Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Tauron Liga > ORLEN Liga: Udany początek rozgrywek dla BKS-u Bielsko-Biała

ORLEN Liga: Udany początek rozgrywek dla BKS-u Bielsko-Biała

fot. archiwum

Bialanki dopiero dzisiaj rozegrały swój pierwszy mecz w tegorocznych rozgrywkach ORLEN Ligi. Na wyjeździe pokonały 3:1 PGNiG Naftę Piła, tylko w drugiej partii ulegając rywalkom do 20. W pozostałych setach ich przewaga nie podlegała dyskusji.

Już w pierwszych akcjach bialanki szybko wypracowały przewagę, utrudniając rywalkom przyjęcie i odskoczyły na 3:0. Same też błędami podarowały dwa pierwsze punkty rywalkom, a także w ten sposób wyrównały stan seta po 5. W kolejnych akcjach przyjezdne grały już skuteczniej i po kontrze Łyszkiewicz prowadziły na pierwszej przerwie technicznej 8:5. Coraz słabiej w ataku spisywały się w dodatku pilanki i choć ich rozgrywająca próbowała czasem ratować sytuację, m.in. kiwką z drugiej piłki, to coraz pewniej na boisku poczynały sobie siatkarki BKS-u (12:7). Po uderzeniu Lis obie drużyny zeszły na przerwę techniczną przy nadal pięciopunktowej nadwyżce zespołu z Bielska-Białej, jednak chwilę później szkoleniowiec gospodarzy, Dominik Kwapisiewicz, poprosił o kolejną chwilę oddechu, bowiem rywalki dołożyły do różnicy kolejne oczko (18:12). Pilanki jednak same ułatwiały grę swoim przeciwniczkom, popełniając błędy i w ataku, i w przyjęciu, i w rozegraniu, utrzymując tym samym znaczne prowadzenie BKS-u (22:14). Drużyna gości nie miała problemu, by zakończyć tego seta wygraną (25:16) i objęła prowadzenie w całym meczu.

Błędy towarzyszyły miejscowym także od początku partii drugiej (1:3). W dodatku cały czas dobrze zagrywały siatkarki BKS-u i trener Kwapisiewicz szybko wykorzystał pierwszą przysługującą mu przerwę (2:5). Po powrocie na boisko do gry włączył się też bialski blok, a na boisku po stronie gospodarzy pojawiła się Sobczak. Nic to jednak nie dało, bowiem w polu zagrywki nadal dobrze spisywała się Beier i goście prowadzili już 7:2. Po przerwie Nafta zaczęła grać trochę skuteczniej, zwłaszcza Raczyńska. Pilska ekipa uruchomiła też trochę swoją zagrywkę, a to pozwoliło zbliżyć się do rywalek na 6:9, a po kolejnej kontrze na 8:10. W tej części seta bialanki musiały popracować, by zdobyć kolejny punkt. Kiedy jednak zaczęło im też przyświecać szczęście w obronie, a mylić zaczęły się rywalki, przyjezdne znowu odskoczyły – tym razem na pięć punktów (15:10). Ta przewaga także stopniała, a wszystko za sprawą bloku i kontry Wilczyńskiej (14:15). Blok pilanek wyrównał stan seta po 16, a następnie zagrywką pograła Wilczyńska i to ekipa miejscowych była na prowadzeniu 18:16. Dokładając do tego kolejny punkt po kontrze, Nafta odskoczyła na 21:18 i była bliska wygranej w secie. Choć BKS próbował jeszcze sprytnymi zagraniami odmienić losy seta, to jednak zdołał tylko zbliżyć się na jedno oczko straty. Miejscowe w kolejnych akcjach zupełnie odjechały z wynikiem i po skutecznym bloku wygrały w odsłonie do 20.

Bialanki na początku trzeciej partii szybko wypracowały prowadzenie 2:0, ale równie szybko miejscowe wyrównały po 3. Od tego momentu znowu zaczęły punktować przyjezdne i po punktującej zagrywce Trojan o czas poprosił trener Kwapisiewicz. Jego drużyna przegrywała wtedy 3:6. Po przerwie Horka i Łyszkiewicz wykorzystały kontry i BKS przewodził już 8:3. Przyjezdne grały z dobrą skutecznością w kontrze, wykorzystywały także swoją zagrywkę, co pozwoliło im odskoczyć na 12:5. Gdy akcję w bloku dołożyła do tego Trojan, różnica dzieląca obie ekipy była już bardzo wysoka (15:6) i utrzymywała się cały czas (18:9). Pojedyncze skuteczne akcje Nafty nie były w stanie zagrozić bialankom, które nadal utrzymywały wysoki procent skuteczności w kontrze – 19:9. Ani przez chwilę pilanki nie zagroziły w tej partii swoim przeciwniczkom, choć w końcówce jeszcze zerwały się do walki (16:23). Zespół z Bielska-Białej wygrał pewną grą w tej odsłonie do 17.



Bialanki, rozpędzone po wygranej w trzecim secie, wyśmienicie radziły sobie także od pierwszych akcji w partii numer cztery. Dzięki skutecznemu zbiciu z szóstej strefy Beier o czas poprosił trener Nafty. BKS przewodził wtedy 5:1, a od razu po przerwie dołożył do prowadzenia kolejny punkt (6:1). Po regulaminowym czasie m.in. Lis popracowała dobrze na siatce, a jej drużyna w kolejnej akcji dopisała kolejny punkt do swojego dorobku i przewaga BKS-u wynosiła już siedem punktów (10:3). Jeszcze Jarmoc próbowała zagrywką pociągnąć grę swojej ekipy, a Łukaszewicz uderzyła w aut i Nafta przegrywała już tylko 6:10. Chwilę później pilanki złapała niemoc w ataku, za to problemów ze skończeniem swoich akcji nie miały przyjezdne i w bardzo szybkim tempie odskoczyły na dziesięć punktów (16:6), a przewaga nadal rosła. Błędy Nafty nakręcały grę gości, a dodatkowo po kontrach Horki BKS przewodził już 20:6. Drużyna z Bielska-Białej rozbiła w czwartej odsłonie Naftę do 11 i zgarnęła w całym spotkaniu komplet punktów.

MVP spotkania: Helena Horka

PGNiG Nafta Piła – BKS Bielsko-Biała 1:3
(16:25, 25:20, 17:25, 11:25)

Składy zespołów:
Piła: Milović (6), Jarmoc (4), Wawrzyniak (6), Krawulska (2), Nadziałek (5), Raczyńska (11), Pauliukouskaya (libero) oraz Wilczyńska (7), Skorupka, Stencel i Sobczak (6)

BKS: Horka (21), Lis (12), Muhlsteinova (2), Trojan (8), Beier (15), Łyszkiewicz (9), Wojtowicz (libero) oraz Piśla (1), Bamber-Laskowska, Pelc i Strózik

 

Zobacz również:
Wyniki 2. kolejki oraz tabela ORLEN Ligi

 

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Tauron Liga

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved