Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga kobiet > I liga K: Beniaminkowie na czele po 2. kolejce

I liga K: Beniaminkowie na czele po 2. kolejce

fot. archiwum

Druga kolejka zmagań w I lidze kobiet okazała się szczęśliwa dla gospodarzy, bo przeważnie wygrywali oni swoje mecze. Jedynie Karpaty nie sprostały u siebie Budowlanym Toruń. Jedynym zespołem z kompletem punktów pozostał Ekstrim Gorlice.

Jak na razie świetnie w pierwszoligowych rozgrywkach radzi sobie beniaminek z Gorlic. W drugiej kolejce mierzył się on przed własną publicznością z Silesią Volley. Już dwa pierwsze sety pokazały, że podopieczne trenera Silczuka mają spory apetyt na sukces. Mogły nawet wygrać to spotkanie 3:0, ale przegrana po walce na przewagi w trzeciej partii jeszcze bardziej je podrażniła. W kolejnej części meczu rozgromiły przeciwniczki, a podniesione z parkietu trzy punkty pozwoliły im zasiąść na fotelu lidera rozgrywek. Z kolei ekipa z Mysłowic z zaledwie jednym punktem plasuje się w dolnych rejonach tabeli.

Dobrze na zapleczu Orlen Ligi radzi sobie także inny z beniaminków – ŁKS Commercecon Łódź, który w miniony weekend wykazał wyższość we własnej hali nad Spartą Warszawa. Podopieczne trenera Bartodziejskiego prowadziły już 2:0 i miały wszystkie atuty w ręku, by zakończyć mecz w trzech setach. Ale moment dekoncentracji sprawił, że zwycięstwo osiągnęły dopiero w tie-breaku. – Zupełnie niepotrzebnie nastąpił moment rozprężenia. Nie powinno nam się to nigdy więcej zdarzyć. Może dobrze, że taka sytuacja przydarzyła nam się na początku sezonu. Nie możemy odpuszczać żadnej akcji, musimy grać od początku do końca – podsumowała Agnieszka Wołoszyn.

Łodzianki dotychczas na swoim koncie zgromadziły pięć oczek. Tyle samo zdobyły siatkarki Budowlanych Toruń, które w sobotę po ciężkim boju wywiozły dwa punkty z Krosna. Choć mogą mówić o pewnym niedosycie, bowiem prowadziły już 2:0. – To była wielka loteria. Wygrywając do 23 i 21, wygrywaliśmy 2:0, ale tak naprawdę mogło być 2:0 dla gospodyń, które pokazały bardzo dobrą siatkówkę – podkreślał szkoleniowiec przyjezdnych, Mariusz Soja. Dobra gra prezentowana przez zespół z Podkarpacia zaowocowała w dwóch kolejnych setach, gdyż doprowadził on do remisu. Jednak w tie-breaku torunianki ponownie okazały się lepsze od przeciwniczek, ale podział punktów w tym meczu spowodował, że oba zespoły zostały sąsiadami w tabeli.



Zaskakująco słabo w Jastrzębiu-Zdroju zaprezentował się Zawisza Sulechów. Podopieczne trenera Mierzwińskiego praktycznie w żadnym z trzech setów nie były w stanie nawiązać wyrównanej walki z przeciwniczkami. Ambitna i skuteczna gra gospodyń pozwoliła im pewnie zwyciężyć i zainkasować pierwsze trzy punkty do ligowej tabeli, a ekipa z województwa lubuskiego przekonała się, że inni przeciwnicy na faworyta będą mobilizowali się podwójnie. Obecnie obie drużyny plasują się w środku tabeli.

Podobnie jak węgrowianki, które również w miniony weekend zapisały na swoim koncie pierwszą wygraną. Podopieczne trenera Kupisza z własnej hali odprawiły z kwitkiem rywalki z Murowanej Gośliny. Mimo że pojedynek zakończył się w trzech setach, to równie dobrze mecz mógł paść łupem przyjezdnych. Wszystko przez to, że szczególnie dwa pierwsze sety rozstrzygały się dopiero w końcówkach. W nich słabsze okazały się zawodniczki z Wielkopolski, które już nie podniosły się w trzeciej odsłonie, w efekcie czego wciąż pozostają bez punktów. Spotkanie SMS-u Szczyrk z Jokerem Świecie zostało przełożone.

Zobacz również
Wyniki 2. kolejki oraz tabela I ligi kobiet

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga kobiet

Tagi przypisane do artykułu:

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved