Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > I liga mężczyzn > Arkadiusz Żakieta: Punkty potrzebne są nam jak tlen

Arkadiusz Żakieta: Punkty potrzebne są nam jak tlen

fot. archiwum

- Potrzeba nam trochę więcej czasu na zbudowanie prawdziwego kolektywu. Liga jest jeszcze naprawdę bardzo długa, a my będziemy chcieli jak najszybciej zrehabilitować się za słaby początek sezonu w naszym wykonaniu - mówi atakujący KPS-u, Arkadiusz Żakieta.

W ostatniej kolejce przegraliście z SMS-em Spała. Była to już wasza trzecia porażka w tym sezonie. Chyba nawet w najczarniejszych snach nie spodziewaliście się tak słabego początku?

Arkadiusz Żakieta: Na pewno ani trenerzy, ani żaden z nas nie sądził, że na początku ligi będziemy w tym miejscu, w którym aktualnie się znajdujemy, ponieważ turnieje przed sezonem napawały nas dużym optymizmem.



Czego najbardziej zabrakło wam w ostatnim meczu – doświadczenia, cierpliwości w grze, spokoju, a może jeszcze czegoś innego?

– Przede wszystkim zabrakło nam konsekwencji taktycznej, jaką nakreślił nam trener. Poza tym we własnej hali zagraliśmy bardzo słabo w zagrywce i obronie, a goście w tych elementach zagrali super mecz – potrafili bardzo dobrze zagrywać i bronić w trudnych momentach dla nich i odwracać wynik na tablicy.

Nieudany początek sezonu jest dla was lekcją z psychologii? Jak sobie radzicie ze świadomością, że każdy kolejny przegrany pojedynek pogrąża was w dolnych rejonach tabeli?

– Nie jest nam łatwo z taką świadomością i z rosnącą presją, ale na pewno się nie poddamy. Trzeba przypomnieć, że w bardzo dużym stopniu jesteśmy odmienioną i młodą drużyną, dlatego trochę więcej czasu nam potrzeba na zbudowanie prawdziwego kolektywu. Liga jest jeszcze naprawdę bardzo długa, a my będziemy chcieli jak najszybciej zrehabilitować się za słaby początek sezonu w naszym wykonaniu.

A zerowy dorobek punktowy ciąży wam w głowach?

– Oczywiście, że ciąży, ale jednocześnie daje nam na treningach większego kopa do pracy. Nie możemy teraz zwieszać głów i mówić sobie, że jakoś to będzie. Z trenerem na pewno przeanalizujemy naszą grę i wyciągniemy wnioski, aby zacząć wreszcie dobrze grać, bo na pewno mamy duże możliwości.

Ambicji, woli walki, determinacji odmówić wam nie można, ale chyba na razie waszym sporym problemem jest zbyt duża ilość własnych błędów?

– Niestety, to jest nasz problem, zwłaszcza na zagrywce. Jesteśmy bardzo młodym zespołem, a pomyłki są wpisane w młodość. Staramy się wyeliminować je na treningach. Jestem pewny, że jak uda nam się ograniczyć je do naszego optymalnego minimum, to będziemy w stanie zrobić jeszcze kilka niespodzianek w lidze.

Słaby start jakoś zweryfikował wasze plany na ten sezon?

– Nie. Dalej chcemy zająć wysoką lokatę na koniec sezonu. Będziemy o to walczyć, jak najlepiej umiemy. Początek ligi nie jest dla nas zbyt udany, ale mam nadzieje, że na końcu staniemy na podium.

Czas na przełamanie w meczu ze Ślepskiem, który także jak na razie radzi sobie zaskakująco słabo?

– To będzie niezmiernie ciężki mecz, bo oba zespoły będą chciały wygrać za wszelką cenę. Zarówno nam, jak i Ślepskowi punkty potrzebne są jak tlen do życia. Szykuje się więc świetne widowisko, ale mam nadzieję, że to my będziemy się cieszyć z trzech punktów. Musimy wreszcie pokazać, na co nas stać.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
I liga mężczyzn

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-13

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2021 Strefa Siatkówki All rights reserved