Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > Orlen Liga: Druga kolejka znowu niepełna, Trefl liderem

Orlen Liga: Druga kolejka znowu niepełna, Trefl liderem

fot. archiwum

Pierwsze kolejki Orlen Ligi mają dziury niczym ser szwajcarski. W pierwszej nie rozegrano dwóch meczów, w drugiej jeden również został przeniesiony. Jak na razie na czele tabeli znajdują się Trefl Sopot oraz MKS Dąbrowa Górnicza.

Za tymi dwiema drużynami znajdują się jednak ekipy mające na koncie rozegrane tylko jedno spotkanie. Drugą kolejkę Orlen Ligi rozpoczęły w Rzeszowie Developres i Budowlani Łódź. Obie ekipy stoczyły jedyne w ten weekend rozgrywek pięciosetowe starcie, a lepsze w nim okazały się łodzianki, które zagrały bardziej zespołowo. Rozgrywająca Budowlanych umiejętnie rozłożyła grę w ataku na całą drużynę, która osiągnęła w tym elemencie 42% skuteczności, przy 38% Developresu. Najczęściej punktowała Sieczka, ale kroku dzielnie dotrzymywały jej Polańska, Ściurka oraz Popović. W ekipie z Rzeszowa dwoiła się i troiła Olszówka, która była najczęściej atakującą w zespole i uderzała ze skutecznością 41%. Obie ekipy starały się jak mogły w bloku, ale i w tym elemencie lepsze były przyjezdne, które zdobyły nim 15 punktów – to o 4 więcej niż Developres. Po tym meczu obie drużyny plasują się w tabeli Orlen Ligi obok siebie – Budowlani zajmują siódmą lokatę, rzeszowianki są tuż za nimi.

Swojego pierwszego seta w rozgrywkach Orlen Ligi wygrały zawodniczki KSZO Ostrowiec Świętokrzyski. Gospodynie spotkania rozpoczęły pojedynek z dąbrowskim MKS-em bardzo zmotywowane i od połowy partii premierowej dominowały na boisku, dobrze radząc sobie w każdym elemencie. Jednak by wygrać mecz, potrzebne są trzy wygrane sety, a ostrowczanki w dalszej części pojedynku zaczęły popełniać dużą liczbę błędów i choć utrudniały swoim przeciwniczkom przyjęcie, lepiej spisywały się w bloku (17 do 13), to jednak niepotrzebnymi pomyłkami zaprzepaściły swoją szansę na jakiekolwiek punkty do tabeli. Dąbrowianki mogą mówić o sporym szczęściu, bowiem same nie grały najlepiej i gdyby nie błędy KSZO, z pewnością wynik pojedynku mógł być dla nich niekorzystny. W całym meczu gra MKS-u opierała się na Koniecznej (21 punktów) oraz Mancuso (20). W zespole przeciwnym gra była rozłożona na większą część zespołu, najlepiej punktującą była Brojek (16 oczek).

Seta BKS-owi urwały także siatkarki Nafty Piła. Bialanki w całym meczu spisywały się dużo lepiej od swoich rywalek, ale w drugiej odsłonie przestój w ich poczynaniach, brak kończącego ataku i błędy w tym elemencie oraz determinacja gospodyń sprawiły, że to pilanki triumfowały w partii. Duży udział w tym Raczyńskiej – najlepiej punktującej zawodniczki po stronie Nafty (11 oczek). W pozostałych partiach drużyna z Bielska-Białej już nie ustępowała, notując dobrą skuteczność w ataku, zwłaszcza w kontrze i zwłaszcza w czwartej odsłonie. W dodatku bialskie blokujące znalazły sposób na atakujące rywalki i tym elementem zdobyły 11 punktów – o 5 więcej od Nafty. Pilska ekipa w trudnych momentach nie potrafiła przezwyciężyć także swojej nieskuteczności, popełniała błędy zarówno w zagrywce (11), przyjęciu (6) oraz w ataku (13), co nie pozwoliło im nawiązać walki z BKS-em. W ekipie przyjezdnych pierwsze skrzypce grała MVP meczu – Helena Horka, która w słabszych momentach mogła liczyć na wsparcie Strózik i Lis.



W czterech setach zakończył się także pojedynek w Legionowie, gdzie miejscowa SK bank Legionovia podejmowała Polski Cukier Muszyniankę. Podopieczne Macieja Kosmola w pierwszym secie przejechały po rywalkach niczym walec, wygrywając ją do 9. To legionowiankom wszystko wychodziło, a zaskoczona ekipa gości nie radziła sobie z niczym. Ważne punkty blokiem zdobywała wtedy Thibeault, duże problemy muszyniankom sprawiała też legionowska zagrywka. Po wygraniu seta premierowego w grze gospodyń nastąpił zwrot, inicjatywę przejęły przyjezdne, które zaczęły uprzykrzać grę przyjmującym po drugiej stronie siatki, a także włączyły do walki swój blok (w trzech ostatnich setach 10 punktów). Legionowianki nie przyjmowały dobrze, same nie utrudniając gry w tym elemencie przeciwniczkom, i choć nie odstawały od nich znacznie, to jednak nie potrafiły już odmienić losu żadnego z setów.

Jedyne trzysetowe starcie rozegrano w Bydgoszczy, gdzie sopocki Trefl w niespełna 80 min poradził sobie z Pałacem. Cały pojedynek nie stał na najwyższym poziomie, a obie ekipy w trzech rozegranych partiach popełniły w sumie aż 53 punkty. Sopocianki starały się jak najmocniej wpłynąć na grę rywalek swoją zagrywką i mimo że popełniły w tym elemencie też dużo błędów, przyniosło to skutek. Pałacanki przyjmowały bowiem bardzo źle – w całym meczu notując 24% pozytywnego i 11% perfekcyjnego przyjęcia. Najgorzej było w drugiej odsłonie, gdy ich skuteczność spadła do 14% i 5%. Mimo tak złego przyjęcia dzięki błędom zespołu gości drużyna z Bydgoszczy toczyła w miarę wyrównaną walkę, dobrze nawet spisując się w ataku (50%). Sopocianki ważne punkty zdobyły blokiem i zagrywką, a zwłaszcza w ważnych momentach mogły liczyć na Miros i Cooper, dlatego też triumfowały 3:0 i stoją na czele Orlen Ligi.

Chemik Police swój mecz z Impelem Wrocław rozegra w listopadzie.

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela Orlen Ligi

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-14

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved