Strefa Siatkówki – Mocny Serwis
Strona Główna > Aktualności > Liga Siatkówki Kobiet > Orlen Liga: Walka o pierwsze zwycięstwo w Pile

Orlen Liga: Walka o pierwsze zwycięstwo w Pile

fot. archiwum

W poniedziałek do walki o pierwsze zwycięstwo przystąpią zespoły pełne sportowych ambicji - PGNiG Nafta Piła i BKS Bielsko-Biała. Czy wzorem drużyny Jakuba Bednaruka mniej doświadczone gospodynie poradzą sobie z 5. ekipą poprzednich rozgrywek?

Dla podopiecznych Dominika Kwapisiewicza nie będzie to sportowa inauguracja sezonu – w pierwszej kolejce siatkarskiej Orlen Ligi dość widocznie uległy MKS-owi Dąbrowa Górnicza 0:3. Zawodniczki Juana Manuela Serramalery dominowały nad rywalkami w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła – począwszy od ataku, kończąc na defensywie. Mecz ten pokazał, że jeżeli pilanki chcą sprawić niejedną niespodziankę w trwających rozgrywkach, muszą oprzeć swoją grę na czymś więcej niż siatkarskiej fantazji. Są ekipą młodą, głodną zwycięstw, ale także pełną nieszablonowych rozwiązań, które, jeśli będą oparte na wystarczającej skuteczności zagrań, mogą być podstawą do zaskoczenia przeciwniczek. Żeby tak było, potrzeba jednak kilku poprawek, które w znaczący sposób powinny się przyczynić do wzrostu jakości gry zawodniczek Nafty.

Pierwszą z nich jest niewątpliwie większa stabilność ataku – w inaugurującym sezon spotkaniu poniedziałkowe gospodynie kończyły tylko jedną na cztery piłki posyłane przez Katarzynę Nadziałek. Najgorzej pod tym względem wypadła Natalia Krawulska, której efektywność wynosiła jedynie jedenaście procent. Niewiele lepiej poradziły sobie Marzena Wilczyńska, która na osiem prób w punkt zamieniła tylko jedną, Justyna Raczyńska (sześć szans, jedno oczko), a także Marija Milović, której jedyną zasługą w tym meczu był pierwszy i zarazem ostatni as serwisowy zapisany na koncie drużyny z Piły. Niewiele lepiej sprawa wyglądała, jeżeli chodzi o przyjęcie – najlepszą zawodniczką była w tym elemencie libero, Volha Pauliukouskaya, której skuteczność plasowała się na poziomie 64 procent. U trzech siatkarek suma pozytywnych zagrań w defensywie oscylowała w granicach 42-46 procent – były to: Krawulska, Wilczyńska i Veronika Skorupka (atak tej ostatniej też nie był najmocniejszą stroną – tylko jedną na pięć piłek przemieniła w zdobyć punktową dla swojej ekipy). Pytanie nasuwa się samo – czy przed meczem z bialankami podopiecznym trenera Kwapisiewicza uda się poprawić błędy i wzmocnić pozycję w bloku na tyle, żeby stać się wymagającym rywalem dla BKS-u?

Poniedziałkowe spotkanie dla siatkarek ze stolicy Podbeskidzia będzie inauguracją sezonu. Nie ulega wątpliwości, że nastroje w drużynie są pozytywne, mimo licznych zmian, które między rozgrywkami dotknęły zespół. Najbardziej znaczącymi wydają się być nieprzedłużenie kontraktu z Mirosławem Zawieraczem oraz transfer Karoliny Ciaszkiewicz-Lach do klubu z Muszyny. Kibiców z Bielska-Białej zapewne najbardziej cieszy powrót na ich boisko Natalii Bamber-Laskowskiej, która po urlopie postanowiła ponownie reprezentować czerwono-żółto-zielone barwy. Ponadto do teamu dołączyły: mistrzyni Polski Lucie Muhlsteinova, Kornelia Moskwa, czyli młoda kadrowiczka biało-czerwonych, Elżbieta Klein, która ostatnie lata spędziła w lidze akademickiej w USA, oraz Karolina Piśla, złota medalistka mistrzostw Europy kadetek, która w ostatniej chwili została powołana przez trenera Leszka Rusa do seniorskiego składu. Te nowe nabytki 5. drużyny poprzedniego rozdania Orlen Ligi wraz z siatkarkami, które znane są z poprzednich sezonów walki w BKS-ie (między innymi: Małgorzata Lis, Heike Beier, Helena Horka, Dorota Wilk, Sylwia Pelc, Mariola Wojtowicz), mają być gwarantem dobrych rezultatów w trwających rozgrywkach. Warto zaznaczyć, że mowa tu wyłącznie o polskich parkietach – tuż po zakończeniu poprzednich zmagań zarząd klubu poinformował, że zespół zrezygnuje z walki w mało prestiżowych i pochłaniających spore nakłady pieniężne europejskich pucharach.



– Chcemy zagrać zdecydowanie lepiej niż w Dąbrowie Górniczej. Tamten mecz nam nie wyszedł, między innymi dlatego, że popełniliśmy sporo błędów własnych. Przez kilka ostatnich dni pracowaliśmy nad tym, aby wyeliminować błędy, przez które straciliśmy punkty, grając z Tauronem. Mam nadzieję, że wesprą nas również kibice, którzy od lat są naszym siódmym zawodnikiem – powiedział trener PGNiG Nafty Piła, Dominik Kwapisiewicz. Mimo atutu własnej publiczności i boiska poprawa „falstartowych” wyników może być trudnym zadaniem – wszak BKS pokonywał już poniedziałkowe gospodynie w ostatnim czasie, podczas zwycięskiego dla siatkarek z Podbeskidzia turnieju w Bobolicach. Podobnie było i w poprzednim sezonie, kiedy to pilanki pokonał dwukrotnie – 3:0 i 3:1.

O tym, która z rywalizujących drużyn odnotuje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie, przekonamy się już w poniedziałek. Początek spotkania w pilskiej hali zaplanowany jest na godzinę 17.00.

źródło: inf. własna

nadesłał:

Więcej artykułów z kategorii :
Liga Siatkówki Kobiet

Tagi przypisane do artykułu:
, ,

Więcej artykułów z dnia :
2014-10-12

Jeśli zauważyłeś błąd w tekście zgłoś go naszej redakcji:

Copyrights 2015-2019 Strefa Siatkówki All rights reserved