prowadzenie Espadonowi na pierwszym czasie technicznym (8:7), ale tuż po nim udanym blokiem popisali się gracze Krispolu i to oni próbowali przejąć inicjatywę na boisku. Szczecinianie zaczęli ułatwiać im zadanie, bowiem popełniali coraz więcej błędów w polu serwisowym, ale w miarę skutecznie grali też na skrzydłach, dzięki czemu do drugiej przerwy technicznej nie tracili kontaktu punktowego z przeciwnikiem. Dopiero autowy atak Pietrzaka podciął skrzydła zachodniopomorskiemu zespołowi. Wprawdzie wówczas przegrywał on tylko 18:20, ale od tego momentu nie odnalazł już odpowiedniego rytmu gry. Chwilę później skuteczną kontrę dołożył Jasiński, a udane zastawienie wrześnian praktycznie przypieczętowało ich sukces w całym spotkaniu. Ostatecznie wygrali oni tę część meczu 25:21, a cały mecz 3:1 i pozostali niepokonani w tym sezonie.

Espadon Szczecin – APP Krispol Września 1:3
(25:17, 23:25, 19:25, 21:25)

Składy zespołów:

Espadon: Pietrzak, Leszczawski, Nowak, Gałązka, Wołosz, Orłowski, Dembiec (libero) oraz Zabłocki, Markiewicz, Tołoczko i Kwiecień
Krispol: Antosik, Iglewski Marcin, Murdzia, Jasiński, Skup, Chwastyniak, Tylicki (libero) oraz Iglewski Mateusz i Sęk

Zobacz również
Wyniki 4. kolejki oraz tabela Krispol I ligi mężczyzn

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-15

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved