Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > PlusLiga > Robert Prygiel: Można powiedzieć, że graliśmy bez atakującego

Robert Prygiel: Można powiedzieć, że graliśmy bez atakującego

fot. Sabina Bąk

Choć radomianie odnieśli drugie zwycięstwo w tym sezonie, nie do końca byli zadowoleni ze swojej gry. Najważniejsze dla nich były jednak kolejne zdobyte punkty. - W marzeniach chcieliśmy mieć sześć punktów po dwóch kolejkach i je mamy - ocenił Daniel Pliński.

Pojedynek w Radomiu mógł potoczyć się zupełnie inaczej. Gospodarze nie prezentowali się najlepiej, ale i beniaminek PlusLigi nie zanotował dobrego występu. Głównym powodem, dla którego MKS nie zdobył w hali rywala choć seta, były błędy własne. – Ze statystyk ewidentnie wynika, że drużyna Czarnych w każdym elemencie była dziś od nas zdecydowanie mocniejsza. Po drugie to, co mi się rzuciło w oczy, to proste błędy przede wszystkim w końcowych akcjach setów, co na pewno przeszkodziło nam ugrać tutaj jakiś korzystny wynik. Musimy zatem jeszcze poczekać na pierwsze punkty w tym sezonie – powiedział po meczu kapitan będzińskiego MKS-u, Maciej Pawliński. Różnice na korzyść Czarnych nie były jednak duże. Radomianie lepsi byli jedynie w polu zagrywki, ale popełniali mniej własnych błędów. Będzińska ekipa zanotowała odrobinę lepszą skuteczność w przyjęciu (48% dobrego i 28% perfekcyjnego przy 45% i 23% rywali), a także w ataku – 54% do 51%.

To, co z pewnością pomogło wygrać Cerrad Czarnym Radom, to koncentracja utrzymywana do samego końca w każdej z partii. – Na pewno cieszy zwycięstwo. Nasza gra była dzisiaj dosyć średnia. Ostatnio graliśmy troszkę lepiej. Na szczęście sala jest naszym atutem i drużynie przyjezdnej trudno się tutaj gra. Cieszymy się z trzech punktów – przyznał po meczu Daniel Pliński, kapitan Czarnych. – W marzeniach chcieliśmy mieć sześć punktów po dwóch kolejkach i je mamy. Ten mecz jest dla nas historią i już teraz myślimy o Gdańsku – dodał.

Szkoleniowiec beniaminka, choć po przegranym pojedynku chwalił drużynę przeciwną, próbował też znaleźć pozytywne punkty w grze swojego zespołu. – Uważam, że nieźle zagraliśmy w ataku, ale końcówki setów mogły potoczyć troszeczkę inaczej. Mimo wszystko zespół z Radomia wytrzymał ciśnienie inauguracji u siebie, gdzie mogło być trochę niepewności w grze po ich stronie. Niestety, w tych końcówkach polegliśmy – ocenił Damian Dacewicz.Chcieliśmy zagrać jak równy z równym, ale zespół z Radomia jest jeszcze silniejszy niż przed rokiem. W dodatku przez własne błędy padamy w końcówkach setów, w tych partiach, gdzie mogliśmy pokusić się o więcej punktów oraz jakąś walkę, a może nawet i zwycięstwo. Tamten rok pokazał, że drużyna z Radomia u siebie gra bardzo dobrze i wykorzystuje atut własnego boiska – dodał.



Po starciu z MKS-em szkoleniowiec Czarnych ma nad czym myśleć. Jego zespół, choć wygrał 3:0, nie prezentował się na takim poziomie, jak może i musi pracować nad pewnymi niedociągnięciami. – Był to dla nas ciężki pojedynek i trzeba przyznać, że drużyna z Będzina postawiła nam wysoko poprzeczkę w tym spotkaniu. Przez półtora seta rywale grali rewelacyjnie w ataku. Skuteczność skrzydłowych była niesamowita i gdyby ją utrzymali przez dłuższą część meczu, na pewno byłoby nam bardzo ciężko. Widać cały czas, że z Lukasem nie wszyscy się jeszcze rozumieją, ale czas jest po naszej stronie i wiem, że relacja na linii rozegranie-atak będzie jeszcze lepsza – powiedział Robert Prygiel. Graliśmy można powiedzieć bez atakującego. Był to słabszy występ Bartka, ale fajnie, że dla takiego chłopaka taki mecz jest jak miesiąc treningu. Dla niego jest to kubeł zimnej wody, który na pewno wiele go nauczy. Bardzo cieszy mnie postawa chłopaków w elemencie zagrywki. Jeżeli chodzi o zagrywkę kierunkową, chcieliśmy zagrywać w Miłosza Hebdę i to nam się udawało i zespół realizował założenia sztabu trenerskiego – zakończył szkoleniowiec radomskiej ekipy.

źródło: inf. własna, wksczarni.pl

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
PlusLiga

Tagi przypisane do artykułu:
, , , , ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved