Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > PlusLigi nie stać na mistrzów świata?

PlusLigi nie stać na mistrzów świata?

fot. archiwum

Mistrzostwo świata zdobyte przez polskich siatkarzy podniosło prestiż PlusLigi, ponieważ gra w niej aż 12 złotych medalistów. Ale finansowo przegrywa z trzema europejskimi ligami i przez to traci czołowych graczy - podaje serwis sport.pl.

Nie ma na świecie innej męskiej ligi, w której grałoby aż 12 aktualnych złotych medalistów. Do ostatniego piątku było ich więcej, ale Marcin Możdżonek po spotkaniu z Lotosem Treflem Gdańsk poinformował, że opuszcza ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle i przenosi się do Turcji do klubu Halkbank Ankara. Biorąc pod uwagę przepaść dzielącą siatkówkę obu krajów, zwłaszcza wśród mężczyzn, wybór reprezentacyjnego środkowego wygląda na degradację. Polska w światowym rankingu zajmuje trzecie miejsce, Turcja dopiero 31. Możdżonek opuszcza ZAKSĘ uważaną przed sezonem za najpoważniejszego rywala dla PGE Skry Bełchatów.

Dość długo zastanawiałem się nad ofertą, przeanalizowałem wszystkie za i przeciw. Nie jest tak, że opuszczam Kędzierzyn, bo było mi tam źle. Przeciwnie, klub jest świetnie poukładany, walczy o najwyższe cele. Chciałem spróbować grania za granicą. Odezwał się jeden z najlepszych klubów w Europie, który chce wygrać Ligę Mistrzów. Takim się nie odmawia. Zwłaszcza że bardzo naciskał – opowiada Możdżonek.

Możdżonek podkreśla, że wywalczenie przez Polskę mistrzostwa świata nie miało wpływu na transfer, ponieważ rozmowy zaczęły się długo przed mundialem. – Nie zostawiam ZAKSY w potrzebie, choć jest mi trochę źle z tym, że przeżywa teraz słabszy okres. Ma jednak dobrego trenera i zawodników, trzeba tylko ułożyć grę – podkreśla. Dodaje też, że nie rezygnuje z reprezentacji. – Rozmawiałem ze Stéphanem Antigą, który nie miał nic przeciwko mojemu wyjazdowi do Turcji.



Mistrz świata nie ukrywa, że przechodzi do ligi mającej większe możliwości finansowe niż PlusLiga. – Gram w siatkówkę także po to, by zarabiać pieniądze. O poziomie sportowym rozgrywek nie chcę na razie mówić. Pojadę, to się przekonam. Tak jak w Polsce w Turcji jest kilka mocnych zespołów. To Halkbank, Fenerbahçe, Arkas Izmir, Galatasaray – dodaje. Reprezentant Polski liczy się z tym, że nie we wszystkich spotkaniach będzie występował. W lidze tureckiej w kadrze na mecz może być tylko trzech obcokrajowców, a Halkbank ma ich aż pięciu. – Rozmawiałem o tym z trenerem Bernardim. Obiecał, że będę grać nie tylko w Lidze Mistrzów. Rywalizacji się nie boję – kończy Możdżonek.

Dwie ligi, rosyjska i turecka, płacą zawodnikom dużo więcej niż polska. Tam kontrakty są średnio dwa razy wyższe niż u nas, zwłaszcza dla rozgrywających, przyjmujących i atakujących. A Turcy są w stanie jeszcze podbić cenę, bo jako jedyni wykupują kontrakty – mówi Jakub Malke, menedżer siatkarski.

Dlatego gdy rok temu Fakieł Nowy Urengoj złożył ofertę Michałowi Winiarskiemu, to uchodząca w Polsce za bardzo zamożną PGE Skra Bełchatów nawet nie próbowała walczyć o swojego asa. Podobnie było z Bartoszem Kurkiem, który po nieudanym sezonie w Dynamie Moskwa odrzucił oferty z Bełchatowa i Rzeszowa, przenosząc się do Lube Banki Macerata. – Bo dwie czy trzy czołowe włoskie drużyny są też dużo zamożniejsze niż najlepsze polskie – dodaje Malke. – Poziom PlusLigi mogą podnieść tylko najlepsi obcokrajowcy – uważa Michał Łasko, atakujący Jastrzębskiego Węgla, a wcześniej reprezentacji Włoch.

Cały artykuł Jarosława Bińczyka w serwisie sport.pl

źródło: sport.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2020 Strefa Siatkówki All rights reserved